

mBank poinformował klientów o zmianach w cenniku oraz w tabeli oprocentowania. Zamierza podnieść progi zwalniające z opłaty za karty kredytowe, podniesie opłaty za przelewy i wypłaty z bankomatów. Wprowadzone niedawno do oferty eKonto mobilne plus nie będzie już oprocentowane.
Obniżki opłat interchange coraz mocniej obciążają kieszenie posiadaczy kart płatniczych. Banki próbują odbić sobie na klientach straty, które ponoszą przez niższe prowizje pobierane od punktów handlowych. Przypomnijmy, że jeszcze do niedawna banki zarabiały na każdej transakcji kartą płatniczą aż 1,6 proc. W tym roku prowizja ta spadła do 0,2 proc. w przypadku transakcji wykonywanych kartami debetowymi i 0,3 proc. w przypadku transakcji kartami kredytowymi. To maksymalne stawki jakie mogą pobierać banki, choć handlowcy w rzeczywistości płacą więcej, bo dodatkowe marże nakładają agenci rozliczeniowi.
Z punktu widzenia banku, większe dochody z tytułu interchange przynosi ten klient, który na zakupach wyciąga z portfela kartę kredytową. Stąd rozmaite pomysły na przekonanie klientów do używania tego typu kart. Włącznie z tak radykalnymi jak ostatnia propozycja BZ WBK, który chce wydawać klientom karty kredytowe w pakiecie z kartami bankomatowymi i przekonać, że debetowe są niepotrzebne. Zdecydowana większość banków zamiast marchewki używa jednak kija. Klient, który chce mieć kartę kredytową musi jeszcze częściej sięgać po nią na zakupach. I taką drogą poszedł też mBank.





























































