Ponad 40 tys. zł stracił mieszkaniec gminy Łomazy (pow. bialski), po tym jak telefonicznie skontaktował się z nim fałszywy pracownik banku. Mężczyzna za jego namową zaciągnął pożyczkę i przelał pieniądze na konto oszustów.


Jak poinformowała we wtorek komisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej, do zdarzenia doszło w poniedziałek.
"Mężczyzna oświadczył, że tego dnia odebrał połączenie od nieznajomego. Z uwagi na to, że na wyświetlaczu telefonu pojawił się numer infolinii jego banku, był przekonany, że rozmawia z jego pracownikiem" - powiedziała.
Zobacz także
Dodała, że fałszywy pracownik banku twierdził, że ktoś włamał się na konto 32-latka i próbował wziąć pożyczkę ekspresową.
"Mężczyzna usłyszał, że aby anulować zaciągniętą przez oszustów pożyczkę, powinien ponownie zaciągnąć ją na siebie i wypłacić te środki, po czym wpłacić gotówkę we wpłatomacie, tak by zakończyć całą procedurę anulowania pożyczki" - zaznaczyła.

Podczas wpłat pokrzywdzony skorzystał z kodów BLIK podawanych przez oszusta telefonicznie i stracił niemal 41 tys. zł.
"Apelujemy o rozwagę. Oszuści umiejętnie manipulują rozmową tak, by uzyskać jak najwięcej informacji i wykorzystać naszą naiwność. W kontaktach z nieznajomymi kierujmy się zawsze zasadą ograniczonego zaufania" - podsumowała Salczyńska-Pyrchla.(PAP)
Autorka: Agnieszka Gorczyca
ag/ mark/






























































