Atal zakłada, że sprzeda w tym roku podobną liczbę mieszkań co rok wcześniej. To, czy wolumen będzie wyższy, będzie zależało m.in. od tempa prac administracyjnych - poinformował PAP Biznes wiceprezes Mateusz Juroszek. Ocenił, że największym wyzwaniem dla deweloperów w 2018 r. będą właśnie procedury administracyjne, które mogą ograniczyć podaż mieszkań.
Z danych REAS wynika, że w 6 największych miastach Polski w całym 2017 roku sprzedano 72,7 tys. nowych mieszkań. Do sprzedaży wprowadzono zaś 67,3 tys. mieszkań. Z danych opublikowanych przez deweloperów giełdowych wynika, że sprzedali oni łącznie w całym 2017 roku 28,9 tys. Atal sprzedał w tym okresie 2.787 lokali, więcej rdr o 14,4 proc.
"Satysfakcjonuje nas poziom sprzedaży w 2017 roku. Rynek nadal jest dobry, ale też wymagający. Działamy na siedmiu rynkach w Polsce i jest to wyzwaniem. Coraz większe trudności administracyjne powodują, że utrzymanie tempa sprzedaży nie jest proste” - powiedział PAP Biznes Mateusz Juroszek, wiceprezes Atalu.

"Inwestycje, które wprowadziliśmy do sprzedaży w 2017 roku oraz te, które planujemy wprowadzić do oferty w roku 2018 powinny pomóc nam osiągnąć sprzedaż podobną jak rok wcześniej. Czy sprzedamy więcej? W dużej mierze będzie to zależało od tempa postępowań administracyjnych” - dodał.
W 2017 roku Atal wprowadził do oferty ok. 2,5 tys. lokali. Wiceprezes poinformował, że tym roku powinna być to podobna liczba. Na koniec grudnia w ofercie spółki znajdowało się ok. 2,4 tys. lokali.
"Od lat najwięcej mieszkań sprzedajemy w Krakowie. Ze względu na występujące tam trudności administracyjne zwiększyliśmy inwestycje w innych miastach i staramy się dywersyfikować działalność. Największy potencjał do wzrostu widzimy w Katowicach i Trójmieście, wierzymy też w rynek łódzki" - ocenił wiceprezes Atalu.
Dodał, że Wrocław, Kraków, Warszawa i Trójmiasto są najsilniejszymi rynkami i tam sprzedaż będzie najwyższa.
Zgodnie z harmonogramem Atalu w 2018 roku ukończonych zostanie 15 projektów z 2.386 lokalami, z których 1.603 lokale na koniec trzeciego kwartału 2017 roku były już sprzedane.
Juroszek poinformował, że spółka celuje w marże w przedziale 25-30 proc.
"W ciągu najbliższych lat pojawi się duża presja na marże deweloperów. Trzeba wziąć pod uwagę ceny surowców, poradzić sobie m.in. z problemem wykonawstwa i brakiem pracowników. Będą deweloperzy, których marże spadną do kilkunastu procent, ale doświadczone firmy, działające w rozsądny i przemyślany sposób, powinny utrzymać marże na sensownym poziomie" - ocenił Juroszek.
W trzech pierwszych kwartałach 2017 roku marża brutto ze sprzedaży Atalu wyniosła 29,1 proc. Skonsolidowany zysk netto Atalu przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej wyniósł po trzech kwartałach 132,7 mln zł.
"Po trzech kwartałach 2017 roku zrealizowaliśmy prognozę zysku netto w 75 proc. Jeszcze nie zdecydowaliśmy czy będziemy publikować prognozy na bieżący rok. Podejmiemy tę decyzję przy okazji publikacji wyników rocznych” - powiedział Mateusz Juroszek.
PODAŻ MIESZKAŃ MOŻE NIE NADĄŻYĆ ZA POPYTEM; PROBLEMEM ADMINISTRACJA
Mateusz Juroszek ocenił, że potrzeby mieszkaniowe w Polsce nadal są bardzo duże i spółka jest spokojna o popyt w najbliższych latach. Wskazał jednocześnie, że w dłuższej perspektywie podwyższenie stóp procentowych może ten popyt ograniczyć.
"Mniej osób będzie w stanie wziąć kredyt, a jest to obecnie duża część klientów. Około 70 proc. mieszkań w Polsce jest kupowanych przy pomocy kredytu hipotecznego" - dodał wiceprezes.
Jego zdaniem, podaż może być ograniczana przez problemy administracyjne.
"Procesy formalne będą największym wyzwaniem dla deweloperów w 2018 roku" - ocenił Juroszek.
"Nieprzewidywalność urzędów, utrudnienia dotyczące użytkowania wieczystego, przeciągające się procesy wydawania warunków zabudowy – to wszystko ogranicza deweloperski biznes i wpływa na marżowość spółek" - dodał.
Wskazał też, że obecnie w Warszawie jest szeroka oferta mieszkaniowa, ale obserwowane problemy na tle administracyjnym wskazują, że w tym roku podaż może nie nadążyć za popytem w tym mieście.
"Mieszkań będzie coraz mniej, a ich ceny pójdą w górę - nawet o kilkanaście procent" - ocenił Juroszek.
"Również w Poznaniu i Krakowie ceny mieszkań mogą pójść w górę, ponieważ potencjał wprowadzania nowych inwestycji jest dużo mniejszy - jest coraz mniej działek, a procedury w tych miastach również się przeciągają" - dodał.
Juroszek wskazał, że aktualne ceny mieszkań są ukształtowane w oparciu o ceny gruntów i wykonawstwa sprzed około dwóch lat.
"Mieszkania, które zostaną wprowadzone do sprzedaży za pół roku, są budowane na działkach kupionych nawet o kilkadziesiąt proc. drożej. Dzisiejsze ceny wykonawstwa i materiałów również są wyższe niż jeszcze rok temu. To wszystko spowoduje, że ceny mieszkań wyraźnie pójdą w górę"
Według danych REAS średnie ceny mieszkań w ofercie (brutto) w sześciu największych miastach w Polsce wzrosły rdr w czwartym kwartale 2017 roku o ok. 6,1 proc.
TRUDNA SYTUACJA NA RYNKU GRUNTÓW
Bank ziemi Atalu pozwala na budowę około 10 tys. mieszkań, co zabezpiecza działalność spółki na około 3 lata. Spółka rozgląda się za nowymi działkami, jednak - jak ocenił wiceprezes Juroszek - sytuacja na rynku gruntów jest obecnie trudna.
"Są to już zakupione i opłacone grunty. Cały czas jednak szukamy nowych działek, co niestety jest dziś utrudnione z trzech powodów. Po pierwsze, sporo gruntów jest zablokowanych przez program Mieszkanie+. Po drugie, zmiana ustawy o obrocie gruntami rolnymi spowodowała, że wiele osób nie może sprzedać swoich działek deweloperom. Trzecim utrudnieniem jest mocna konkurencja na rynku gruntów, która winduje ceny w górę" - powiedział Mateusz Juroszek.
Atal przeznacza na zakup działek 100-200 mln zł rocznie. Spółka nie wyklucza wejścia w nowe lokalizacje, ale głównie planuje się skupić na rynkach, na których już działa.
"Jesteśmy świeżo po mocnej ekspansji – rozwijamy działalność na rynku trójmiejskim i poznańskim, będziemy zwiększać też inwestycje w Katowicach. W 2018 roku chcemy skupić się na tych lokalizacjach, w których już jesteśmy. W tym i następnym roku pojawią się pierwsze efekty sprzedażowe naszej działalności w siedmiu miastach" - powiedział wiceprezes Atalu.
"Nie wykluczamy zakupu działek w kurortach nadmorskich takich jak Międzyzdroje czy Kołobrzeg, jeżeli trafi się atrakcyjna okazja. Nie zamierzamy jednak tworzyć z kierunku nadmorskiego dużej części naszej działalności” - dodał.
Atal to firma deweloperska specjalizująca się w budownictwie kompleksów mieszkaniowych. W aktualnej ofercie sprzedaży znajdują się inwestycje deweloperskie realizowane w Katowicach, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Warszawie, Trójmieście i Poznaniu. Spółka zadebiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie 15 czerwca 2015 roku.
Sara Borys (PAP Biznes)
sar/ ana/































































