REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Belka: Wzrost rat kredytowych w CHF widoczny, ale nie dramatyczny

2010-12-22 18:40
publikacja
2010-12-22 18:40
Dodaj Bankier.pl w Google
Wzrost rat kredytów zaciągniętych we frankach szwajcarskich jest widoczny, ale nie jest dramatyczny - ocenił w środę podczas konferencji prasowej prezes NBP Marek Belka.

Zdaniem Belki dla osób, które zaciągnęły kredyty w szwajcarskiej walucie, ważniejsze od kursu franka są niskie stopy procentowe w Szwajcarii.

Prezes NBP wierzy, że zmiana kursu franka będzie raczej miała efekt psychologiczny na osoby, które myślą o wzięciu kredytu w tej walucie. Jego zdaniem skłonność do zaciągania takich kredytów będzie się zmniejszać.

Oszczędzaj z głową » Wybierz dobre konto oszczędnościowe


Belka zaznaczył, że Szwajcaria jest "ofiarą własnego sukcesu". Wyjaśnił, że im większe turbulencje na rynkach europejskich i w Stanach Zjednoczonych, tym większa skłonność inwestorów do lokowania pieniędzy w szwajcarskie aktywa.

Frank szwajcarski umacnia się wobec złotego niemal bez przerwy od początku listopada, kiedy kosztował ok. 2,85 zł. W środę szwajcarską walutę wyceniano już na 3,20 zł. W efekcie wzrostu kursu franka wielkość rat kredytów denominowanych w tej walucie rośnie z dnia na dzień.

Specjaliści są zgodni, że kurs franka wobec złotego skorelowany jest z relacją euro do franka.

Główny Ekonomista Domu Maklerskiego X-Trade Brokers Przemysław Kwiecień wskazał w porannym komentarzu, że na parze EUR/CHF "rynek szuka dna spadków". Jego zdaniem najbardziej oczywisty czynnik o charakterze fundamentalnym - rozwiązanie kryzysu zadłużenia w strefie - wydaje się odległy.

Kwiecień zwrócił uwagę na silne implikacje makroekonomiczne umacniania się franka. "Szwajcarska gospodarka w relatywnie dużym stopniu opiera swój rozwój na eksporcie do krajów strefy. Historycznie czyniła to przy kursie mieszczącym się w przedziale 1,45-1,80, zaś najczęściej w wąskim przedziale 1,55-1,70" - poinformował Kwiecień. Według niego, pojawi się pytanie, jak notowania pary EUR/CHF przełożą się na wzrost gospodarczy i inflację lub deflację. (PAP)

mmu/ je/ bk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
mercedes_okularnik
Dnia 2010-12-23 o godz. 10:21 ~Majster napisał(a):
> Jeśli Pan Belka zarabia kupe kasy, to mu wisi. Jeśli budżet
> domowy okrojony zostaje przez wzrost raty z np.1000 zł (po
> przeliczeniu z chf) na 1300, 1500zł, to tu się myli.Kredyty
> w chf brali ludzie,którzy liczą każdy grosz i chcieli
> ograniczyć
Dnia 2010-12-23 o godz. 10:21 ~Majster napisał(a):
> Jeśli Pan Belka zarabia kupe kasy, to mu wisi. Jeśli budżet
> domowy okrojony zostaje przez wzrost raty z np.1000 zł (po
> przeliczeniu z chf) na 1300, 1500zł, to tu się myli.Kredyty
> w chf brali ludzie,którzy liczą każdy grosz i chcieli
> ograniczyć koszty poprzez takie działanie.Są to często
> ludzie mniej zamożni i nie mający nic wspólnego ze
> wskaźnikami makroekonomicznymi Szwajcarii i nawet banków
> ,które im te kr.udzieliły. Teraz trzeba odmówic dzieciom
> wakacji, sobie oszczędzania itd.Należy jednak patrzeć na
> świat normalnością,a nie tylko wskaźniki i wskaźniki.
Pan belka jest profesorem, to mu może wisieć słonko, ja tez mam kredyt we frankach i on jest i tak najtańszy;)))))))))))))))
~kruszec
Dokladnie jest tak jak mowisz, wiadomo ze kredyty walutowe sa obarczone ryzykiem i nie chodzi tu o krotkotrwale wahania ale o dlugofalowe koszty kredytu zaciagnietego na wiele lat - gdyby to przeliczyc wychodzi calkiem spora roznica, dlatego nie warto sie opierac na prognozach bankow ale na zdrowym rozsadku i obiektywnych zrodlach Dokladnie jest tak jak mowisz, wiadomo ze kredyty walutowe sa obarczone ryzykiem i nie chodzi tu o krotkotrwale wahania ale o dlugofalowe koszty kredytu zaciagnietego na wiele lat - gdyby to przeliczyc wychodzi calkiem spora roznica, dlatego nie warto sie opierac na prognozach bankow ale na zdrowym rozsadku i obiektywnych zrodlach jak np porownywarki finansowe.
~Majster
Jeśli Pan Belka zarabia kupe kasy, to mu wisi. Jeśli budżet domowy okrojony zostaje przez wzrost raty z np.1000 zł (po przeliczeniu z chf) na 1300, 1500zł, to tu się myli.Kredyty w chf brali ludzie,którzy liczą każdy grosz i chcieli ograniczyć koszty poprzez takie działanie.Są to często ludzie mniej zamożni i nie mający nic wspólnego Jeśli Pan Belka zarabia kupe kasy, to mu wisi. Jeśli budżet domowy okrojony zostaje przez wzrost raty z np.1000 zł (po przeliczeniu z chf) na 1300, 1500zł, to tu się myli.Kredyty w chf brali ludzie,którzy liczą każdy grosz i chcieli ograniczyć koszty poprzez takie działanie.Są to często ludzie mniej zamożni i nie mający nic wspólnego ze wskaźnikami makroekonomicznymi Szwajcarii i nawet banków ,które im te kr.udzieliły. Teraz trzeba odmówic dzieciom wakacji, sobie oszczędzania itd.Należy jednak patrzeć na świat normalnością,a nie tylko wskaźniki i wskaźniki.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki