REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Brytyjczycy zademonstrowali przeciwko Donaldowi Trumpowi

    2018-07-13 21:32
    publikacja
    2018-07-13 21:32

    Dziesiątki tysięcy ludzi wzięły w piątek udział w protestach przeciwko wizycie amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa w Wielkiej Brytanii. Największa demonstracja przeszła ulicami Londynu, nad którymi na kilka godzin zawisł wielki balon - karykatura Trumpa.

    fot. Yves Herman / / Reuters

    Przed południem na placu przed brytyjskim parlamentem grupa kilkuset protestujących wypuściła w powietrze sześciometrowy napełniony helem balon przedstawiający Trumpa jako wściekłego niemowlaka w pieluszce i z telefonem w ręku. Instalacja została sfinansowana z publicznej zbiórki przez internet i wzbudziła sensację w światowych mediach.

    Zwolennicy Trumpa krytykowali władze Londynu za wyrażenie zgody na to, by balon unosił się nad miastem. Były lider eurosceptycznej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa i sympatyk Trumpa Nigel Farage ocenił, że to "największa w historii obelga dla urzędującego prezydenta".

    Burmistrz brytyjskiej stolicy Sadiq Khan bronił jednak swojej decyzji, przekonując, że wszelkie formy protestu są dozwolone, jeśli nie łamią prawa ani nie są wulgarne. "Czy możecie sobie wyobrazić, że ograniczamy wolność słowa, bo jakiś zagraniczny lider może poczuć się urażony?" - pytał Khan w piątek rano w rozmowie z BBC Radio 4. Jak wskazał, w sobotę odbędzie się demonstracja zwolenników Trumpa i radykalnej prawicy, a jego rolą jako burmistrza nie jest cenzurowanie debaty publicznej.

    fot. Yves Herman / / Reuters

    Do sprawy odniósł się także w wywiadzie dla tabloidu "The Sun" sam Trump, który przyznał, w obliczu planowanych wielotysięcznych protestów i wypuszczenia balonu "nie czuje się mile widziany w Londynie".

    W południe ulicami miasta przeszedł marsz kobiet, którego uczestniczki oskarżyły amerykańskiego prezydenta o seksizm i rasizm oraz demonstrowały poparcie dla kobiet i mniejszości seksualnych, które zmagają się z dyskryminacją.

    Głównym celem organizatorek było wywołanie na trasie protestu możliwie największego hałasu - korzystały m.in. z bębnów, gwizdków i megafonów. Wiele osób miało ze sobą także kolorowe plakaty i tabliczki z hasłami sprzeciwu wobec Trumpa.

    Drugi, większy protest, zorganizowany m.in. przez lewicowego publicystę Owena Jonesa i z udziałem lidera opozycyjnej Partii Pracy Jeremy'ego Corbyna, wyruszył dwie godziny później. Wyrażano niezadowolenie z powodu uroczystego podejmowania Trumpa przez premier Theresę May.

    W piątek rano w ostatniej chwili swój udział w proteście zapowiedział także były wicepremier Wielkiej Brytanii i były lider Liberalnych Demokratów Nick Clegg, który tłumaczył na Twitterze, że choć "nie miał takiej intencji, to szalone ataki (Trumpa) pod adresem Unii Europejskiej, NATO i Światowej Organizacji Handlu zmieniły jego podejście". "Donald Trump ma wszelkie prawo, żeby odwiedzić Wielką Brytanię - a my mamy wszelkie prawo, żeby mówić, że nie ma racji" - przekonywał.

    Wśród demonstrujących pojawił się także były lider opozycyjnej Partii Pracy Ed Miliband, który tłumaczył na antenie radia LBC, że uczestnicy protestu "są w sporze nie z Amerykanami, lecz z tym amerykańskim prezydentem i jego wartościami: rasizmem, mizoginią i przychylnością wobec dyktatur". Polityka Trumpa jest "bardzo niebezpieczna dla naszych społeczeństw" - ocenił.

    Z kolei sekretarz generalny największego związku zawodowego Unite przekonywał, że "przekaz demonstrujących jest jasny: nie chcemy utrzymywać specjalnej relacji z bigotami".

    Londyńska policja metropolitalna nie ma w zwyczaju podawania liczby uczestników demonstracji, ale organizatorzy twierdzili, że na ulicach miasta pojawiło się nawet do 250 tys. osób. Podobne, choć mniejsze protesty zorganizowano także w innych częściach kraju.

    Według sondażu dla telewizji ITV aż 77 proc. Brytyjczyków negatywnie ocenia prezydenta Trumpa.

    W piątek, podczas drugiego dnia wizyty w Wielkiej Brytanii, Trump odwiedził m.in. akademię wojskową w Sandhurst, a także spotkał się z premier Theresą May w jej rezydencji w Chequers, gdzie liderzy rozmawiali m.in. o przyszłych relacjach handlowych, celach polityki zagranicznej i współpracy w ramach NATO, a także wzięli udział we wspólnej konferencji prasowej.

    Na zakończenie oficjalnego programu Trump z małżonką Melanią został przyjęty na zamku Windsor przez królową Elżbietę II. Sondaże wskazywały, że aż 49 proc. Brytyjczyków było temu przeciwne ze względu na kontrowersje towarzyszące amerykańskiemu prezydentowi.

    Trump spędzi weekend na swoim polu golfowym w Szkocji, skąd pochodziła jego matka. W poniedziałek spotka się w Helsinkach z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem.

    Z Londynu Jakub Krupa (PAP)

    jakr/ az/ mc/

    Źródło:PAP
    Tematy

    Komentarze (12)

    dodaj komentarz
    rmn
    Podobno małe protesty kilka tys., a nie 250 tys. (Lewicowej) prasie się mnoży, jak w Wwie
    john-eire
    Dzięki Kaczyński, publicznego protestu jest niezgodne z prawem. To jest Polski wolność?
    and00
    Żyjesz w swoim internacjonalistycznym matrixie.
    Wiesz ile ostatnio jest protestów w Polsce? Niepełnosprawni, lekarze, rolnicy, jacyś obywatele, komitety obrony, partie polityczne, tęczowi, czerwoni, czarni, zieloni nawet.
    I nikt nikomu nie zabrania, nie aresztuje nikogo,
    Czerp wiedzę nadal ze swoich ulubionych mediów, to
    Żyjesz w swoim internacjonalistycznym matrixie.
    Wiesz ile ostatnio jest protestów w Polsce? Niepełnosprawni, lekarze, rolnicy, jacyś obywatele, komitety obrony, partie polityczne, tęczowi, czerwoni, czarni, zieloni nawet.
    I nikt nikomu nie zabrania, nie aresztuje nikogo,
    Czerp wiedzę nadal ze swoich ulubionych mediów, to zaczniesz twierdzić że ziemia jest płaska.
    Wiem nie lubisz krytyki i napiszesz jak zawsze że moje zdanie cię nie ineresować.
    john-eire odpowiada and00
    Źródło: Freedom House.
    While Turkey saw the biggest one-year decline in freedom worldwide, Poland’s downward trend was the largest one-year fall of any EU nation.

    After little more than a year in power, the right-wing Law and Justice (PiS) party has passed legislation that has politicized public media, weakened the constitutional
    Źródło: Freedom House.
    While Turkey saw the biggest one-year decline in freedom worldwide, Poland’s downward trend was the largest one-year fall of any EU nation.

    After little more than a year in power, the right-wing Law and Justice (PiS) party has passed legislation that has politicized public media, weakened the constitutional court, handed the security services sweeping powers of surveillance and restricted the right of public protest, the report claims.
    and00 odpowiada john-eire
    To jest piękne.
    Oni wiedzą lepiej, pewnie się totalnej opozycji zapytali.
    Tylko że teraz za krytykę władzy (np antykomor) policja nie aresztuje nad ranem
    Tylko że za 2018:
    Polska jest krajem wolnym, 85/100, USA 86/100, Francja 90/100 Turcja 32/100
    generalnie 100/100 ma Skandynawia.
    Za ostatnie 10 lat nie ma nas
    To jest piękne.
    Oni wiedzą lepiej, pewnie się totalnej opozycji zapytali.
    Tylko że teraz za krytykę władzy (np antykomor) policja nie aresztuje nad ranem
    Tylko że za 2018:
    Polska jest krajem wolnym, 85/100, USA 86/100, Francja 90/100 Turcja 32/100
    generalnie 100/100 ma Skandynawia.
    Za ostatnie 10 lat nie ma nas w 24 państwach w których tej wolności wg nich ubyło najbardziej.
    Poza tym jak czytam ze z automatu rządy prawicy nazywa się w tym raporcie populistycznymi to mi Sorosem jedzie.
    Wiarygodność takich tendencyjnych, choć z tradycjami organizacji jest wątpliwa.
    Mieszkam tu, widzę co widzę a widzę że władza nie pałuje protestujących jak to się PO zdarzało.
    No ale parafrazując Stalina nie ważne jak jest, ważne kto punkty liczy.
    john-eire odpowiada and00
    Mieszkasz w twoim maly świat i jesteś ślepy. Czytaj dalej co mówi Amnesty International o wolność protest w Polsce.
    “Protesters’ refusal to stay silent is a testament to their resilience. Polish authorities are threatening peaceful protesters with detention and prosecution, while in some cases police officers have even beaten
    Mieszkasz w twoim maly świat i jesteś ślepy. Czytaj dalej co mówi Amnesty International o wolność protest w Polsce.
    “Protesters’ refusal to stay silent is a testament to their resilience. Polish authorities are threatening peaceful protesters with detention and prosecution, while in some cases police officers have even beaten and mistreated them. Many protestoes are also put under surveillance as peaceful protest is increasingly criminalized,” said Gauri van Gulik, Amnesty International’s Europe Director.
    https://www.amnesty.org/en/latest/news/2018/06/poland-peaceful-protesters-defy-escalating-assault-on-freedom-of-assembly/
    and00 odpowiada john-eire
    No właśnie dlatego że mieszkam w Polsce to wiem że to nieprawda.
    Po prostu polityka. AI jest za imigrantami, jest mocno internacjonalistyczna
    and00 odpowiada and00
    ps
    Nie opieraj się na raportach zagranicznych lewicowych organizacji, a zapoznaj się z faktami
    camaroooo
    NIe Brytyjczycy tylko kilku terrorystow Sadiqa i kilku KODziarzy :D

    Powiązane: Wielka Brytania

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki