W pierwszej sprawie chodzi o zamówienie materaców i mat do judo, których część nigdy do ośrodka nie przyjechała. Odpowiedzialny za sprawę policjant, gdy zakończyła się kontrola wewnętrzna w ośrodku, odszedł na emeryturę. Obecnie on i trzej inni policjanci mają zarzuty niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień. Z kolei w sprawie ośrodka szkoleniowego prokuratorów i sędziów, policjanci ustalili, że jego szef od lat brał procent od dostawców towarów czy firm świadczących usługi. Zwykle 10 procent.
Więcej o sprawach w "Rzeczpospolitej".
IAR/Rz/łp/sk
Źródło:IAR































































