Bank miał zarobić miliony dolarów na tym procederze w czasie, gdy prowadzenie tego rodzaju interesów z Iranem było już zakazane, ponieważ kraj obłożony był sankcjami gospodarczymi.
Jak dotąd bank nie zdecydował się skomentować tej sprawy, mimo że przedstawiciele mediów zwracali się do władz z prośbą o odniesienie się.
Co ciekawe, w 2006 roku dyrektor wykonawczy grupy Standard Chartered Bank z Londynu wysłał wiadomość, w której ostrzegał, że transakcje te mogą doprowadzić "do bardzo poważnego lub nawet katastrofalnego zniszczenia reputacji grupy".
/ kws, PAP, media





























































