REKLAMA

Baltic Pipe to system przesyłowy za ponad 1,6 mld euro. Rusza za tydzień

2022-09-24 07:08
publikacja
2022-09-24 07:08

Liczący ok. 900 km system przesyłowy Baltic Pipe kosztował co najmniej 1,6 mld euro, które wyłożyli inwestorzy - polski operator przesyłowy gazu Gaz-System i jego duński odpowiednik Energinet. Projekt dostał m.in. ponad 250 mln euro dofinansowania z UE. Gazociąg ma ruszyć 1 października. 

Baltic Pipe to system przesyłowy za ponad 1,6 mld euro. Rusza za tydzień
Baltic Pipe to system przesyłowy za ponad 1,6 mld euro. Rusza za tydzień
/ Gaz-System

Uruchamiane 1 października br. Baltic Pipe składa się z pięciu elementów - połączenia systemu norweskiego na Morzu Północnym z systemem duńskim, rozbudowanej trasy przesyłu gazu przez Danię, tłoczni gazu na duńskiej wyspie Zelandia, podmorskiego gazociągu z Danii do Polski wraz z terminalem odbiorczym, oraz z dodatkowych elementów polskiego systemu przesyłowego.

W opublikowanym w 2018 r. tzw. zakresie inwestycji koszty budowy całego systemu szacowano na ponad 1,6 mld euro, z czego 821 mln euro przypadało na Energinet, a 784 mln euro - na Gaz-System. Baltic Pipe zostało umieszone przez Komisję Europejską na liście PCI - projektów o znaczeniu wspólnotowym, w związku z czym inwestycji przyznano łącznie 266 mln euro dofinansowania. Z tego prawie 245 mln euro przypadło dla Gaz-Systemu.

W 2021 r. Energinet podniósł szacunki swoich kosztów do ok. 1 mld euro, z czego część miała wynikać z kilkumiesięcznych opóźnień, jakiego doznała budowa na terenie Danii z powodu uchylenia pozwoleń środowiskowych. Z tego powodu przez pierwsze miesiące Baltic Pipe będzie działało z ograniczoną przepustowością, a docelową - 10 mld m sześc. gazu rocznie - ma osiągnąć od 1 stycznia 2023 r., kiedy Duńczycy zakończą wszystkie budowy.

W ramach całego projektu Gaz-System sfinansował ułożenie 275 km gazociągu podmorskiego na Bałtyku. Umowa na to przedsięwzięcie z koncernem Saipem opiewała na 280 mln euro. Polski operator sfinansował też w dwóch trzecich budowę tłoczni Everdrup na wyspie Zelandia. Całkowitą wartość tej inwestycji szacowano na 140 mln euro. Niemal 1,5 mld zł wyniosły inwestycje Gaz-Systemu związane z budową lądowej części Baltic Pipe na terenie Polski, z czego ok. 1,1 mld zł kosztowała budowa gazociągu Goleniów–Lwówek, a ok. 0,4 mld zł - gazociągu Niechorze–Płoty.

Minister klimatu: Baltic Pipe symbolem polskiej suwerenności energetycznej

Gazowe połączenie Baltic Pipe jest symbolem polskiej suwerenności energetycznej; jest najważniejszą, choć nie ostatnią, z szeregu inwestycji w infrastrukturę dywersyfikacyjną gazu - powiedziała PAP minister klimatu Anna Moskwa. 

Baltic Pipe umożliwi import gazu w ilościach przekraczających dostawy, które Polska otrzymywała w minionych latach z kierunku wschodniego, jest najważniejszą, choć nie ostatnią, z szeregu inwestycji w infrastrukturę dywersyfikacyjną gazu ziemnego - podkreśliła minister.

Anna Moskwa przypomniała jednocześnie, że gazociąg Baltic Pipe, stanowi istotne, lecz nie jedyne źródło dostaw do systemu gazowego. "W marcu tego roku został zakończony pierwszy etap rozbudowy terminalu LNG w Świnoujściu, cztery miesiące później, w maju funkcjonowanie rozpoczęło połączenie systemów gazowych Polski i Litwy, a od października funkcjonować będzie połączenie międzysystemowe Polska-Słowacja. Zakończone w tym roku inwestycje umożliwiają import dodatkowych 18,8 mld m szesc. gazu rocznie. Istniejąca infrastruktura wraz z zrealizowanymi inwestycjami infrastrukturalnymi, od stycznia 2023 r., umożliwiać będzie sprowadzenie do Polskiego systemu gazowego blisko 35 mld m sześc. gazu rocznie" - wyjaśniła minister.

Jak podkreśliła, w strukturze bezpieczeństwa dostaw gazu Baltic Pipe odgrywa szczególną rolę, przede wszystkim z powodu inwestycji we własne złoża na Szelfie Norweskim, przeprowadzone przez spółki Skarbu Państwa. "Aktualna sytuacja potwierdza jak istotne jest posiadanie własnych zasobów surowców energetycznych, które znajdują się w pełnej dyspozycji Polski" - zaznaczyła.

"Gazociąg Baltic Pipe odgrywa istotną rolę w strategii odejścia od uzależnienia od dostaw gazu ziemnego z kierunku wschodniego. Gazociąg umożliwi dostęp do stabilnych źródeł dostaw gazu ziemnego, nie tylko w nadchodzącym sezonie zimowym, lecz także w perspektywie kolejnych lat. Już jednak w najbliższych tygodniach gaz importowany przez Baltic Pipe będzie stanowił istotne wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego Polski" - podkreśliła minister Anna Moskwa.

Jak przypomniała, PGNiG wykorzysta przepustowość gazociągu zaplanowaną na ten rok w 100 proc. "Spółka zabezpieczyła kontrakty na zakup gazu od firm działających na Norweskim Szelfie Kontynentalnym i posiada wolumeny gazu do gazociągu Baltic Pipe na poziomie, który gwarantuje, że wraz z pozostałymi źródłami pozyskania - wydobycie krajowe, dostawy LNG i zapasy magazynowe, będzie w stanie w pełni zaspokoić zapotrzebowanie swoich odbiorców w Polsce w nadchodzącym sezonie grzewczym" - zaznaczyła minister klimatu. Na 2023 r. PGNiG planuje wydobycie własne na Szelfie na poziomie 2,5 mld m sześc., a w piątek spółka podpisała z norweskim Equinorem 10-letni kontrakt na dostawy od 2023 r. 2m4 mld m sześc. gazu rocznie. Ma on być przesyłany przez Baltic Pipe.

Jak zauważyła minister Moskwa, zrealizowane inwestycje infrastrukturalne, w tym także gazociąg Baltic Pipe, umożliwiają dostawy gazu ziemnego znaczenie przekraczające krajowe zapotrzebowanie.

"Dzięki zabezpieczonym dostawom gazu ziemnego, w tym także realizowanym przez gazociąg Baltic Pipe, nie ma zagrożenia koniecznością wprowadzania ograniczeń w poborze gazu ziemnego dla jakiegokolwiek polskiego odbiorcy" - podkreśliła. Zauważyła jednocześnie, że w tym roku, w związku z działaniem naturalnych mechanizmów rynkowych, polscy konsumenci gazu dokonali już znaczących oszczędności gazu.

"Ponadto, jak wskazywał premier Mateusz Morawiecki, aby osiągnąć oszczędności w zużyciu energii, tym samym obniżyć koszty funkcjonowania administracji publicznej, zobligowana będzie ona do ograniczenia zużycia energii o 10 proc. Administracja publiczna chce dać dobry przykład, ponieważ ograniczenie zużycia energii zwiększy jej dostępność, a tym samym przyczyni się do ograniczenia wzrostu jej cen" - zaznaczyła minister klimatu.

Gaz-System

(PAP)

autor: Wojciech Krzyczkowski

wkr/ drag/

Tematy
Zrealizuj plany dzięki Pożyczce Internetowej. RRSO: 9,04%

Zrealizuj plany dzięki Pożyczce Internetowej. RRSO: 9,04%

Komentarze (19)

dodaj komentarz
po_co
Co mnie to interesuje ile ktoś zapłacił?
To rozegrają miedzy sobą kolejni politycy którzy będą wzajemnie się obarczać problemami infrastrukturalnymi. Szczerze mówiąc to ktoś kto szanuje swoją inteligencję nie powinien bełkotu polityków słuchać ich słowa są skierowane do ciemnoty która słucha tego czego chce albo co jej się wmawia.
Co mnie to interesuje ile ktoś zapłacił?
To rozegrają miedzy sobą kolejni politycy którzy będą wzajemnie się obarczać problemami infrastrukturalnymi. Szczerze mówiąc to ktoś kto szanuje swoją inteligencję nie powinien bełkotu polityków słuchać ich słowa są skierowane do ciemnoty która słucha tego czego chce albo co jej się wmawia.

Mnie interesuje co ta nitka oznacza dla mnie, o ile złotych spadnie cena energii ewentualnie ile tego gazu popłynie do nas od 1 października oraz ile uda się zmagazynować do zimy.

Jeżeli baltic pipe nie obniży cen energii, nie pozwoli na przesanie gazu od 1 października i nie uda się nic zmagazynować to szczerze mówiąc co nas ta sterta blachy interesuje?
Poszły na to pieniądze, trudno. Teraz nie ma czasu nad tym płakać bo za rogiem zima, skończmy zajmować sobie głowy pierdołami.
jezykminimalny
Baltic pipe, przekop, 500+, Viacarpatia itd. itp. opozycja w tajemnicy wymyśliła i nakazała zrealizować. Dopełnia się 3 kadencja.
sterl
Jedyny sens tej budowy to wpięcie do Północnego i zarabianie na tranzycie i zasilaniu z Płn bo gazu w Norwegii bardzo mało..
darius19
trolle Putlera aż wyją.Sie nie podoba carowi że Polska mniej zależna od bandyckiej Rosji
eunuchy_z_ue
majstersztyk rządu,na razie nie podpisują umowy bo mega ceny gazu, jak spadną to podpiszą. inaczej skończymy jak z umową Pawlaka z kacpr promem..
sterl
Gdyby pajace nie zerwali tej umowy byłby gaz po starych cenach...Dziwne ,że ropa o połowę tańsza niż za PO a paliwa o połowę droższe? widać dojna zmiana robi co tylko może, a może nawet kraść bo wszystko ma pod kontrolą partii...
jezykminimalny odpowiada sterl
Dojna zmiana znaczy z esbeckich emerytur i vatowskich karuzel pompują w społeczeństwo. Podziwiam, doceniam, głosuję.
1a2b
Rura Bałtycka to polska inwestycja więc może byście szwabskie, kacapskie bękarty wyceniali ją w złotym.

Powiązane: Baltic Pipe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki