REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    28,5 mln zł, by interREGIO znów ruszyły na tory

    Katarzyna Jeznach2010-05-14 06:00
    publikacja
    2010-05-14 06:00
    Dziś na tory wracają pociągi InterREGIO, których kursowanie 4 maja zostało zablokowane przez PKP PLK – spółkę zarządzającą torami kolejowymi w Polsce. Kolej ma kłopoty od dawna, ale dopiero teraz naprawdę ucierpieli pasażerowie. Winę za tę sytuację wzajemnie przerzucają na siebie spółki Przewozy Regionalne i PKP PLK. Zdecydowana większość pasażerów jest zdezorientowana i nie wie, o co chodzi. A jak nie wiadomo o co chodzi – to chodzi o pieniądze.


    Nowoczesny pociąg Bydgostia dla pasażerów linii Warszawa-Łódź, źródło: PKP.pl
    PKP PLK – chcemy odzyskać pieniądze, inaczej splajtujemy

    Spółka kolejowa, która zarządza infrastrukturą – zapewnia dostęp do torów kolejowych – wydała oświadczenie, w którym stawia sprawę jasno. Przewozy Regionalne, jeden z dwóch największych dłużników spółki PKP PLK (drugi to PKP InterCity), nie może dłużej zwlekać z uregulowaniem zobowiązań, grozi to niewypłacalnością spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.

    Chodzi tu o zobowiązania z tytułu użytkowania infrastruktury – mówiąc kolokwialnie, spółka jest zobowiązana płacić PKP PLK za „wynajem torów”. Kwota jest niebagatelna – chodzi o 106 mln zł zaległości od stycznia 2010 i 130 mln zł jeszcze z roku 2009.

    „Środki na realizację zadań inwestycyjnych, którymi dysponuje spółka, nie mogą być przeznaczone na uzupełnianie braków w działalności operacyjnej” – podaje zarząd PKP PLK w komunikacie. Pieniędzy nie może też braknąć na wypłaty dla pracowników.


    PKP PLK wie lepiej

    „Obserwacja sytuacji na rynku wskazuje, ze koszty łącznej ilości uruchamianych pociągów pasażerskich nie znajdują pokrycia w przychodach z biletów i innych przychodach przewoźników. Dlatego też Zarząd spółki postanowił skorzystać z uprawnienia przysługującego mu na podstawie zawartych umów o udostępnianie torów kolejowych i zażądał ograniczenia pracy przewozowej przez Przewozy Regionalne i PKP Intercity” – to fragment komunikatu spółki PKP PLK, która opierając się na „obserwacji sytuacji na rynku” ocenia sytuację dłużnika.

    Z pewnością istnieje wiele przesłanek, które wskazują na poprawność obserwacji spółki PKP PLK, mimo wszystko jednak wnioski nie zostały wysnute na podstawie konkretnych danych finansowych, którymi dysponują zadłużone spółki. Pewne jest jedno – PR nie płacą w terminie.


    Nie może być, że bilety są takie tanie

    „Jest to nieuczciwa konkurencja. Zdecydowanie uważam, że UOKiK powinien tutaj wkroczyć”- powiedział Janusz Steinhoff, były minister gospodarki w programie emitowanym w radiu TOK FM.Za niedopuszczalne uznał „tolerowanie sytuacji, w której ktoś konkuruje na rynku przewozów, redukując niektóre składniki kosztów poprzez zadłużanie się u zarządcy infrastruktury”.

    Tabela cen biletów, ceny połączeń TLK w dwóch różnych wersjach.
    interREGIO TLK Express InterCity
    Warszawa - Kraków 40 zł 35/51 zł 110 zł
    Warszawa - Szczecin 46 zł 58 zł 118 zł
    Wrocław - Katowice 27 zł 26/39 zł 86 zł
    Źródło: Opracowanie własne


    W tabelce podane są podwójne ceny na przejazd w ofercie TLK. Wyższe - przed objęciem tych odcinków trasy promocją, niższe- obniżone tak, aby móc konkurować z interREGIO.

    Tak samo wypowiadał się wiceminister Engelhardt – „to próba powstrzymania przez PLK realizowanej przez PR polityki zarządzania firmą, która sprowadza się do przerzucania kosztów działalności na innych, czyli uruchamiania pociągów bez zapłaty za dostęp do torów”.

    Nigdzie jednak nie zostało wspomniane, że Przewozy Regionalne, mimo że są największym dłużnikiem PKP PLK, nie są jedynymi, którzy nie płacą na czas.


    Pociągi stanęły, ruszyły dotacje

    Przewozy Regionalne obsługują wiele połączeń. Dotowanych jest część z nich - w tym 76 par połączeń międzynarodowych, na przykład Poznań - Frankfurt nad Odrą, Katowice - Żylina czy Wrocław - Drezno. Na obsługę tych połączeń Ministerstwo Infrastruktury przeznaczyło w roku 2010 kwotę 48,2 mln zł.

    Choć umowa jest zawarta na okres od 1 stycznia 2010 do 31 grudnia 2010, to podpisana została dopiero 7 maja, trzy dni po kryzysowej sytuacji, gdy na tory nie wyjechało 46 pociągów interREGIO.Dopiero wówczas Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa informował o wysokości pierwszej transzy dofinansowania - 4 mln zł.

    22,3 mln zł - na tę kwotę opiewa podpisana 12 maja umowa między przedstawicielami samorządu województwa świętokrzyskiego a Przewozami Regionalnymi. Jak podaje spółka w komunikacie: "to dwunaste województwo, które uregulowało tę kwestię na bieżący rok". Kontrakt dotyczy organizowania i dofinansowania regionalnych przewozów kolejowych w 2010 roku.

    Województwo mazowieckie nie podpisuje umowy z Przewozami Regionalnymi, ponieważ jest właścicielem własnej spółki - Koleje Mazowieckie, która to spółka realizuje połączenia na terenie województwa (co nie oznacza, że na danym terenie nie mogą kursować pociągi Przewozów Regionalnych).

    Od stycznia do 7 maja kursowały pociągi, na które planowano przeznaczyć dotacje, ale mimo upływającego czasu umowy o dofinansowanie nie zostały sfinalizowane. Wciąż pozostają trzy województwa, w których umowy o dotacje są niepodpisane.


    Wrócą interREGIO, nie wrócą pasażerowie

    „Ci, którzy dziś się na kolei zawiedli już do niej nie wrócą. I to jest największy dramat tej sytuacji” - mówił prezes Przewozów Regionalnych Tomasz Moraczewski na konferencji prasowej 4 maja, w dniu wstrzymania połączeń interREGIO.

    Wówczas spółka zapowiedziała, że będzie walczyć o to, żeby wznowić kursy interREGIO kosztem połączeń deficytowych - innymi słowy, zgodnie z nakazem PKP PLK ograniczyć pracę eksploatacyjną, ale nie likwidować połączeń, które są najpopularniejsze wśród pasażerów, tylko te najmniej popularne.

    O tym, że interREGIO cieszy się powodzeniem, świadczą dane cytowane przez zarząd spółki na konferencji. W 2009 roku, gdy interREGIO pojawiło się na rynku kolejowym, przewiozło 2 mln pasażerów, w pierwszym kwartale 2010 - już 4,5 mln.

    Z dniem 14 maja, zgodnie z komunikatem spółki, pociągi wracają na tory. Na razie mają kursować w weekendy, spółka informuje o tym, że wciąż trwają rozmowy i działania mające na celu przywrócenie ich na stałe. Lista pociągów została opublikowana tutaj.

    Wznowienie połączeń było możliwe po uregulowaniu części zobowiązań. 7 maja, w dniu podpisania umowy o dotację z Ministerstwa Infrastruktury, Przewozy Regionalne wykonały pierwszy przelew na konto PKP PLK – 10 mln zł. Kolejny przelew – 18,5 mln zł, został zrealizowany na dwa dni przed planowanym terminem, czyli 12 maja.

    "Spółka w dalszym ciągu oczekuje zaległych środków finansowych z Ministerstwa Infrastruktury oraz województw, na terenie których wykonuje usługi przewozowe. Liczy również na wsparcie Ministerstwa w procesie znalezienia źródeł pokrycia oraz restrukturyzacji historycznego zadłużenia Przewozów Regionalnych" - podaje na swojej stronie spółka.

    Katarzyna Jeznach
    Bankier.pl
    k.jeznach@firma.bankier.pl
    Źródło:
    Tematy

    Komentarze (3)

    dodaj komentarz
    ~gfhdsfjhkj
    Rozpieprzyć socjalizm i po kłopocie. Po co dzielic firmy na kawałki? Teraz wszyscy nagle zarabiają tylko nie przewóz pasażerów. Ten rząd dba tylko o siebie i swoich UBeckich kolesi. Pogonić dziadów ze stołków i zrobić porządek a nie krzyczeć że nierentowne.. Komuna musi upaść , to już przerabialiśmy. A jak nie to przyjdzie niemiec Rozpieprzyć socjalizm i po kłopocie. Po co dzielic firmy na kawałki? Teraz wszyscy nagle zarabiają tylko nie przewóz pasażerów. Ten rząd dba tylko o siebie i swoich UBeckich kolesi. Pogonić dziadów ze stołków i zrobić porządek a nie krzyczeć że nierentowne.. Komuna musi upaść , to już przerabialiśmy. A jak nie to przyjdzie niemiec wyjmie bata i zrobi porzadek.
    ~Krzysiek
    a niech zbankrutują wkońcu - wolę zapłacić niemcom więcej ale w lepszej jakości a nie tym patałachom ze śmierdzącymi kiblami

    na pohybel!
    ~mw
    Jak długo koleje będą dla kolejarzy (proszę popatrzeć kto jeździ pierwszą klasą), szkoły dla nauczycieli, kopalnie dla górników, urzędy dla urzędników itd, itp. - to nic się nie zmieni.
    Już najwyższy czas odebrać zarząd kolei - kolejarzom. Niech na czele staną ludzie z poza branży i popatrzą na nią świerzym okiem.
    Kolej ma
    Jak długo koleje będą dla kolejarzy (proszę popatrzeć kto jeździ pierwszą klasą), szkoły dla nauczycieli, kopalnie dla górników, urzędy dla urzędników itd, itp. - to nic się nie zmieni.
    Już najwyższy czas odebrać zarząd kolei - kolejarzom. Niech na czele staną ludzie z poza branży i popatrzą na nią świerzym okiem.
    Kolej ma przyszłość, ale nie w tych rękach!!!!

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki