REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Alfabet kryzysu, czyli szyfry eurobankrutów - cz. 3

Krzysztof Kolany2012-06-27 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2012-06-27 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Oszczędności - termin specyficznie rozumiany w kręgach rządowych. Oszczędności szuka się bowiem nie w nadmiernych wydatkach budżetowych, tylko w kieszeniach podatników, nakładając na nich nowe daniny.

Pobudzanie gospodarki - patrz: deficit spending. Wchodząc na rynek kredytowy, państwo zabiera pieniądze sektorowi prywatnemu i wydaje je na kompletnie bezsensowne cele: dopłaca do zakupu paneli słonecznych, funduje zasiłki bezrobotnym lub płaci za szkolenia przewijania dzieci dla młodych matek. Dług rośnie, gospodarka dostaje chwilowego kopa, a mechanizmy rynkowe ulegają coraz silniejszemu wypaczeniu.

QE - czyli quantitative easing tłumaczone jako „ilościowe poluzowanie polityki pieniężnej”. Rzecz polega na tym, że bank centralny skupuje z rynku różnej maści obligacje (głównie rządowe), płacąc za nie świeżo wydrukowaną gotówką. Operacja wywołuje aplauz wśród finansistów, ponieważ w krótkim terminie podnosi ceny niemal wszystkich aktywów. A zwykli ludzie potem się dziwią, dlaczego benzyna kosztuje 6 zł za litr.

Recesja - termin zakazany w kręgach poprawnych politycznie. Recesja nigdy nie istnieje w czasie przyszłym. Jest albo „przejściowe spowolnienie wzrostu”, albo kryzys dzielnie zwalczany przez rządzących. Po czasie okazuje się, że recesja istotnie miała miejsce, ale dzięki decyzjom premiera (patrz: deficit spending) została przezwyciężona. Przynajmniej do czasu następnych wyborów.

Strefa euro - projekt polityczny uszyty według zasady, iż jeden rozmiar pasuje każdemu. Że zarówno Niemcy, jak i Grecy mogą się posługiwać jedną walutą i pożyczać po tej samej stopie procentowej. Iluzja ta działała przez 10 lat i właśnie została przejrzana.

Stabilność strefy euro - poszukaj w Wikipedii: Yeti. Wszyscy o niej mówią, ale nikt jej nie widział. Przynajmniej przez ostatnie dwa lata. Jedyny postulat, za który gotowi są umierać przywódcy Zjednoczonej Europy.

Spanic - skrót od angielskich słów „Spain” (Hiszpania) i „panic” (panika). Oznacza panikę, jaka mogłaby wybuchnąć na rynkach finansowych, gdyby okazało się, że czwarty kraj strefy euro jest jednak niewypłacalny.

Szczyt ostatniej szansy - całonocne nasiadówki europejskich polityków, podczas których w nerwowej atmosferze usiłuje się wymusić na Niemcach wydanie kolejnych kilkudziesięciu miliardów euro na spłatę długów eurobankrutów. Tylko po to, by przed świtem tryumfalnie ogłosić światu kolejny „sukces” lub zapowiedzieć następny „szczyt ostatniej szansy”.

Spekulanci - bezlitośni krwiopijcy, którzy sabotują wysiłki europejskich władz i zarabiają na spadkach cen akcji i obligacji. To oni odpowiadają za ogromne długi Włoch czy Grecji, za brak wzrostu gospodarczego i wysokie bezrobocie. Ich dziełem jest także gradobicie, stonka ziemniaczana i kłopoty strefy euro.

Walka z kryzysem - rozpaczliwe i heroiczne wysiłki europejskich decydentów, którzy z pełnym poświęceniem usiłują przeciwstawić się klęsce zesłanej przez bogów (patrz: kryzys). Z kryzysem walczy się głównie poprzez wydawanie pieniędzy. To, że go jeszcze nie pokonano, świadczy więc tylko o tym, że wydano za mało pieniędzy i że trzeba ich wydać jeszcze więcej.

Unia bankowa - pomysł na to, aby polski, niemiecki i francuski podatnik gwarantował depozyty Greków, Włochów i Hiszpanów. W istocie byłaby to iluzja bezpieczeństwa europejskiego systemu bankowego, który obecnie przypomina gigantyczną piramidę finansową.

Zombie - niewypłacalny i niedokapitalizowany bank, który funkcjonuje tylko dzięki tanim pożyczkom od swojego banku centralnego. Banki-zombie działają na szkodę gospodarki, marnotrawiąc zasoby i przeznaczając je na bezproduktywne „inwestycje”. Żaden zombie nie przyzna się, że jest żywym trupem. W ten sposób zatruwa cały system bankowy, ponieważ trudno odróżnić banki żywe od nieumarłych.

Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl
<<< powrót do początku artykułu
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inni się boją, TFI PZU kupuje. Jak szukać spółek przyszłości na NewConnect?
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~j23
ja bym dodał jeszcze TUKOLANDIę - kraj w którym gospodarka się rozwija , przybywa autostard i stadionó a obywalete są zadowloenie, szczególnie chorzy i emeryci, gdzie mord za mordem nazywa si wypadkiem , gdzie lizanie d.... ras-putina i merkel przzez rządzącego kim ir komo-ruskiego i adolfa von tuska nazywa sie elastycznym sześciopakiem,ja bym dodał jeszcze TUKOLANDIę - kraj w którym gospodarka się rozwija , przybywa autostard i stadionó a obywalete są zadowloenie, szczególnie chorzy i emeryci, gdzie mord za mordem nazywa si wypadkiem , gdzie lizanie d.... ras-putina i merkel przzez rządzącego kim ir komo-ruskiego i adolfa von tuska nazywa sie elastycznym sześciopakiem, gdzie orgazm z EURO służy jako zasłsłóona dymna dla nieudolstwa i analfabetyzmu, gdzie PO-miot merkelowski wydaje pieniadzę Polaków na ratoanie głupich niemieckich banków etc.etc.
~człowiek
Panie Kolany - JAK ŻYĆ ?
(w takich czasach)
~tomek
genialne! wielkie brawa! z wyjątkiem dwóch rzeczy:
"dopłaca do zakupu paneli słonecznych" - pewnie ci chodzi o kolektory słoneczne - akurat one są mega racjonalne i program dopłat do nich jest bardzo korzystny gospodarczo. zapraszam na http://kolektory-prozniowe.waw.pl - tam jest interaktywny kalkulator opłacalności.
genialne! wielkie brawa! z wyjątkiem dwóch rzeczy:
"dopłaca do zakupu paneli słonecznych" - pewnie ci chodzi o kolektory słoneczne - akurat one są mega racjonalne i program dopłat do nich jest bardzo korzystny gospodarczo. zapraszam na http://kolektory-prozniowe.waw.pl - tam jest interaktywny kalkulator opłacalności.

unia bankowa - raczej chodzi o co innego niż napisałeś - bo o jednolite regulacje i jednolity nadzór bankowy. a nie wzajemne gwarantowanie długów.
ponzi
NIstety prawda, ale co ztego. Dzis kolejny bezensowny szczyt Unii...
Zamiast porannej kawy prosze pomyslec tylko o wynagrodzeniu dla setek tlumaczy na tym szczycie.. O wynagrodzeniu politykow, kosztach organizacyjnych nawet nie myslec bo zawal gwarantoany ;)
~Bankier
Bardzo dobre :) Sama prawda.
~Artur
Gratuluję Panie Krzyśku!
Bardzo trafna odsłona naszej rzeczywistości kierowanej przez nieudolnych polityków i finansistów. Oby więcej ludzi (czytaj tych na szczytach władzy) potrafiło tak jak Pan widzieć rzeczy istniejące w rzeczywistości i w stosunku do nich odpowiednio działać, a nie kreować wizje jak po prochach czy kilku głębszych!
~Jan
Brawo Krzysztofie za trafne a jednocześnie satyryczne ujęcie ważnych zagadnień. Tylko tego nie zrozumieją tępi politycy. Dzisiejsza ekonomia to niezła satyra, a wydawałoby się, że mamy coraz lepiej wykształconych ludzi.
~Jac
Od dłuższego czasu podobają mi się artykuły Pana Kolanego. Stawiają pytanie: kto tu z kogo robi głupka?
~Adam222
Tak to wygląda oczami nadzianego redaktora.
"Pieniądze wydawane bezmyślnie przez państwo to między innymi zasiłki dla bezrobotnych" - ciekawe jak by on sam kwiczał jakby stracił pracę i nie dostał zasiłku. A bezrobocie faktyczne sięga u nas 20%.
I druga sprawa - spekulanci dorabiający się fortun na spadkach akcji
Tak to wygląda oczami nadzianego redaktora.
"Pieniądze wydawane bezmyślnie przez państwo to między innymi zasiłki dla bezrobotnych" - ciekawe jak by on sam kwiczał jakby stracił pracę i nie dostał zasiłku. A bezrobocie faktyczne sięga u nas 20%.
I druga sprawa - spekulanci dorabiający się fortun na spadkach akcji - to są fakty a nie mity. Spekulacja czyli lichwa to zaraza, która kiedyś była karana więzieniem a teraz się ją pochwala nie widząc ile zła wyrządza.
~stary
Spekulacja nie jest lichwą a była karana ostatnio w PRL-u jeśli ktoś kupił lub sprzedał coś prywatnie a nie od Panstwa. Jeśli kupiłeś mieso od Baby a nie w sklepie miesnym narażałeś się na konfiskatę mięsa i grzywne za spekulację. Lichwą zajmują sie u nas chyba wszystkie banki - np kredyt w karcie 23%. Spróbuj ukarać Banki...

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki