Profesor Tomasz Stawecki z Uniwersytetu Warszawskiego mówi, że bez zaufania trudno budować bezpieczeństwo w internecie - zarówno w społecznościach, jak i w wirtualnym obrocie gospodarczym. Jak podkreśla prawnik z UW - zaufanie to zakładanie dobrej woli w sytuacji niepewnej wiedzy. "Domagamy się bezpieczeństwa, ale nie absolutnego, opartego na całkowitej kontroli. Musimy stworzyć sferę zaufania, bo jest ona buforem, który to bezpieczeństwo dopełnia" - tłumaczył profesor Stawecki.
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Wojciech Rafał Wiewiórowski zaznacza, że na zaufanie stawia także Komisja Europejska, w nowych regulacjach dotyczących ochrony danych w Internecie. Jak podkreśla GIODO - Komisja Europejska wychodziła z założenia , że tylko wtedy, gdy obywatele będą ufali instytucjom państwa, przedsiębiorcom - będą w stanie działać na rynku cyfrowym. Wojciech Rafał Wiewiórowski zaznacza, że budowanie zaufania jest trudne, bo musi rozwijać się w różnych sferach jednocześnie: i przez budowanie świadomości i odpowiednie regulacje prawne. W ocenie Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, zaufanie to pewne założenie dotyczące racjonalności i odpowiedzialności w działaniu ludzi i instytucji.
Wojciech Rafał Wiwewórowski zaznacza, że nie jest zwolennikiem budowania zaufania poprzez konieczność podawania informacji o sobie w każdej sferze wirtualanego życia. Jak mówi - czym innym są relacje zawodowe i biznesowe, a czym innym obecność na forum dyskusyjnym albo w portalu społecznościowym, w którym dana osoba występuje prywatnie.
Według badania Readers Digest z 2012 roku - instytucjom internetu ufa około 60 procent Polaków. To więcej niż średnia europejska, która wynosi poniżej 50 procent.
IAR Bożena Falkowska/jj
Źródło:IAR






























































