Bush przypomniał także, że zlecił uruchomienie strategicznych rezerw paliwowych rządu USA, co ma zrekompensować na rynkach braki spowodowane przerwaniem produkcji przez rafinerie wydobywające ropę z dna Zatoki Meksykańskiej. Prezydent poinformował także o rozluźnieniu restrykcji jakościowych przy sprowadzaniu ropy z zagranicy. Ma to umożliwić sprowadzenie większych ilości ropy.
Z wypowiedzi Busha wynika, że główny rurociąg, który doprowadza paliwo z Wschodniego Wybrzeża USA pracuje tylko na 50%. Dlatego większa niż zwykle część paliw musi być transportowana morzem. Rząd USA uchylił tymczasowo przepis pozwalający na transport ropy pomiędzy portami tylko przez amerykańskie statki.
W swoim wczorajszym wystąpieniu Bush wezwał Amerykanów do oszczędności w używaniu benzyny. "Amerykanie powinni być ostrożni w używaniu energii w najbliższych kilku tygodniach. Nie kupujcie benzyny, jeśli jej nie potrzebujecie" - apelował.
Ceny benzyny w USA wzrosły ostatnio do około 3 dolarów za galon (3,75 l), a na wielu stacjach benzynowych tworzą się długie kolejki. Pomimo przemówienia Busha notowania ropy naftowej wzrosły wczoraj o 0,8% do niespełna 70 dolarów za baryłkę.
Bush zapowiedział także przeprowadzenie zbiórki funduszy na pomoc ofiarom huraganu. Będzie ją prowadzić wspólnie z byłymi prezydentami USA: Bushem seniorem i Billem Clintonem.
M.D.
Źródło: PAP


























































