Środowa konferencja Apple obfitowała nie tylko w prezentację nowego sprzętu firmy. Gigant zapowiedział także subskrypcyjny model sprzedaży iPhone’a – swojego flagowego urządzenia. Czy zdobędzie tym serca klientów? Inwestorzy raczej temu nie dowierzają.
Ulepszony iPhone 6, gigantyczny iPad i dedykowany rysik – o te produkty Apple rozszerzył swoją ofertę. Jak zwykle promowano je jako zupełną nowość na rynku, ale też wzorem poprzednich wystąpień, nie było to w rzeczywistości nic tak nowoczesnego, jak zapewne widzi to Apple.
Nowy iPhone w subskrypcji
Nowy iPhone 6s jest zgodnie z zapowiedziami szybszy, wydajniejszy i wyposażony w lepszy aparat. Dodatkowo zaimplementowano technologię znaną z nowych MacBooków – 3D Touch, czyli rozpoznawanie przez urządzenie siły nacisku przy sterowaniu urządzeniem.
Nowy model wejdzie na rynek z ceną początkową taką samą jak iPhone 6 rok temu – 649 dolarów za iPhone’a 6s i 749 dolarów za iPhone’a 6s Plus. Oba warianty poprzednika (iPhone 6 i 6 Plus) zostaną przecenione o 100 dolarów.
Apple wprowadzi jednak nową formę sprzedaży swojego flagowca. Do tej pory standardowa dystrybucja obejmowała cenę sklepową oraz stawkę u operatora wraz z abonamentem. Z nowym iPhone’em 6S firma chce oferować telefon w modelu przypominającym subskrypcję. Klient miałby płacić co miesiąc opłatę (nazwijmy ją „członkowską”) w ramach programu Apple Care Plus za użytkowanie telefonu. Plusem takiego rozwiązania jest to, że po 12 wpłatach (czyli po średnim okresie trwania każdej z generacji urządzeń Apple) klient będzie mógł zmienić telefon na nowszy. Ich wysokość będzie uzależniona od modelu i wyniesie co najmniej 32 lub 37 dolarów (dla wersji 16GB).

iPad na sterydach i inteligentny rysik
Zanim pojawiły się pierwsze spekulacje dotyczące iPhone’a 6s, w internecie nietrudno było trafić na grafiki przedstawiające projekt nowego, większego tabletu z nagryzionym jabłkiem na klapie. Apple iPad Pro wyposażono w 13-calowy wyświetlacz, który ma być dedykowany klientom zajmującym się zawodowo grafiką. Dlatego też postanowiono zrobić to, przed czym zawsze wzbraniał się Steve Jobs – wprowadzono rysik.
Podobne rozwiązanie znane jest już z serii phabletów Samsunga – Galaxy Note (w tym przypadku jednak bardziej zaawansowane). Z tą różnicą, że Samsung dodaje rysik jako standardowe wyposażenie urządzenia, a w przypadku Apple – za Apple Pencil trzeba dopłacić 99 dolarów. Sam iPad Pro w podstawowej konfiguracji to koszt 799 dolarów.
Inwestorzy niezadowoleni z konferencji
Po ogłoszeniu wszystkich nowości, inwestorzy wydają się nieprzekonani co do atrakcyjności i kierunku rozwoju jaki obrało Apple. Kurs spółki notowanej na amerykańskiej giełdzie spadł o 2 proc.
Branża nowoczesnych technologii już od kilku lat nie zaskakuje, a zamiast szumnych rewolucji klienci otrzymują jedynie ewolucje – brakuje już miejsca i pomysłów na przełomowe rozwiązania. Dostrzegają to także inwestorzy, którym najwyraźniej nie podoba się już wprowadzanie przez Apple rozwiązań dostępnych na rynku już od paru lat, wycenianych w dodatku znacznie wyżej.
Mateusz Gawin


























































