REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Belgia wynajmie 2 tys. "detektywów" do wyszukiwania zakażonych koronawirusem

2020-04-21 16:18
publikacja
2020-04-21 16:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Belgia zrekrutuje 2 tys. "detektywów", którzy będą śledzić kontakty osób zakażonych koronawirusem, docierać do potencjalnych chorych i w ten sposób przeciwdziałać dalszemu rozprzestrzenianiu się Covid-19 - podaje we wtorek dziennik "De Tijd".

fot. Flystock / / Shutterstock

Działanie to ma wspomóc walkę z pandemią w czasie, gdy kraj będzie znosił restrykcje dotyczące wychodzenia z domu, czy przemieszczania się.

Zadaniem śledczych ds. koronawirusa będzie docieranie do osób, które miały kontakt z pacjentami z pozytywnym wynikiem testu lub osobami, które podejrzewa się o nosicielstwo SARS-CoV-2. Zidentyfikowane w ten sposób grono będzie poddane badaniom, a ci, u których wynik będzie pozytywny, zostaną poddani dwutygodniowej kwarantannie.

Zespół osób odpowiedzialnych za śledzenie kontaktów ma być podzielony między regiony: 200 detektywów będzie działać w Brukseli, 600 - w Walonii i 1200 - we Flandrii. Władze każdego z regionów będą odpowiedzialne za szkolenie "detektywów".

Wakacje na giełdzie

Ich praca ma wspierać działanie aplikacji do zbierania informacji o kontaktach osób z koronawirusem. Na razie jeszcze nie została ona opracowana, ale podobnie jak w innych krajach trwają prace nad jej przygotowaniem. Aplikacje do śledzenia kontaktów były wykorzystywane w Chinach, Singapurze, czy Korei Południowej.

Jednocześnie Belgia chce zacząć testować wszystkich, którzy mają symptomy takie jak przy grypie. "Musimy uważnie monitorować rozprzestrzenianie się wirusa, co oznacza, że trzeba przeprowadzić wiele testów, w tym u osób z łagodnymi objawami" - powiedział cytowany przez "Brussels Times" odpowiedzialny za grupę zadaniową ds. testów minister w rządzie federalnym Philippe De Backer.

Zwiększenie liczby przeprowadzanych testów jest kolejnym działaniem, które ma pomóc Belgii w wyjściu z obostrzeń związanych z pandemią. W kraju tym pod koniec marca zaczęto zwiększać przepustowość laboratoriów. De Backer twierdzi, że możliwe jest przeprowadzanie 10 tys. testów dziennie, jednak z oficjalnych rządowych danych wynika, że w ostatnich dnia robiono ich 6-7 tys.

W Belgii złagodzono w minionym tygodniu restrykcje umożliwiając otwarcie marketów z materiałami budowlanymi oraz sklepów ogrodniczych. Generalnie dalej jednak nie można wychodzić z domu bez uzasadnienia, choć dopuszczalna jest rekreacja na otwartym powietrzu. Restrykcje maja obowiązywać co najmniej do 3 maja.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ jo/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
niedorzeczny
"Zidentyfikowane w ten sposób grono będzie poddane badaniom, a ci, u których wynik będzie pozytywny, zostaną poddani dwutygodniowej kwarantannie." - Panie Redaktorze, to się zupełnie nie zgadza z definicją kwarantanny, jakiej tu w Polsce używamy.
samsza
Odwrotnie niż w Szwecji, tam jest zakaz robienia testów osobom bez żadnych objawów, nawet pracownikom systemu zdrowia, dlatego granice są otwarte, a gdy nie chcesz zachorować to siedź w domu lub trzymaj się na 2 metry.
trollmaster
Orwell na żywo.

Wiecie, po co Amerykanie mają broń?
Po to, by bronić się przed władzą.

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki