Biblioteka Narodowa w Warszawie przeszła gruntowny remont. Jego koszt to bagatela 26 milionów złotych. Co ciekawe, pieniądze na remont w większości udało się wysupłać dzięki ekologii i walce z globalnym ociepleniem.
Dyrektor biblioteki Tomasz Makowski mówi, że w zasadzie wymieniono pół budynku. - Wymieniliśmy 14 tysięcy metrów kwadratowych szklanych fasad, 6 tysięcy okien, 12 tysięcy lamp i 1200 kaloryferów. To pół budynku - cieszy się dyrektor biblioteki.
Lwia część pieniędzy potrzebnych na remont znalazła się dzięki ekologii i walce z globalnym ociepleniem. Polska w ramach protokołu z Kioto zobowiązała się, że zredukuje emisję dwutlenku węgla o 6 procent. Wykonaliśmy zadanie z nadwyżką i zredukowaliśmy ją o około 30 procent.
Zobacz także
Minister środowiska Marcin Korolec mówi, że dzięki temu możemy sprzedawać nadwyżkę naszych uprawnień do emisji CO2 i sfinansować na przykład remont biblioteki. - Różnicę możemy sprzedawać państwom, którym ta redukcja się nie udała, takim jak Japonia, Hiszpania, czy Irlandia. Oni muszą wykazać swoją redukcję, a jeśli nie są w stanie jej udokumentować to mogą iść do innych państw i kupić uprawnienia - tłumaczy minister środowiska.

W przypadku remontu Biblioteki Narodowej ponad 20 milionów złotych wyłożyli Japończycy, którzy kupili od nas część zaoszczędzonych przez Polskę praw do emisji CO2. Łączna kwota jaką nasz kraj zarobił dotychczas na zaoszczędzonych prawach do emisji to blisko 780 milionów złotych.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) Radomir Czarnecki/magos






























































