REKLAMA

Biden: Różnimy się z Merkel ws. Nord Stream 2, ale będziemy współpracować

2021-07-16 01:45
publikacja
2021-07-16 01:45
Biden: Różnimy się z Merkel ws. Nord Stream 2, ale będziemy współpracować
Biden: Różnimy się z Merkel ws. Nord Stream 2, ale będziemy współpracować
fot. Alex Edelman / / Reuters

Prezydent USA Joe Biden stwierdził po czwartkowej rozmowie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, że ma inny niż ona pogląd na Nord Stream 2, lecz razem będą współpracować, by na skutek projektu nie ucierpiały Ukraina oraz inne państwa regionu.

Podczas konferencji prasowej po ponad dwugodzinnych rozmowach w Białym Domu przywódcy podkreślali przede wszystkim przyjaźń między USA i Niemcami i łączące ich poglądy i wartości. Biden dziękował Merkel za jej "historyczną" rolę jako pierwszej kobiety na stanowisku szefowej rządu i żartował, że z racji swych częstych wizyt w Waszyngtonie podczas rządów czterech amerykańskich prezydentów, zna ona Gabinet Owalny lepiej niż on sam.

Podczas konferencji prasowej w Białym Domu Biden zaznaczył, że USA i Niemcy niosą wspólną odpowiedzialność za obronę wschodniej flanki NATO przed rosyjską agresją, kraje te łączy też poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy oraz integracji państw Bałkanów Zachodnich z Unią Europejską.

Biden stwierdził, że Stany Zjednoczone i RFN są zjednoczone w poparciu dla praw człowieka w obliczu podważania ich przez "Chiny i jakiekolwiek inne kraje".

"Pozostajemy zjednoczeni w stawianiu czoła erozji demokracji, korupcji, fałszywemu populizmowi w Unii Europejskiej, wśród państw kandydujących do członkostwa i wszędzie tam, gdzie je znajdziemy".

Kwestia Nord Stream 2 była jedną z nielicznych, w której Biden i Merkel zaznaczyli różnicę zdań. Biden powiedział, że powtórzył Merkel swoje "obawy" co do gazociągu, choć dodał, że zarówno Waszyngton, jak i Berlin są zjednoczone w sprzeciwie wobec używaniu energetyki jako środka nacisku wobec Ukrainy. Zaznaczył, że "dobrzy przyjaciele mogą sobie pozwolić na różnice w poglądach".

Merkel przyznała, że ona i Biden "doszli do różnych wniosków" na temat konsekwencji Nord Stream 2, lecz zaznaczyła, że nie pozwoli na szantaż energetyczny Ukrainy.

"Będziemy aktywnie działać, jeśli Rosja nie będzie szanować prawa Ukrainy jako kraju tranzytowego" - zapowiedziała niemiecka kanclerz. Dodała, że celem Nord Stream 2 nie będzie pominięcie Ukrainy, gdy chodzi o transport surowca. Dodał, że UE posiada całą gamę instrumentów, w tym możliwość nakładania sankcji, by przeciwstawić się takiemu scenariuszowi.

Rozmowy między przedstawicielami Berlina i Waszyngtonu na temat rozwiązania sporu toczą się od tygodni. Waszyngton chce, by w zamian ze zrezygnowania z części sankcji przeciwko projektowi Niemcy ograniczyły negatywne skutki wynikające z niego dla Ukrainy i państw regionu.

Odnosząc się do tematu sankcji, Biden stwierdził, że kiedy obejmował urząd, projekt był "w 90 proc. ukończony" i wobec tego "nakładanie sankcji wydawało się nie mieć sensu". Dodał, że zamiast tego wolał podjąć rozmowy z Niemcami. Dodał, że dopiero się okaże, czy przyniosą one praktyczne rozwiązania, które przyczynią się do zwiększenia europejskiego bezpieczeństwa energetycznego.

Przywódcy USA i Niemiec zadeklarowali też zawiązanie partnerstwa ds. zmian klimatu i energetyki, które ma na celu pogłębienie bezpieczeństwa energetycznego w Europie oraz zagwarantowanie zrównoważonego rozwoju technologicznego sektora energetycznego

W kwestii innego potencjalnie spornego tematu - polityki wobec Chin, niemiecka kanclerz przyznała, że USA i Niemcy mogą mieć odmienne interesy, lecz dodała, że chce większej koordynacji polityki wobec Pekinu z USA. Zapewniła też, że Niemcy nie będą milczeć gdy będzie dochodzić do gwałcenia praw człowieka. Podkreśliła jednak, że współpraca z Chinami jest konieczna m.in. w kwestiach zmian klimatu i handlu.

Liderzy przyjęli "deklarację waszyngtońską", nakreślającą wspólne zasady działania i wartości, którymi kierować mają się oba państwa w obliczu wyzwań przyszłości.

Niemiecka kanclerz jest pierwszym europejskim przywódcą przyjętym przez prezydenta Bidena w Białym Domu. Biden jest z kolei czwartym prezydentem USA, z którym spotkała się Merkel przez 16 lat swoich rządów. Jest to jej ostatnia wizyta w Waszyngtonie, bo zapowiedziała swoje odejście z funkcji po wrześniowych wyborach parlamentarnych w Niemczech. Biden stwierdził, że będzie mu brakowało spotkań z szefową niemieckiego rządu.

Przed spotkaniem z Bidenem, kanclerz Merkel rozmawiała z wiceprezydent Kamalą Harris w jej rezydencji. Otrzymała też doktorat honoris causa - jej 18. taki tytuł - od Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore.

Ostatnim punktem wizyty jest kolacja z udziałem Bidena, Harris, Merkel ich małżonków, a także republikańskimi liderami mniejszości w Senacie i Izbie Reprezentantów, Mitchem McConnellem i Kevinem McCarthym. Wśród gości będą też m.in. byli szefowie dyplomacji USA, Colin Powell i Hillary Clinton.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ mars/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1300 zł premii!

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1300 zł premii!

Advertisement

Powiązane: Nord Stream 2

Komentarze (6)

dodaj komentarz
lipsk
Usa to już spadajaca gwiazda z potężnymi problemami społecznymi i żyjąca jeszcze z owoców dawnej świetności. Zadłużona i bez wizji rozwoju. jedynym towarem jaki maja do zaproponowania to broń , filmy i demokracja kulawa. Niemcy jeszcze dają radę ale z chinami przegrają z kretesem w ciągu następnej dekady a eu ze Usa to już spadajaca gwiazda z potężnymi problemami społecznymi i żyjąca jeszcze z owoców dawnej świetności. Zadłużona i bez wizji rozwoju. jedynym towarem jaki maja do zaproponowania to broń , filmy i demokracja kulawa. Niemcy jeszcze dają radę ale z chinami przegrają z kretesem w ciągu następnej dekady a eu ze swoimi pomysłami na socjal i pomysły z co2 tylko to przyśpiesza. Może i dobrze bo wiekszych obłudników jak usa i niemcy to ze świecą szukać.
lorelie
Amerykanie nie jest wam wstyd że macie takiego prezydęta bideta pośmiewisko świata który przewraca się na schodach do samolotu? który uważa że jak facet poczuje się kobietą to może skorzystać z damskiej toalety? oraz że zmiana białych królów w serialach Netflix na czarnych to sprawiedliwośc historyczna...
300_pala
Jak tam Amerykańskie czołgi przyjadą? Czy od Bidena nie kupujecie PiSarze?
300_pala
Seriale na Netflix to filmy fabularne a nie historyczne...
Ale jak ktoś wierzy w to co widzi w TVP. To musi być wyborca dobrej zmiany
pirx
Amerykanie maja swoją II poprawkę i w d... tzn nosie to, kto nimi rządzi. Jak reżim wyciągnie łapę po coś dla nich istotnego , to się skrzykną i nawet cała Gwardia Narodowa wtedy nie pomoże.
talmud
amerykanie....90% to ludzie bez wykształcenia kręgosłupa moralnego & kultury osobistej - nie wymagaj więc za dużo od tej tłuszczy...LMAO
sa tez "amerykanie"......LOL

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki