REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

500 zł na dziecko. Gotówka do ręki czy specjalna karta płatnicza?

Łukasz Piechowiak2016-01-15 11:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2016-01-15 11:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Jak będzie wyglądać wypłata 500 zł na dziecko? Dyskusja trwa. Udział w niej wzięło także Ministerstwo Sprawiedliwości, które zaproponowało, by pieniądze w ramach 500 zł wsparcia na dziecko przeznaczane były tylko na określone produkty. Jedną z koncepcji jest dystrybucja tych świadczeń za pośrednictwem specjalnej karty płatniczej. Resort pracy optuje za gotówką. Czy karta płatnicza to dobry pomysł?

500 zł na dziecko. Gotówka do ręki czy specjalna karta płatnicza?
500 zł na dziecko. Gotówka do ręki czy specjalna karta płatnicza?
fot. Roman Koszowski / Foto Gosc / / FORUM

Specjalny rachunek w banku (lub w SKOK-u) i do tego karta, którą można płacić tylko za określone produkty. Ministerstwo Sprawiedliwości zastanawia się jak sprawić, aby osoby, które dostaną świadczenie 500 zł na dziecko, wydawały je na dzieci, a nie np. na alkohol, papierosy, paliwo lub zwyczajnie gromadziły te pieniądze na koncie.

Program 500 zł na dziecko to najważniejszy projekt Prawa i Sprawiedliwości. Ma on kosztować ok. 20 mld zł rocznie (16 mld zł w pierwszym roku). Pierwszy raz w historii Polacy mają otrzymać odczuwalne wsparcie finansowe od państwa na utrzymanie dzieci. Problem polega na tym, że trudno będzie zweryfikować czy środki ze świadczeń będą wydawane na właściwy cel. Dlatego część rządu zastanawia się nad ograniczeniami. Pytanie brzmi, czy rzeczywiście jest sens tworzyć jakiekolwiek ograniczenia, bo te mogą wywołać skutki, które będą opisywane w podręcznikach ekonomii jako przykłady obchodzenia prawa.

Pomysł ze specjalną kartą i rachunkiem generuje całe mnóstwo pytań

Czy z takiego specjalnego rachunku można by było realizować przelewy? Czy można by wypłacać gotówkę i płacić nią na bazarku? Czy dałoby się nią zapłacić za przedszkole? Może lepsze byłyby bony, którymi można by płacić za wszystko z wyłączeniem kilku produktów?

Przykładowo w USA z tzw. Food Stamps Program (obecnie Supplemental Nutrition Assistance Program), czyli bonów na żywność korzysta 47 mln obywateli. Tam też dystrybucja świadczeń odbywa się za pośrednictwem specjalnych kart płatniczych (EBT). Naturalnie część Amerykanów wymienia je z dużym dyskontem na gotówkę na czarnym rynku. Wielu kupuje za nią alkohol lub narkotyki. Ewentualnie nabywają trwalsze produkty żywieniowe, które później sprzedają z dużym dyskontem (po niższej cenie niż w sklepie), by otrzymać gotówkę. M.in. z tego powodu Food Stampsy są krytykowane. Obrońcy programu twierdzą (zresztą słusznie), że nie da się wyeliminować wszystkich patologii tego systemu, ale w gruncie rzeczy spełnia on swoją funkcję. Zdania są podzielone.

Wakacje na giełdzie

W Polsce pewnie byłoby podobnie. Wielu Polaków za środki z karty kupowałoby ten towar, który najłatwiej wymienić na gotówkę. Może byłyby to pieluszki, może bajki dla dzieci a może cukier. To, jaki byłby to produkt, „ustaliłaby” niewidzialna ręka rynku. W efekcie osoby, które chciałyby za te środki kupić wódkę i tak ją kupią (może trochę mniej).

Dlatego pomysł z kartą moim zdaniem jest nietrafiony. Ponadto byłby on drogi do wprowadzenia w obsłudze i kontroli. „Żywa gotówka” to lepszy pomysł – nie da się wyeliminować patologii, ale przynajmniej nie będzie się tworzyło nowych.

Powinno się promować pracujących

W mojej opinii program 500 zł na dziecko powinien być zwykłą, rozliczaną miesięcznie ulgą podatkową dla pracujących (z nielicznymi wyjątkami dotyczącymi np. studentów i okresowo bezrobotnych). Pracownicy zgłaszaliby do pracodawcy liczbę posiadanych dzieci, a ulga obniżałaby im potrącaną zaliczkę na podatek dochodowy. W końcu i tak większość beneficjentów stanowiliby pracownicy najemni. Podobne rozwiązanie funkcjonuje w Czechach.

W ten sposób promowałoby się osoby pracujące, a państwo zaoszczędziłoby dziesiątki milionów złotych na obsłudze tego świadczenia – wystarczyłoby prognozować mniejsze wpływy z tytułu podatku dochodowego i (niestety) składek do ZUS-u.

Zaliczka na podatek od przeciętnego wynagrodzenia (4150 zł brutto) wynosi 301 zł. Dlatego ulgę 500 zł na dziecko trzeba by rozciągnąć także na składki na ubezpieczenia społeczne (co zniechęcałoby pracowników z dziećmi do podejmowania zatrudnienia na umowach o dzieło).

Naturalnie tego typu ulga w praktyce pełniłaby funkcję kwoty wolnej od podatku, której wysokość zależna by była od liczby dzieci i dochodów. Pamiętajmy, że rząd Beaty Szydło, na skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego, musi podnieść kwotę wolną do co najmniej 12-krotności minimum egzystencji (ok. 6,5 tys. zł).

Gdybym był politykiem PiS-u, to starałbym się połączyć właśnie kwotę wolną z programem 500 zł na dziecko, bo to spowodowałoby mniejsze uszczuplenie budżetu państwa. Jednocześnie wilk byłby syty i owca cała.

Na koniec pozostaje trudne pytanie: co z rolnikami? Może Państwo mają jakieś pomysły?

Źródło:
Tematy

Komentarze (60)

dodaj komentarz
~Mj
Moim zdaniem opieka społeczna wie gdzie są rodziny patologiczne i oni powinni ich kontrolować..normalny człowiek nie korzysta z opieki więc jest pewność ze 500+ przeznaczy na kształcenie dziecka aby w przyszłości miał lepiej!!!
~iwa
A człowiek który pracował 35 lat i stracił pracę, a teraz korzysta z opieki bo jeszcze nie ma emerytury to już "nienormalny???
~hjvhk

Pożyczka na Dowód dla Każdego http://kredytyk.pl
od 100zł do 200.000zł Odbierz pieniądze!
- Chwilówki na Dowód bez zaświadczeń
- kredyty przez internet, dla Firm
- Kredyt na mieszkanie/hipotekę
- Kredyt Samochodowy, chwilówki na dowód
Wypełnij krótki wniosek a my do Ciebie bezpłatnie oddzwonimy i przestawimy

Pożyczka na Dowód dla Każdego http://kredytyk.pl
od 100zł do 200.000zł Odbierz pieniądze!
- Chwilówki na Dowód bez zaświadczeń
- kredyty przez internet, dla Firm
- Kredyt na mieszkanie/hipotekę
- Kredyt Samochodowy, chwilówki na dowód
Wypełnij krótki wniosek a my do Ciebie bezpłatnie oddzwonimy i przestawimy najlepszą ofertę dla Ciebie!
http://www.kredytyk.pl
~sonoquipercaso
jeśli chcą kontrolować to patologie ja jako normalny rodzic wole pieniądze na rękę wiem lepiej co mojemu dziecku potrzeba
~ja
Mam dzieci ktore maja wzrostu po okolo 180cm buty w rozmiarze 43 45 i w dziale dzieciecym nie kupie takich ubran.Placac specjalna karta ciezko bylo by zrobic zakuoy dla mlodziezy bo dzieci od pewnego wieku nosza ubrania dla doroslych.
~Polak
A co z programem 1000 zł na górnika? My wszyscy to sponsorujemy
~Arti
Co z rolnikami? To proste. Opodatkować i ozusować tak jak każdą inną działalność gospodarczą.
~Eva77
Propozycja Autora jest ok. Zwłaszcza końcowa konkluzja połączenia haniebnie niskiej kwoty wolnej z programem pomocowym dla gorzej sytuowanych ! Jak dotąd program 500+ jeszcze się nie wykluł , a absurdalne jest , aby w przypadku jednak możliwego zachwiania budżetu , państwo jeszcze dodało na dzieci "tłustym kocurom" . Byłoby Propozycja Autora jest ok. Zwłaszcza końcowa konkluzja połączenia haniebnie niskiej kwoty wolnej z programem pomocowym dla gorzej sytuowanych ! Jak dotąd program 500+ jeszcze się nie wykluł , a absurdalne jest , aby w przypadku jednak możliwego zachwiania budżetu , państwo jeszcze dodało na dzieci "tłustym kocurom" . Byłoby to jawnie sprzeczne z założeniami politycznymi PiS .
~mama
To ja juz wolę aby kasa była do ręki a rodzic przedstawiał faktury. Co mi z ulgi skoro nie pracuje? Musze być w domu z malutkim dzieckiem
~real
skoro nie masz kasy na utrzymanie dziecka to nie po prostu nie stukasz kolezanko. myśleć !!!

Powiązane: 800 zł na dziecko

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki