REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Boom na rynku budowlanym, pustki w sklepach

2006-12-13 07:31
publikacja
2006-12-13 07:31
Budowlany boom, trwający nieprzerwanie od kilku miesięcy, spustoszył sklepy i hurtownie z materiałami budowlanymi w regionie łódzkim. Zaczyna w nich brakować podstawowych artykułów do budowy i remontów. Klienci są odsyłani na przyszły rok.

Grażyna Wielkoszyńska prowadzi pod Sieradzem firmę budowlano-hydrauliczną. Od kilku miesięcy nie narzeka na brak pracy, ale ma inny problem.

- Kiedyś wchodziło się do hurtowni i od ręki można było dostać potrzebny materiał, dziś trzeba czekać kilka tygodni. Inwestycje się przedłużają, a klienci niecierpliwią - narzeka.

Potwierdza to Teresa Cieślak z firmy developerskiej "Dynamiks" w Łodzi. - Mieliśmy kłopot z kupnem styropianu i wełny mineralnej. Musieliśmy czekać kilka tygodni aż zostaną sprowadzone - opowiada.

Wojciech Wójcik z firmy budowlanej "Joka" w Piotrkowie Trybunalskim twierdzi, że 4 grudnia mieli dostać wełnę mineralną, którą zamówili we wrześniu. Ale...

- Towar jednak do nas nie dotarł. Producent poinformował, że nie jest w stanie zrealizować zamówienia na czas, tak wielkie jest zapotrzebowanie - mówi Wójcik.

- Gdybyśmy nie mieli zapasu, trzeba byłoby teraz przerwać budowę. Nie można też nigdzie kupić kostki brukowej, ponieważ producenci mają wielkie problemy ze zdobyciem cementu - dodaje Wójcik.

Jak tłumaczy Jacek Wietrzyk, właściciel łódzkiej firmy remontowo-budowlanej "Jack", specjalizującej się w docieplaniu domów, wełny mineralnej nie ma, bo w kraju jest zaledwie dwóch producentów.

- W związku z boomem inwestycyjnym nie nadążają z produkcją na bieżąco. Kiedy sam zamawiałem ostatnio wełnę, kazano mi czekać na dostawę pół roku - mówi Wietrzyk.

Nie lepiej jest z materiałami wykończeniowymi. - Szukam od kilku dni hurtowni, w której można by kupić od ręki pięćdziesiąt metrów kwadratowych desek podłogowych i kilka par drzwi wewnętrznych. Wszędzie słyszę: trzeba czekać od 6 do 8 tygodni - mówi Joanna Janowska z Łodzi.

Pracownicy hurtowni z materiałami budowlanymi oficjalnie twierdzą, że z żadnym towarem nie ma problemu. Zupełnie inaczej przebiega rozmowa, gdy dzwonimy jako klienci do losowo wybranych hurtowni. Na pytania o wełnę i styropian pracownicy odpowiadają:

- Styropianu są resztki, a najpopularniejszej wełny mineralnej już nie ma. Proszę zadzwonić w przyszłym roku...

Dziennik Łódzki
(ani, pb)
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki