Cena listopadowego kontraktu na dostawę baryłki ropy crude spadła podczas wczorajszej sesji giełdy NYMEX o 1,66 USD do 63,20 USD. Dziś rano w obrocie elektronicznym ropa staniała o dalsze 0,50 USD lub 0,8% do poziomu 62,70 USD.
Najwyższy w historii poziom notowania ropy osiągnęły 30 sierpnia - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD. Obecnie cena czarnego kruszcu jest o około 11% niższa.
Krajowe Centrum Huraganów w Miami poinformowało wczoraj o przekwalifikowaniu burzy tropikalnej Wilma na huragan pierwszej kategorii. Inwestorów uspokoiła jednak informacja, że żywioł zaatakuje najprawdopodobniej południowo - zachodnie wybrzeża Florydy i nie powinien zagrozić platformom wiertniczym u brzegów Luizjany i Teksasu.
Wczoraj rząd USA poinformował, że koncerny naftowe zdołały już uruchomić około 35% infrastruktury wydobywczej w Zatoce Meksykańskiej, która została w całości zamknięta po ataku huraganu Rita.
Zwiększająca się produkcja i rosnący import mogły według analityków przełożyć się w zeszłym tygodniu na wzrost amerykańskich zapasów ropy crude o 2,25 mln baryłek lub 0,7%. Rezerwy benzyny mogły obniżyć się o 1,5 mln baryłek, a stan zapasów destylatów, w tym olejów opałowego i napędowego mógł spaść o 2,3 mln baryłek.
Sekretarz generalny kartelu OPEC oświadczył wczoraj, że moce produkcyjne organizacji powinny zwiększyć się w ciągu najbliższych pięciu lat o 5,5 mln baryłek dziennie. Mogący obecnie wyeksportować 32,5 mln baryłek dziennie OPEC ma w roku 2010 pompować każdego dnia 38 mln baryłek.
BaP




























































