REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zatłoczone autobusy w Warszawie. Ratusz: obserwujemy sytuację

2020-03-23 12:45, akt.2020-03-23 16:43
publikacja
2020-03-23 12:45
aktualizacja
2020-03-23 16:43

Po tym, jak w stolicy wprowadzono weekendowy rozkład jazdy, w mediach społecznościowych w poniedziałek rozpowszechniane są zdjęcia zatłoczonych autobusów. Rzeczniczka ratusza Karolina Gałecka zapewnia PAP, że władze Warszawy monitorują sytuację, a w razie potrzeby uruchomią rezerwę pojazdów.

Zatłoczone autobusy w Warszawie. Ratusz: obserwujemy sytuację
Zatłoczone autobusy w Warszawie. Ratusz: obserwujemy sytuację
/ Twitter

Publikowane na Twitterze zdjęcia zatłoczonych autobusów udostępnił m.in. były warszawski radny, wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. W swoich wpisach ocenił, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, wprowadzając sobotni rozkład jazdy komunikacji miejskiej, "szuka oszczędności" w epidemii koronawirusa i "naraża warszawiaków na zarażenie".

"Normalne kursowanie autobusów i tramwajów pozwoliłoby tym, którzy muszą pracować (np. personel szpitali) zachować zalecane odległości, zmniejszyłoby ryzyko zakażenia" - podkreślił wiceminister. Jego zdaniem Trzaskowski "musi natychmiast przywrócić normalne kursowanie komunikacji".

Jedno z tych zdjęć, który na Twitterze opublikował aktywista Grzegorz Gruchalski, udostępnił również wiceszef MSWiA Błażej Poboży, komentując je: "Bezmyślność władz Warszawy jest porażająca".

Sobotni rozkład z dodatkowymi kursami obowiązuje od poniedziałku. Rzeczniczka Urzędu m.st. Warszawy Karolina Gałecka wyjaśniła PAP, że w stolicy odnotowano spadek udziału pasażerów w komunikacji miejskiej - do trzydziestu kilku procent na sto procent sprzed epidemii.

Wakacje na giełdzie

"Podejmując decyzję, nie opieramy się na informacjach niesprawdzonych, tylko na danych liczbowych, i analizach, które mamy" - podkreśliła rzeczniczka ratusza.

Dopytywana o to, czy w sprawie większej liczby osób w autobusach do miasta napływają informacje ze strony warszawiaków, Gałecka odparła, że takich nie otrzymała. Zapewniła, że władze stolicy obserwują sytuację, a pracownicy w terenie zauważają puste autobusy i tramwaje.

Rzeczniczka ratusza wskazała także, że w rezerwie jest trzydzieści autobusów i zostaną uruchomione, gdy zajdzie taka potrzeba. "Na pewno nie będziemy dopuszczali do sytuacji, gdzie ludzie będą się tłoczyć w komunikacji miejskiej" - powiedziała.

Trzaskowski: Będziemy dostosowywać transport publiczny do potrzeb

Prezydent stolicy w nagraniu opublikowanym w poniedziałek na Facebooku zapewnił, że decyzje podejmowane przez samorząd są racjonalne. Zaznaczył, że w zeszłym tygodniu 75 proc. warszawiaków zrezygnowało z poruszania się autobusami, a w metrze było 20 proc. ruchu w porównaniu z dniami sprzed epidemii.

"Przyjęliśmy taką decyzją, jak większość miast w Polsce, żeby przejść na weekendowy rozkład jazdy, ale oczywiście przez cały czas monitorujemy to, co się dzieje i w godzinach szczytu puszczamy znacznie więcej autobusów czy tramwajów. Reagujemy tutaj z godziny na godzinę" – powiedział Trzaskowski.

Prezydent Warszawy zaznaczył, że miasto otrzymuje komunikaty od kierowców, gdy w pojazdach znajduje się większa liczba pasażerów. Dodał, iż sam obserwuje, co się dzieje na ulicach, i dostrzega, że w większości autobusów lub tramwajów jest mało osób.

Trzaskowski zapewnił, że pojazdy komunikacji miejskiej będą trafiały tam, gdzie są potrzebne. "Będziemy dostosowywali kursowanie autobusów i tramwajów do potrzeb naszego miasta tak, żeby zapewnić jak największy dystans pomiędzy pasażerami"– podkreślił.

Radni PiS domagają się wycofania z ograniczeń w komunikacji miejskiej

Warszawscy radni PiS list skierowany do Trzaskowskiego opublikowali w poniedziałek na Twiiterze. To reakcja na ograniczenie przez ratusz transportu publicznego i wprowadzeniem sobotniego rozkładu jazdy z dodatkowymi kursami. W stolicy w związku z epidemią koronawirusa miasto odnotowało spadek liczby pasażerów korzystających z komunikacji.

Według radnych PiS ta decyzja jest "całkowicie niezrozumiała i zagraża bezpieczeństwu publicznemu". "W warunkach stanu epidemii ważnym jest, aby zapewnić bezpieczeństwo wszystkich podróżujących i trzymać bezpieczny dystans od innych pasażerów. Zmniejszenie częstotliwości kursowania komunikacji miejskiej w oczywisty sposób spowodowało większe zagęszczenie osób z niej korzystających. Stanowi to bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia warszawiaków" - wskazali w liście do prezydenta stolicy.

"Czas ogłoszonego stanu epidemii nie jest czasem szukania oszczędności w obszarze utrzymania transportu publicznego. Odpowiedzialny gospodarz miasta powinien dbać przede wszystkim o zdrowie i życie mieszkańców swojego miasta, a nie o stan konta miejskiej spółki" - napisali radni PiS.

W piśmie do Trzaskowskiego zaznaczyli, że nigdy jako klub radnych nie deklarowali się jako "totalna opozycja" i są gotowi na poszukiwanie rozwiązań, które pozwolą ochronić zdrowie mieszkańców. "W pierwszej kolejności domagamy się jednak od Pana jako Prezydenta m.st. Warszawy wycofania się ze skandalicznej decyzji narażającej zdrowie i życie mieszkańców naszego miasta" - podkreślili.

Podobny apel wystosował na Twitterze były radny, wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta, udostępniwszy publikowane na Twitterze zdjęcia zatłoczonych autobusów. W swoich wpisach ocenił, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, wprowadzając sobotni rozkład jazdy komunikacji miejskiej, "szuka oszczędności" w epidemii koronawirusa i "naraża warszawiaków na zarażenie".

"Normalne kursowanie autobusów i tramwajów pozwoliłoby tym, którzy muszą pracować (np. personel szpitali) zachować zalecane odległości, zmniejszyłoby ryzyko zakażenia" - podkreślił Kaleta. Jak wskazał, Trzaskowski "musi natychmiast przywrócić normalne kursowanie komunikacji".

W związku ze stanem epidemii w kraju ograniczenia i zmiany w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej wprowadzają także inne polskie miasta, m.in. Łódź, Kraków, Gdańsk, Poznań, a także Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

Autorka: Agnieszka Ziemska

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (30)

dodaj komentarz
dddarekkk
Czaskoski tnie koszty żeby na testy zbierać. Ale to trzeba być debilem. Aha....i milion PLN na park z palet na Pl. Bankowym.
prezes_jan
Trzeba wyłączyć tą komunikację w cholerę i po problemie
witty
Od razu mówiłem, że weekendowy rozkład to mega głupia decyzja. Wiadomo było, że tak będzie. T. uważa chyba, że musi mieć pełne obłożenie, bo inaczej szkoda kasy na kursy.
karbinadel
Nie ma coś Warszawa szczęścia do prezydentów. Ostatni normalny był chyba w 1939 roku
sammler
To był zarządca komisaryczny (komisarz rządowy), zwany prezydentem.
karbinadel odpowiada sammler
W każdym razie w trudnej sytuacji robił co do niego należało
sammler odpowiada karbinadel
Zgoda. Poprawiłem tylko formalnie, bo napisałeś, że był to ostatni "normalny". Właśnie nie był normalny w podanym sensie.
33karol33
Choćby Czaskoski sam smarkał na pasażerów w tych autobusach to i tak jest nietykalny "bo nie z PiSu". Jako warszawiakowi mi przykro, cynik i marnotrawca a nie prezydent
witty
To nieprawdopodobny skandal. Symptomatyczny dla rządów kretyna Trzaskowskiego.
rimet1
Gdyby teraz rządziła PO to tak byłoby w całej Polsce. Zero odpowiedzialności. Za tydzień trzaskowski będzie atakował rząd, że nie płaci niepracującym kierowcom w stolycy.

Powiązane: Warszawa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki