Majowy kontrakt na dostawę baryłki ropy crude na giełdzie NYMEX podrożał na wczorajszym zamknięciu o 1,35 USD do 68,74 USD. Dziś w obrocie elektronicznym jego cena wzrosła o kolejnego centa do 68,75 USD.
Najwyższy w historii poziom notowania ropy osiągnęły 30 sierpnia 2005, gdy huragan Katrina zaatakował południowe wybrzeże USA - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD. Ogólnie rok 2005 przyniósł wzrost ceny baryłki o 40%.
Według większości analityków w najbliższym czasie nie ma co się spodziewać poważniejszych spadków notowań ropy. Wręcz przeciwnie - możemy wkrótce zobaczyć nowe rekordy wszech czasów. Przyczynia się do tego przede wszystkim pogłębiająca się niepewność polityczna na Bliskim Wschodzie.
Amerykańska prasa doniosła w weekend, że rząd George'a Busha coraz bardziej skłania się ku militarnemu rozwiązaniu kwestii irańskiego programu nuklearnego. Dalsze zaognianie sytuacji wokół drugiego co do wielkości eksportu ropy kraju w kartelu OPEC bardzo sprzyja wzrostom notowań surowca.
Wciąż nie widać też końca kryzysu w Nigerii - wydobycie ropy w tym bogatym w złoża kraju jest za sprawą ataków miejscowych rebeliantów od prawie dwóch miesięcy zmniejszone o około 20% w stosunku do normy.
BaP





























































