Wyniki Apple’a pozytywnie zaskoczyły analityków, choć spółka zarobiła mniej niż przed rokiem. Szczególną uwagę budzi wzrost sprzedaży coraz tańszych iPhone’ów.
W kończącym się 30 czerwca trzecim kwartale roku obrotowego, gigant z Cupertino zanotował przychody rzędu 35,32 mld dolarów – niemal tyle samo ile rok temu (35 mld), jak również zgodnie z oczekiwaniami rynku (35,04 mld).
Zysk netto spółki wyniósł 6,9 mld dolarów (7,47 na akcję), co było wynikiem lepszym od konsensusu na poziomie 7,31 dolara akcję. W analogicznym okresie ubiegłego roku Apple zarobił jednak więcej – 8,8 mld dolarów (9,32 na akcję).
Spore emocje rynku budzą zawarte w opublikowanym raporcie dane o ilości sprzedanych urządzeń. W minionym kwartale do klientów trafiło 31,2 mln iPhone’ów wobec 26 mln przed rokiem. Oczekiwania rynku zakładały powtórzenie tamtego wyniku.

- Jesteśmy szczególnie dumni z rekordowej dla kończącego się w czerwcu kwartału sprzedaży iPhoneów oraz wzrostu przychodów z iTunes, oprogramowania i usług – powiedział Tim Cook, prezes spółki.
| Zobacz też: | |
| Mapa rynku | |
Ilościowy wzrost sprzedaży smartfonów zbiegł się ze spadkiem ich ceny. W porównaniu z ostatnim kwartałem potaniały one średnio o 32 dolary. Jak podkreślił Tim Cook, nabywców wciąż znajduje nie tylko najnowszy model, ale i starszy iPhone 4, który na rynku jest już od 3 lat.
Euforii amerykańskich komentatorów nie zakłóciło nawet to, że w pozostałych głównych kategoriach odnotowano spowolnienie – sprzedaż i Padów spadła z 17 mln do 14,6 mln, a komputerów Mac z 4 mln do 3,8 mln.
W reakcji na lepsze od oczekiwań wyniki kwartalne, akcje Apple'a w handlu posesyjnym drożały o blisko 4 proc., choć w tracie sesji odnotowały spadek o niemal 2 proc.
/mz






























































