REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Znów rekordy wszech czasów na nowojorskich giełdach

2016-11-21 22:16
publikacja
2016-11-21 22:16

Indeks S&P500 zakończył poniedziałkową sesję z nowym nominalnym rekordem wszech czasów. Świeże historyczne maksima wyznaczyły także Dow Jones oraz Nasdaq. Poniżej rekordu z maja 2015 roku pozostał za to najliczniejszy nowojorski indeks – NYSE Composite.

Znów rekordy wszech czasów na nowojorskich giełdach
Znów rekordy wszech czasów na nowojorskich giełdach
/ thetaXstock

Doszliśmy do momentu, w którym historycznymi szczytami na Wall Street już mało kto się emocjonuje. Ot, dzień jak co dzień – poszło w górę w granicach 1%, więc po co dalej drążyć temat? Wszystko przy pustym kalendarium makroekonomicznym i po zakończeniu sezonu raportów za trzeci kwartał.

Dla porządku odnotujemy, że S&P500, po zwyżce o 75%, osiągnął wartość 2195,18 pkt., tuż przed zamknięciem osiągając nawet 2198,69 pkt. Poprzedni rekord z sierpnia został więc poprawiony o pięć punktów Po trzech sesjach przerwy do bicia rekordów powrócił Dow Jones (+0,47%), meldując się na pułapie 18.956,69 pkt., od początku listopada zyskując ponad 800 punktów. W tym tempie do końca roku możemy zobaczyć nawet i 20000 pkt.

Nowy szczyt musnął także Nasdaq Composite (5369,82 pkt.), rosnąc o 0,89%. W polu pozostał za to  NYSE Composite – indeks szerokiego rynku zawierający ok. dwa tysiące spółek – który wciąż znajduje się poniżej tegorocznego maksimum i 4% poniżej rekordu z maja 2015 roku.

Spokojniej było na rynkach, na których od wyborów prezydenckich w USA działy się rzeczy negatywnie wpływające na wyceny amerykańskich spółek. Kurs EUR/USD odreagowywał po tym, jak w piątek ustanowił roczne minimum. Stabilizowały się także rentowności amerykańskich obligacji skarbowych – dochodowość papierów 10-letnich zatrzymała się na 2,33%. To wciąż poziom historycznie bardzo niski, ale zarazem o cały punkt procentowy wyższy niż w lipcu.

Wakacje na giełdzie

To właśnie przepływem gotówki z rynku długu na rynek akcji najczęściej tłumaczone są powyborcze wzrosty na Wall Street. Podobno inwestorzy liczą, że zapowiadana przez prezydenta-elekta ekspansywna polityka fiskalna (czyli większy deficyt federalny) da impuls największej gospodarce świata i wyrwie z marazmu korporacyjne zyski. Czas pokaże, na ile te rachuby znajdą potwierdzenie w rzeczywistości.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (16)

dodaj komentarz
~Kris
Według mnie po wyborach zadziałał przygotowany przez Obame i fed ten zły scenariusz gdy wygrywa trump. Czyli nie pozwolić na panikę na rynku. Ale. Nic nie zrobili z obligacjami to mnie dziwi. Tak czy inaczej przed nami wzrosty euforia później to co zawsze szczyt na olbrzymim obrocie i koniec fali piątej w piątej. Ile im to zajmie Według mnie po wyborach zadziałał przygotowany przez Obame i fed ten zły scenariusz gdy wygrywa trump. Czyli nie pozwolić na panikę na rynku. Ale. Nic nie zrobili z obligacjami to mnie dziwi. Tak czy inaczej przed nami wzrosty euforia później to co zawsze szczyt na olbrzymim obrocie i koniec fali piątej w piątej. Ile im to zajmie może miesiąc?
~sdsadassa
Realizuje się hasło America's First.
~xxxx
Propaganda jak dla dzieci. Zaden odpływ od obligacji do akcji. Obligacje staniały w związku z oczekiwaniem szybszego wzrpstu inflacji za Trumpa i tak samo powinny tanieć akcje. Zyski korporacji drastycznie spadną. Teraz są trzymane machlojami i zastąpieniem liczenia według standardu GAAP przez non-GAAP. Ponadtocena/zysk jest już Propaganda jak dla dzieci. Zaden odpływ od obligacji do akcji. Obligacje staniały w związku z oczekiwaniem szybszego wzrpstu inflacji za Trumpa i tak samo powinny tanieć akcje. Zyski korporacji drastycznie spadną. Teraz są trzymane machlojami i zastąpieniem liczenia według standardu GAAP przez non-GAAP. Ponadtocena/zysk jest już ponad 30% wyżej od rekordów z 2000 i 2007, bo tylko dzięki zerowym stopom % to możliwe. Polityka fiskalna zwiększyinflację, a to katatrofa dla zysków spółek (gdy za tym wzrosną stopy%). Tak samo taniejące obligacje podnoszą stopę wolną od ryzyka i dlatego i z tego powodu normalnie to akcje owinny tanieć
~KIMDZONGTUSK
Dokładnie tak ! I tak wg non-GAAP ( naciągana księgowość ) średnie P/E dla S&P jest prawie 25, przy rzetelnej księgowości ( GAAP ) ile by było ? 30 / albo i wiecej. Rynek akcji w USA to bańka .
~xxxx
p.s. powyżej mała pomyłka. Miało być : "ponadto cena/SPRZEDAZ jest już ponad 30% wyżej od rekordów z 2000 i 2007". ...Brakuje sprzedaży, a zyski pochodzą z bardzo niskich stóp% (tanie finasowanie). Polityka fiskalna zwiększając inflację podniesie i stopy % i "wyrwie zyski z marazmu" ale w dół (te "ponadprogramowe" p.s. powyżej mała pomyłka. Miało być : "ponadto cena/SPRZEDAZ jest już ponad 30% wyżej od rekordów z 2000 i 2007". ...Brakuje sprzedaży, a zyski pochodzą z bardzo niskich stóp% (tanie finasowanie). Polityka fiskalna zwiększając inflację podniesie i stopy % i "wyrwie zyski z marazmu" ale w dół (te "ponadprogramowe" 30% dzięki stopom %)
~KIMDZONGTUSK
Giełdy mają tyle wspólnego z realną gospodarką co świnka morska z morzem :-))) druk $ + lewary i mamy wirtualną hossę i wirtualnych miliarderów. Jakby ci wirtualni miliarderzy chcieli zamienić swe wirtualne miliardy w realne bogactwo to pewnie nie miał by kto kupowac a sp by wróciło na 666 punktów
~Michał_
Ryby które płyną pod prąd na końcu zdychaja lub są zjedzone przez niedźwiedzie
~semperparatus
"Płynie się do żródeł...pod prąd...z prądem płyną tylko śmiecie"(Zbigniew Herbert)
~Le
Tam po prostu przeliczają ile dodrukowano $ to o tyle procent rosną ceny akcji,a dodrukowano od 2008r ponad 12 razy tyle $.. do tego co było przed 2008r.
Kryzys i spadki z 2008r wystarczająco nakręciły popyt na żywą bezwartościową stale drukowaną gotówkę trzymaną w bankach na zerowych odsetkach i właśnie po to go wywołano bo
Tam po prostu przeliczają ile dodrukowano $ to o tyle procent rosną ceny akcji,a dodrukowano od 2008r ponad 12 razy tyle $.. do tego co było przed 2008r.
Kryzys i spadki z 2008r wystarczająco nakręciły popyt na żywą bezwartościową stale drukowaną gotówkę trzymaną w bankach na zerowych odsetkach i właśnie po to go wywołano bo USA jest bankrutem zadłużonym jak Grecja na ponad 105% PKB na każdego mieszkańca, a ratują się tylko dodrukami i utrzymywaniem zerowych odsetek bo gdy wzrosną nie będzie ich stać na ich płacenie od 20 bilionów $ długu chyba, że je kolejny raz wydrukują i wcisną wszystkim.
~Reporter
Ja myślę że powinniście się już przyzwyczaić że my od dawna nie mamy rynków. A to co jest to są wszystko „interwencje giełdowe” O zacięciu kryminalnym. Obecnie cały zachodni świat trzyma sztamę i brnie w zakłamanie i malwersację jakby jutra nie było, podpierając się zmalwersowanymi danymi statystycznymi i mediami jak np. CNN.COM Ja myślę że powinniście się już przyzwyczaić że my od dawna nie mamy rynków. A to co jest to są wszystko „interwencje giełdowe” O zacięciu kryminalnym. Obecnie cały zachodni świat trzyma sztamę i brnie w zakłamanie i malwersację jakby jutra nie było, podpierając się zmalwersowanymi danymi statystycznymi i mediami jak np. CNN.COM które rozpylają propagandę jak opary opium dla demos. Ale jak muzyka przestanie grać (wyschnięcie kredytu) to się okaże że gorącego krzesła brak i nie jest osiągalne dla nikogo. „CNN.COM = Cartoon News Network” Albo „Communist News Network”

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki