REKLAMA

Badania techniczne aut będą droższe? Rząd chce cyklicznych podwyżek

2024-11-20 10:48, akt.2024-11-20 12:52
publikacja
2024-11-20 10:48
aktualizacja
2024-11-20 12:52
Dodaj Bankier.pl w Google

W tym roku Ministerstwo Infrastruktury skieruje do prac legislacyjnych rządu projekt ustawy o badaniach technicznych pojazdów - poinformował w środę w Sejmie wiceszef resortu Stanisław Bukowiec. Projekt ma zawierać m.in. mechanizm ustalania wysokości opłaty za badanie, zapewniający jej waloryzację.

Badania techniczne aut będą droższe? Rząd chce cyklicznych podwyżek
Badania techniczne aut będą droższe? Rząd chce cyklicznych podwyżek
fot. Wojciech Jakubiuk / / FORUM

Jak powiedział Bukowiec w środę podczas posiedzenia plenarnego Sejmu, do tej pory do polskiego porządku prawnego nie została implementowana dyrektywa europejska z 2014 roku, która stanowi "ramy prawne dotyczące systemu badań technicznych pojazdów". Wiceszef resortu zaznaczył, że regulacje te powinny być wdrożone do 2017 r., a stosowane od 2018 r.

Wiceszef resortu odniósł się do wystąpienia posła Tadeusza Tomaszewskiego z Lewicy, który zwrócił się do MI z pytaniem, kiedy zostanie znowelizowane rozporządzenie określające wysokość opłaty za obowiązkowe badanie techniczne samochodu. Tomaszewski przypomniał, że nie była ona waloryzowana od 20 lat i wynosi 98 zł + VAT.

"W Ministerstwie Infrastruktury trwają intensywne prace nad przygotowaniem projektu ustawy wdrażającej dyrektywę (...) oraz wniosku o jego wpisanie do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Wniosek ten powinien zostać opracowany i złożony w najbliższym czasie" - powiedział Bukowiec.

Odpowiadając na głosy z ław poselskich, doprecyzował, że wniosek zostanie złożony "jeszcze w tym roku".

Jak wskazał wiceminister, przygotowywany projekt ma na celu uszczelnienie systemu badań technicznych, a także stworzenie spójnego systemu nadzoru nad prawidłowością badań, co skutkować ma eliminowaniem z ruchu pojazdów w złym stanie technicznym.

Projekt ma również zawierać przepisy wprowadzające nowy system szkolenia diagnostów, zapewniający im możliwość podnoszenia kompetencji, by nadążały one za zmianami technologicznymi w motoryzacji.

Według przekazanych przez wiceministra informacji, w projekcie znajdą się również rozwiązania urealniające wysokość opłaty za badanie techniczne i zapewniające jej regularną waloryzację.

"Wychodząc naprzeciw postulatom branży projekt zakłada systemową zmianę założeń w zakresie ustalania stawki opłaty za przeprowadzenie badania technicznego poprzez powiązanie wskazanej opłaty z obiektywnym, niezależnym od systemu badań technicznych wskaźnikiem, tak aby zapewnić cykliczną waloryzacje tych opłat. Niewątpliwie utrzymywanie wysokości opłat na niezmienionym od 20 lat poziomie nie odpowiada potrzebom zmieniającego się otoczenia gospodarczego przedsiębiorców" - zaznaczył Bukowiec. (PAP)

gkc/ mmu/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (48)

dodaj komentarz
carlito1
Biznes się nie opłaca, a w ciągu ostatnich 2 lat, u mnie (miasto 16 000 mieszkańców) powstały dwie nowe stacje .....
rots
A pod korkiem ... ustawodawca.
stain
Ściema. W co drugiej stacji za zrobienie przeglądu dają bonusy (ileś tam myjek gratis, darmowa gaśnica itp). Ceną wprost konkurować nie mogą (bo urzędowa) ale wyraźnie mają z czego spuścić.
adam.1983
Dokładnie tak jak piszesz, do tego dalej powstają nowe stacje czyli się opłaca biznes
stain odpowiada adam.1983
Ten biznes od początku był tak absurdalnie lukratywny, że tych stacji namnożyło się jak królików. Każdy chciał kasować stówkę za 15 minut roboty. I nadal się opłaca, a jak się komuś nie opłaca, niech zmieni branżę i nikt nie będzie po nich płakał - tych stacji jest za dużo po prostu.
niederfurzdorf
A łyżka na to: NIEMOŻLIWE! Przecież za rządów Donka WSZYSTKO tanieje !!!
tylko_sie_przygladam
Ceny przeglądu będą oczywiście identycznie niezależnie od rodzaju napędu? LPG, diesel, EV wszystko wpadnie w ten sam koszyk zamka życie.
adam.1983
Po prostu 20 lat temu stawka była nie adekwatnie wysoka, najniższa krajowa wynosiła wtedy z 800zl na rękę czyli kierowca musiał za 30 min pracy ( w najbardziej szczegółowym przypadku) zapłacić tyle co zarabiał w ponad 2 dni swojej pracy po 8h, teraz te stawki są właśnie dopiero realne, za 30 min pracy kierowca musi zapłacić 5h swojej Po prostu 20 lat temu stawka była nie adekwatnie wysoka, najniższa krajowa wynosiła wtedy z 800zl na rękę czyli kierowca musiał za 30 min pracy ( w najbardziej szczegółowym przypadku) zapłacić tyle co zarabiał w ponad 2 dni swojej pracy po 8h, teraz te stawki są właśnie dopiero realne, za 30 min pracy kierowca musi zapłacić 5h swojej pracy, według mnie to uczciwe zwłaszcza że klientów mają urzędowo zapewnionych.
frugal
Nie wiem gdzie okresowe badanie techniczne trwa 30 minut bo przeważnie zamyka się ono w 10-15 minutach, ale widzę że czasy się zmieniają skoro znajdują się ludzie przyklaskujący cenom urzędowo regulowanym. W końcu jakaś część społeczeństwa musi sobie zracjonalizować wybór władzy, która podnosi im ceny usług i podatki.
adam.1983 odpowiada frugal
Napisalem ze 30 min przy najbardziej szczegółowym przeglądzie, jak diagnosta jest służbistą:)
Zwykle to jest szybciej, jedynie system ich ogranicza więc zwykle 15 min jest pogaduszki

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki