REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bitcoin i whisky. Nowatorskie inwestycje pozwoliły zarobić

2016-02-07 06:00
publikacja
2016-02-07 06:00

Już od dłuższego czasu inwestorzy zmuszeni są szukać zysku w coraz bardziej niekonwencjonalnych miejscach. W ciągu roku staniały główne surowce oraz większość spółek notowanych na warszawskim parkiecie. Dwucyfrowe zyski liczą dziś natomiast ci, którzy rok temu zainwestowali w wirtualną walutę, klasyczne auta czy butelki szkockiego trunku – wynika z danych zebranych przez Lion’s Bank.

fot. theta / / thetaXstock

Powszechnie mówi się o tym, że podatek bankowy spowodował wzrost marż kredytowych, ale to nie wszystko. Banki w poszukiwaniu środków na pokrycie nowych kosztów obniżają też oprocentowanie lokat. Już dziś niewiele jest rocznych lokat dających zarobić przynajmniej 2,5%, a i tak spora ich część wymaga spełnienia dodatkowych kryteriów. Jeśli ktoś odłożył na takiej rocznej bankowej lokacie 100 tys. zł, to otrzyma za rok 2500 zł odsetek minus podatek, czyli 2025 zł. Nie powinno więc dziwić, że inwestorzy szukają dla takiego rozwiązania alternatywy. Lion’s Bank sprawdził, jakie zyski mogą dziś liczyć inwestorzy, którzy rok temu zainwestowali mniej konwencjonalnie niż zanosząc pieniądze do banku.

Alternatywne rozwiązania pozwoliły zarobić nawet 85%

Zebrane dane potwierdzają jedno – najwięcej można było zarobić lokując pieniądze w mniej tradycyjne aktywa. Takie ryzykowne posunięcie najbardziej opłaciło się inwestorom, którzy rok temu wybrali wirtualną walutę – bitcoin. Ich zysk po 12 miesiącach może dziś wynosić 85%. Jakim cudem można było osiągnąć taki wynik? Notowania bitcoina są bardzo zmienne –równie szybko ta waluta drożeje, co tanieje. Nie powinno więc dziwić, że rok temu płacono za nią 221 dolarów, a dziś 375 dolarów, czyli prawie 70% więcej. Do tego dochodzi jeszcze osłabienie złotówki wobec dolara (o około 9%). Rodzimy inwestor, aby zaangażować się na wspomnianym rynku musiał więc kupić tańsze niż dziś dolary, za nie kupić dopiero wirtualną walutę, a dziś zrobić transakcje odwrotne zyskując tym samym dwa razy – raz na wzroście notowań bitcoina, a drugi na fakcie, że za dolara dostanie dziś więcej złotówek niż przed rokiem.

Słaby złoty ogranicza straty lub potęguje zyski

Podobny mechanizm działał w przypadku większości zagranicznych inwestycji Polaków. Dziś więcej złotówek niż przed rokiem trzeba zapłacić za dolary, euro, funty czy jeny. Jedynie szwajcarski frank notowany był na początku lutego br. na poziomie niemal identycznym jak w analogicznym okresie przed rokiem.

Osłabienie złotówki powinno cieszyć tych, którzy przed rokiem zainwestowali w aktywa notowane w drożejących dziś walutach (surowce, zagraniczne akcje czy nieruchomości). Gdy złotówka traci na wartości, po wyjściu z zagranicznej inwestycji posiadane euro czy dolary można zamienić na więcej złotówek. To jak pokazano wyżej może podnieść zyski, ale też może ograniczyć straty. Przykład? Złoto (notowane w USD) straciło w ciągu na wartości 12%. Rok temu za uncję żółtego kruszcu trzeba było płacić 1276,9 dolarów, a dziś tylko 1124 dolary. Z drugiej strony dolary są dziś droższe niż 12 miesięcy temu. W efekcie za uncję trzeba dziś płacić ponad 4,5 tys. zł, a rok temu było to o 50 zł więcej. Różnica niewielka pomimo sporego spadku dolarowych notowań złota. Wszystko dlatego, że za dolata trzeba było 3 lutego br. płacić niewiele poniżej 4zł, a rok wcześniej było to poniżej 3,7 zł za amerykańską walutę.

Wakacje na giełdzie

Z drugiej strony rozważając zagraniczne inwestycje dziś trzeba pamiętać, że ponosi się dodatkowe ryzyko. Jeśli bowiem złotówka w przyszłości się umocni, zarobione zagranicą dolary czy euro będą warte mniej złotówek.

Auta, trunki i tokijska giełda

Na bitcoinie lista inwestycji, które przez ostatnie 12 miesięcy pozwoliły zarobić ponad 10% się nie kończy. Ponad 30-proc. zysk można było też zrealizować inwestując w największe spółki tokijskiej giełdy. Tak dobre wyniki były możliwe do zrealizowania dzięki dodrukowi pieniądza w Japonii (to przyniosło hossę na tamtejszej giełdzie) oraz osłabieniu się złotówki wobec jena. Około 20% zainkasować mogli też ci, którzy przed rokiem kupili atrakcyjny samochód klasyczny lub butelkę szkockiego trunku z uznanej gorzelni. Na tym nie koniec. Hossa na amerykańskim rynku nieruchomości pozwoliłaby też rodzimemu inwestorowi zainkasować około 16% z rocznej inwestycji na tamtejszym rynku (koszty transakcyjne zostały tu pominięte). Choć jest to truizm, należy dodać, że nie ma gwarancji, że kolejny rok przyniesie podobne wyniki.

Surowce i rodzime aukcje w dół

Zebrane przez Lion’s Bank dane pokazują, że w ciągu roku najwięcej można było stracić na inwestycjach w rodzime akcje lub zakup surowców. W przypadku przeciętnego funduszu inwestującego w akcje z rodzimej giełdy strata wyniosła 10%. Podobne wyniki notują dziś ci, którzy przed rokiem kupili srebro lub miedź. Jeszcze większe obniżki dotknęły główny indeks warszawskiej giełdy (WIG, - 15% r/r) oraz indeks grupujący największe spółki (WIG 20, -22% r/r). Niekwestionowanym liderem spadków jest jednak Ropa. Pomimo faktu, że jest ona notowana w amerykańskiej walucie, a za tę trzeba dziś płacić więcej niż przed rokiem, to i tak wyrażona w złotych cena baryłki ropy jest teraz o 30% niższa niż przed rokiem.

Lista podwyższonego ryzyka. Na te spółki szczególnie uważaj

Lista podwyższonego ryzyka. Na te spółki szczególnie uważaj

Inwestowanie na giełdzie niesie za sobą duże ryzyko. W przypadku niektórych spółek jest jednak ono zdecydowanie większe niż zazwyczaj. Na Bankier.pl postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej raportom finansowym spółek z GPW i rynku NewConnect.


Bartosz Turek, Lion’s Bank

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ta spółka w końcu wejdzie na wyższy poziom? Chyba się skuszę
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (41)

dodaj komentarz
~janko
Prawda stara jak świat. Nie zarobi się pieniędzy na wodzie czy piasku (choć są tacy co ponoć potrafią ) ale na jakiś rozwiązaniach niekonwencjonalnych. Bitcoin moze zrobić furorę, o ile jeszcze nie zrobił. Ponoć polowa bitmonet będących w obiegu jest wykorzystywana do hazardu http://www.bukmacherzy.co/poradnik-bukmacherski/czy_bitcoin_zrewolucjonizuje_rynek_zakladow_bukmacherskich Prawda stara jak świat. Nie zarobi się pieniędzy na wodzie czy piasku (choć są tacy co ponoć potrafią ) ale na jakiś rozwiązaniach niekonwencjonalnych. Bitcoin moze zrobić furorę, o ile jeszcze nie zrobił. Ponoć polowa bitmonet będących w obiegu jest wykorzystywana do hazardu http://www.bukmacherzy.co/poradnik-bukmacherski/czy_bitcoin_zrewolucjonizuje_rynek_zakladow_bukmacherskich i tam moze to być wspaniała alternatywa dla walut tradycyjnych. Czy tak będzie czas pokaże
~klusek
O ile dobrze pamiętam, to dzisiaj złoto kosztuje ok 1300 USD, wiec autor artykułu nie pisze prawdy. w ciągu ostatniego roku złoto poszlo do góry średnio o 200 $, czyli był to opłacalne biznes :-)
~visu44
W 2010 roku zainwestowałem na fali podobnych hurra optymistycznych komentarzy , artykułów itp w wino na dzień dzisiejszy mam stratę na samym winie 35 % nie licząc opłaty wstępnej oraz corocznych opłat za tzw zarządzanie i przechowywanie razem strata ponad 50 % !.To wszystko jest oparte na łapaniu naiwnych a korzyść mają tylko zarządzający W 2010 roku zainwestowałem na fali podobnych hurra optymistycznych komentarzy , artykułów itp w wino na dzień dzisiejszy mam stratę na samym winie 35 % nie licząc opłaty wstępnej oraz corocznych opłat za tzw zarządzanie i przechowywanie razem strata ponad 50 % !.To wszystko jest oparte na łapaniu naiwnych a korzyść mają tylko zarządzający oni zarobią zawsze . A z tymi wycenami to jest tak jakby ktoś z 460 spółek na giełdzie wybrał kilka i pokazał wyniki że jest tak fajnie ! Teraz wabikiem jest na whisky życzę smacznego nieco wcześniej były działa sztuki ale ale zabrakło jeleni na rykowisku
~Jan
Inwestowanie jeśli ma przynieść inwestorowi rzeczywiste zyski wymaga od niego wytrwałości. Ja wytrwałością nie grzeszę więc każda inwestycja w butelkę szkockiego trunku kończy się niepowodzeniem.
~bafangoo
Kto by pomyślał.
Byłem przekonany, że inwestycja w whisky zwróci się bezproblemowo w minimum 40%.
~Marek odpowiada ~bafangoo
Zależy jak to robisz. Jeśli sam dobierasz do swego portfela whisky topowe, ale będące jednak w normalnej sprzedaży, to zyski sa sporo mniejsze, niż w przypadku tzw. whisky kolekcjonerskich, którymi obraca się wyłącznie na aukcjach. Takie "perełki" jak Glenfarclas1953 kupione w 2012 za 2500 GBP-obecna cena od 5600GBP, GlenGrant1948-Zależy jak to robisz. Jeśli sam dobierasz do swego portfela whisky topowe, ale będące jednak w normalnej sprzedaży, to zyski sa sporo mniejsze, niż w przypadku tzw. whisky kolekcjonerskich, którymi obraca się wyłącznie na aukcjach. Takie "perełki" jak Glenfarclas1953 kupione w 2012 za 2500 GBP-obecna cena od 5600GBP, GlenGrant1948-cena w 2014r 4900-kilka m-cy potem 5,625GBP, Kuruizawa1964-w 2013r. kupowana za 4,7k GBP-teraz 17,6k GBP. Niedawno zakończony projekt Clynelish ma również b. wysoki potencjał.
Warto również zając się unikatowymi koniakami, które razem w portfelu z kolekcjonerskimi gat. whisky doskonale się uzupełniają. (marecki0211@wp.pl)
~SatoshiNakamoto
w sumie rozumiem osoby, które negatywnie reagują jak pierwszy razy słyszą o bitcoin, bo podobnie reaguję sam jak słyszę o kolejnym altcoinie, który ma być lepszy od BTC, taka ironia losu. Granicą między szaleństwem, a geniuszem jest zazwyczaj bardzo cienka, a zazwyczaj nawet jej nie ma. Nawet na tych nic fundamentalnie niewartych w sumie rozumiem osoby, które negatywnie reagują jak pierwszy razy słyszą o bitcoin, bo podobnie reaguję sam jak słyszę o kolejnym altcoinie, który ma być lepszy od BTC, taka ironia losu. Granicą między szaleństwem, a geniuszem jest zazwyczaj bardzo cienka, a zazwyczaj nawet jej nie ma. Nawet na tych nic fundamentalnie niewartych złamanego grosza altcoinach mozna było wyspekulować tysiące procent.
~hehe
Dla mnie Darkcoin (vel Dash) jest taką ironią. Obecny wzrost kursu BTC to efekt uwagi biznesu, nawet banki zaczynają się kręcić wokół tematu "blockchain". Ale czy jest jakiś normalny biznes, który opiera się na sieci TOR ? Wiara w to, że Dash przyciągnie biznes - jest dla mnie po prostu kuriozalna...
~Dariusz3
Merytoryczny bład , skoro bitcoin podaje sie w pln to złoto takze powino byc podawane w pln a roczna stopa zwrotu na tym kruszcu to ok 10%. Taki szczegół
~cryptoinsider
na mniej znanych od Bitcoina kryptowalutach można było zrobić 5000% nie w rok, ale w miesiąc, mi się akurat udało wstrzelić... oczywiście to ruletka, ale za to ile adrenaliny:

https://www.worldcoinindex.com/coin/vertcoin (1 year)

natomiast ten wykres mówi o tym, że cena bitcoina na koniec 2016 nie powinna być niższa
na mniej znanych od Bitcoina kryptowalutach można było zrobić 5000% nie w rok, ale w miesiąc, mi się akurat udało wstrzelić... oczywiście to ruletka, ale za to ile adrenaliny:

https://www.worldcoinindex.com/coin/vertcoin (1 year)

natomiast ten wykres mówi o tym, że cena bitcoina na koniec 2016 nie powinna być niższa niż dzisiejsza:
https://bitinfocharts.com/comparison/hashrate-btc.html

Powiązane: Bitcoin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki