Z raportu wynika między innymi, że na przygotowanie śniadań, obiadów, kolacji, robienie kanapek, zmywanie naczyń i zakupy przeciętna gospodyni domowa przeznacza 4 godziny dziennie. Porządkowanie mieszkania zajmuje jej godzinę. Niewiele mniej pranie, prasowanie i przygotowywanie ubrań. Do tego opieka nad małymi dziećmi albo starszymi osobami.
Kobiety nie mają jednak wątpliwości - praca domowa nie cieszy się prestiżem, a jej efekty często nie są nawet dostrzegane. A jak wyliczył GUS w 2005 roku, za wykonywane prace domowe kobieta aktywna zawodowo mogłaby dostać średnio 1100 złotych misięcznie. Rząd jednak nie zamierza wypłacać miesięcznych pensji za prace domowe. Szykuje za to inne rozwiązanie. Lada dzień ogłosi kilkuletni program polityki prorodzinnej. Mają być w nim propozycje zabezpieczenia dla kobiet w wieku emerytalnym, które przez całe życie nie pracowały zawodowo i zajmowały się domem.
Więcej na ten temat w "Rzeczpospolitej" w artykule "Będzie emerytura dla gospodyń domowych?"
iar/rzepa/przym/kal
Źródło:IAR




























































