MSP zagroziło, że jeśli UniCredito nie pozbędzie się akcji BPH w ciągu trzech miesięcy, to może to skutkować odstąpieniem od umowy prywatyzacyjnej Pekao. Resort skarbu uważa, że fuzja włoskiego banku z HVB i wejście w posiadanie 71,2% akcji BPH, jest naruszeniem tej umowy. UniCredito jest przeciwnego zdania.
Analitycy uważają, że sprawa ta może ciągnąć się przez dłuższy czas. Marta Czajkowska, analityk KBC Securities, twierdzi, że jeśli Komisja Europejska nie będzie naciskać na Polskę, by ta zmieniła swoje żądania, to spór na pewno skończy się gdzieś w międzynarodowym sądzie i potrwa trochę czasu.
Kluczowa może być decyzja nadzoru bankowego w sprawie praw głosu Włochów na WZA BPH, uważa Andrzej Nowaczek, analityk CSFB. Jest dość prawdopodobne że zapadnie ona w marcu, a więc przed wyznaczonym przez MSP terminem. Komisja Nadzoru Bankowego musi tylko otrzymać odpowiednie dokumenty od UniCredito. Włosi obiecali je dostarczyć do 6 lutego.
Do fuzji Pekao i BPH powinno na polskim rynku dojść, może to jednak nastąpić z opóźnieniem, twierdzi Marta Czajkowska. Analitycy obawiają się jednak, że opóźnienia mogą mieć negatywny wpływ na ceny akcji Pekao, ponieważ rynek oczekiwał że do fuzji banków dojdzie dużo szybciej.
T.N.
Źródło: PAP






























































