Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Wchodzi pusty zakaz jazdy na zderzaku. Służby nie mają odpowiednich wideorejestratorów

Wchodzi pusty zakaz jazdy na zderzaku. Służby nie mają odpowiednich wideorejestratorów

Od 1 czerwca na drogach szybkiego ruchu będzie obowiązywał zakaz jazdy na zderzak

Od 1 czerwca na polskich drogach ekspresowych i autostradach obowiązuje zakaz jazdy na zderzak. Sęk w tym, że Generalna Inspekcja Transportu Drogowego oraz policja nie mają wciąż odpowiednich wideorejestratorów, by egzekwować ten przepis. Każdy przypadek będzie musiał ocenić biegły.

W myśl nowych przepisów na drogach szybkiego ruchu bezpieczna odległość pomiędzy pojazdami wyrażona w metrach będzie musiała wynosić połowę aktualnej prędkości. Dla przykładu: kierowca jadący 120 km/h na drodze ekspresowej będzie musiał utrzymywać co najmniej 60 metrów do poprzedzającego go pojazdu. Analogicznie – na autostradzie z limitem 140 km/h odległość będzie musiała wynosić co najmniej 70 m.

Wchodzą nowe przepisy drogowe. Znasz je wszystkie? [QUIZ]

Wszystko po to, żeby ograniczyć liczbę wypadków. Z policyjnych statystyk wynika bowiem, że ok. 20 proc. wypadków i kolizji drogowych wynika z niezachowania odpowiedniej odległości od poprzedzającego pojazdu. Zakaz nie będzie jednak obowiązywał podczas manewru wyprzedzania.

Kierowcy, którzy nie zastosują się do zakazu jazdy na zderzak, będą karani mandatami w wysokości od 20 do 500 zł. Tyle teoria, co innego praktyka.

Wszystko w rękach biegłych i sądów

Jak bowiem informuje w rozmowie z Bankier.pl Monika Niżniak, rzecznik prasowa Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego, urządzenia systemu Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) służą jedynie do pomiaru prędkości, a efekty ich pracy są podstawą do nakładania mandatów za nadmierną prędkość.

Urządzenia te nie posiadają funkcjonalności pozwalającej na mierzenie odległości pomiędzy pojazdami – mówi Monika Niżniak w rozmowie z Bankier.pl. – Oprócz urządzeń służących do punktowego pomiaru prędkości, drugi rodzaj wideorejestratorów pozwala ustalić średnią prędkość auta na danym odcinku – dodaje. Nie będą one zatem przydatne przy wyłapywaniu kierowców niestosujących się do zakazu jazdy na zderzak.

Brak odpowiednich urządzeń i wymaganych homologacji nieoficjalnie zgłaszają także policjanci. Jak więc służby kontrolujące drogi szybkiego ruchu będą egzekwować zakaz jazdy na zderzak?

Zarówno funkcjonariusze GITD jak i policyjnej drogówki będą korzystać z obecnie używanych wideorejestratorów. Mandatu nie będzie można jednak wystawić natychmiast. Sprawę będzie musiał zbadać bowiem biegły, a wyrok będzie należał do sądu. Dowodem w sprawie będą mogły być także nagrania wykonane przez innych kierowców.

Pierwszeństwo pieszych przed pasami

Od 1 czerwca 2021 r. zmiany dotkną także przejść dla pieszych. Od tego dnia kierowcy będą musieli bezwzględnie ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na przejście, a nie jedynie znajdującemu się na nim. Pieszy nie będzie mógł jednak korzystać ani nawet trzymać w dłoni telefonu komórkowego oraz będzie musiał zachować szczególną ostrożność podczas przechodzenia przez przejście dla pieszych lub torowisko tramwajowe.

Jednolita prędkość w terenie zabudowanym

Zmianie ulegnie także limit prędkości w terenie zabudowanym. Od 1 czerwca zarówno w dzień, jak i w nocy w terenie zabudowanym będzie można jeździć jedynie 50 km/h, chyba że znaki będą wskazywały inaczej.

Tematy
Komentarze
Wchodzi pusty zakaz jazdy na zderzaku. Służby nie mają odpowiednich wideorejestratorów
Marcin Kaźmierczak
Podziel się