REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Cenowe triki – uważaj na zakupach

    Michał Kisiel2012-09-06 06:00analityk Bankier.pl
    publikacja
    2012-09-06 06:00

    Ile powinien kosztować drink w nocnym klubie? Na to pytanie nie da się precyzyjnie odpowiedzieć – cena zawsze jest względna, a to, czy oceniamy coś jako drogie, czy tanie zależy od okoliczności. Sprzedawcy o tym wiedzą i potrafią manipulować naszymi wyborami tak, abyśmy myśleli, że podejmujemy najlepszą możliwą decyzję.

    uważaj na zakupach
    Image licensed by Ingram Image

    Nasze zakupowe decyzje zależą od wielu czynników. Czasem swoją rolę odgrywa nawet fizjologia, dlatego zakupów spożywczych nie warto robić z pustym żołądkiem. Jednak w większości przypadków wyborów staramy się dokonywać na zimno, kalkulując, która z dostępnych opcji jest najbardziej korzystna. Porównując różne możliwości zawsze musimy jednak sięgnąć po jakiś punkt odniesienia, a tę „kotwicę” sprzedawca może nam podsunąć.

    Najpierw drogie, potem tanie


    Jak najłatwiej sprzedać zegarek za 5 tysięcy złotych? Położyć go na wystawie obok zegarka za 20 tysięcy. Oczywiście ten trik nie zadziała zawsze, ale efekt „zakotwiczenia” często wykorzystywany jest przez sprzedawców. Polega on takim wyeksponowaniu towaru, że jego cena wydawać się będzie atrakcyjna. W tym celu sprzedawca musi zadbać o odpowiednie sąsiedztwo, czyli dać potencjalnemu klientowi punkt odniesienia, np. pod postacią wyjątkowo drogiej oferty.

    »Promocja! Czyli jak ugryźć wyprzedaż, by zyskać

    Odpowiednio manipulując cenami można skierować uwagę klienta w stronę oferty, na którą normalnie by się nie zdecydował. W książce „Priceless” William Poundstone, ekspert zajmujący się problemami postrzegania wartości, opisuje interesujący eksperyment. Badani dostali do wyboru dwa rodzaje piwa – premium za 2,50 dolara oraz tanie piwo za 1,80 $ „w promocji”. Ośmiu na dziesięciu klientów wybierało droższy napój. Kiedy wprowadzono trzecią opcję – „superpromocyjne” piwo za 1,60$, znacząca większość (znów 80%) wybierała piwo będące po środku cenowej stawki (za 1,80$).

    W kolejnej rundzie eksperymentu usunięto najtańszą opcję, a wprowadzono najdroższe piwo, za 3,40$. Większość badanych i tym razem wybrało nie najdroższą i nie najtańszą opcję, tylko trunek za 2,50$.

    Restauratorzy wykorzystują ten trik, kierując klientów w stronę towarów, na których zarabiają najwięcej. Jeśli więc w karcie win widzimy kilka opcji, a nie jesteśmy miłośnikiem tego napoju, to wybierzemy zapewne jedną z butelek w średniej cenie. Naszej uwagi nie zwróci najtańsze wino (w końcu co sobie pomyślą o nas inni?), a najdroższe potraktujemy jako ekstrawagancję. Tymczasem sprytny restaurator cenę skalkuluje tak, aby najwyższą marżę mieć właśnie na winach w średniej cenie.


    Cena-zmyłka, czyli oczywisty wybór


    Do zapłacenia wyższej ceny może nas także skłonić inny sprytny trik. Sprzedawca może nam podsunąć opcję, która już na pierwszy rzut oka jest nieopłacalna. Eksperyment pokazujący, jak działa ten chwyt opisuje Dan Ariely w książce „Predictably irrational”. Ariely natknął się w czasopiśmie „The Economist” na ofertę prenumeraty. Jego uwagę zwróciła konstrukcja ogłoszenia, w którym klienci mieli do wyboru:

    • roczny dostęp do serwisu internetowego za 59 dolarów,
    • roczną prenumeratę wydania papierowego za 125 dolarów oraz
    • roczną prenumeratę wydania papierowego i roczny dostęp do serwisu internetowego za 125 dolarów.
    pracownik amber gold » Zamiast wydawać - zacznij oszczędzać

    Na pozór środkowa opcja jest zupełnie nieatrakcyjna. Za tę samą cenę można mieć i gazetę i wersję internetową magazynu. Ariely sprawdził, jakich wyborów dokonaliby studenci – ze 100 badanych 16 wybrało pierwszą opcję, a 84 opcję trzecią. Nikt nie wybrał środkowej możliwości.

    Inaczej jednak wyglądały decyzje potencjalnych klientów, gdy z listy usunięto środkową opcję. Tym razem studenci, oczywiście nie ci sami, wybrali głównie dostęp przez sieć (68%), czyli tańszą alternatywę.


    Cenę-zmyłkę spotkać można nie tylko w branży wydawniczej. Jeśli hotel proponuje nam zwykły pokój bez śniadania, pokój lux bez śniadania i pokój lux ze śniadaniem, a ceny dwóch ostatnich opcji są zastanawiająco do siebie zbliżone, to prawdopodobnie cennik konstruował ktoś, kto zapoznał się z dorobkiem psychologii ekonomicznej.


    Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

    m.kisiel@bankier.pl

    Źródło:
    Michał Kisiel
    Michał Kisiel
    analityk Bankier.pl

    Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (1)

    dodaj komentarz
    ~obi1
    uważajcie ABW ma was na oku!

    Powiązane: Budżet rodziny

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki