REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zandberg nie przekaże wyborców w II turze. "Mają swój rozum"

2025-05-15 08:39, akt.2025-05-15 08:55
publikacja
2025-05-15 08:39
aktualizacja
2025-05-15 08:55
Dodaj Bankier.pl w Google

Nie należy przekazywać poparcia wyborców w drugiej turze; to rozsądni ludzie, którzy sami potrafią ocenić, który z kandydatów ma coś wspólnego z ich poglądami - powiedział w czwartek w RMF24 kandydat partii Razem na prezydenta Adrian Zandberg.

Zandberg nie przekaże wyborców w II turze. "Mają swój rozum"
Zandberg nie przekaże wyborców w II turze. "Mają swój rozum"
fot. Cezary Pecold / / FORUM

Zandberg w trakcie czwartkowej rozmowy w RMF24 był pytany, czy po pierwszej turze wyborów prezydenckich, które odbędą się w niedzielę, będzie apelował do swoich sympatyków, aby na kogoś głosowali w drugiej turze, czy też nie będzie wskazywał faworyta.

"Nie należy - moim zdaniem - wyborców przekazywać, ani poparcia tych wyborców przekazywać. Wyborcy to są rozsądni ludzie, którzy mają swój rozum, sami widzą tych kandydatów i następnie sami potrafią ocenić co i który z nich ma wspólnego z ich poglądami" - tłumaczył kandydat.

Zapewnił, że w najbliższych tygodniach, miesiącach i latach będzie "głośno i zdecydowanie mówić o sprawach, które dla nas w Razem są ważne". "O publicznej ochronie zdrowia i o prawach człowieka. O tym, żebyśmy inwestowali w przyszłość i o tym, żebyśmy zbudowali w końcu państwo uczciwe, zarządzane profesjonalnie a nie partyjniackie i aparatczykowskie" - oświadczył.

Zandberg powiedział też, że "dzisiaj mamy z jednej strony partie mainstreamowe, które mają milionowe budżety, finansowanie od deweloperów, od wielkiej biznesu, olbrzymie subwencje". "A z drugiej strony są kampanie takie jak moja, organizowaną z drobnych, skromnych składek ludzi. Tylko tych drobnych, skromnych składek jest na tyle dużo, że jesteśmy w stanie nawiązać z nimi walkę" - zaznaczył.

Wakacje na giełdzie

Dopytywany ile wydał na kampanię, Zandberg odparł: "Myślę, że do końca kampanii powinniśmy zebrać około miliona złotych". "Tak wyglądają kampanie, które są napędzane nie przez usłużny koncern jeden czy drugi, tak wyglądają kampanie, które są napędzane entuzjazmem zwykłych ludzi" - podkreślił.

Wybory prezydenckie odbędą się w najbliższą niedzielę, 18 maja, a ewentualna druga tura - 1 czerwca. (PAP)

rbk/ mrr/ ktl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
grzegorzkubik
Zandberg jest zdecydowanie lepszy od Biejak dla lewicowego elektoratu. On mówi co chce zrobić i nie siedzi w koalicji rządzącej. Jego słowa przez to staja się autentyczne. Jak Biejat mówi o budowie mieszkań to liczy ,ze ludzie nie skojarzą, że jest w rządzie i może już to robić. To samo Hołownia. Może już dziś robić to co obiecuje.Zandberg jest zdecydowanie lepszy od Biejak dla lewicowego elektoratu. On mówi co chce zrobić i nie siedzi w koalicji rządzącej. Jego słowa przez to staja się autentyczne. Jak Biejat mówi o budowie mieszkań to liczy ,ze ludzie nie skojarzą, że jest w rządzie i może już to robić. To samo Hołownia. Może już dziś robić to co obiecuje. Jeśli coś im przeszkadza to trzeba zerwać koalicję. Ktoś mu to powiedział na jednym z wieców.
Wcale się nie dziwie, że Adrian nie chce ludzi przekierowywać na Trzaskowskiego. To byłoby wbrew lewicy.
tomkooo
akurat "maja swoj rozum" odnosnie do jego wyborcow to moze byc stwierdzenie troche na wyrost, zupelnie jak pisowcy

Powiązane: Wybory prezydenckie 2025

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki