REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Za upadek na nieodśnieżonym chodniku czy zranienie soplem można się domagać odszkodowania

2017-01-10 06:50
publikacja
2017-01-10 06:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Zimą rośnie liczba wypadków. Za upadek na nieodśnieżonym, oblodzonym chodniku, zranienie spadającym soplem czy zalanie mieszkania przez zalegający na dachu śnieg można się domagać odszkodowania - wskazuje Rafał Małek, dyrektor generalny Centrum Odszkodowań DRB. Jeśli dojdzie do wypadku z urazem ciała, oprócz pogotowia ratunkowego należy wezwać straż miejską, spisać dane świadków i zachować dokumentację medyczną.

Za upadek na nieodśnieżonym chodniku czy zranienie soplem można się domagać odszkodowania
Za upadek na nieodśnieżonym chodniku czy zranienie soplem można się domagać odszkodowania
/ thetaXstock

fot. / / thetaXstock

- Zimą łatwo o wypadek. Zdarzają się poślizgnięcia na nieodśnieżonej, śliskiej nawierzchni lub zranienia spadającymi z dachów budynków soplami lodu - podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Rafał Małek, dyrektor generalny Centrum Odszkodowań DRB.

Reklama

Opady śniegu i mróz wiążą się ze wzrostem liczby wypadków. Winne temu są oblodzone i nieodśnieżone chodniki czy zalegający na dachach śnieg. Można się jednak starać o odszkodowanie z tytułu wypadku, należy tylko zadbać o odpowiednie potwierdzenie zdarzenia. Jeśli dojdzie do uszkodzenia ciała, samo wezwanie pogotowia ratunkowego może nie wystarczyć.

- Dla przykładu osoba, która złamała nogę, powinna wezwać pogotowie ratunkowe, żeby potwierdzić, że doszło do obrażeń ciała. Jeżeli są świadkowie, powinna zebrać dane osobowe w celu potwierdzenia wersji zdarzenia. Moja dobra rada jest też taka, by wezwać straż miejską albo policję, żeby również odpowiednie służby udokumentowały to zdarzenie - wymienia ekspert.

Do ubiegania się o odszkodowanie przyda się dokumentacja fotograficzna, która dokładnie zobrazuje miejsce zdarzenia. Dobrze jest również zachować dokumentację medyczną z procesu leczenia i rachunki dokumentujące poniesione koszty, które przydadzą się przy ubieganiu się o odszkodowanie. W związku z poniesionymi kosztami można się starać nie tylko o odszkodowanie, lecz także o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę.

Wakacje na giełdzie

- Bardzo często zdarza się, że zimą na terenie osiedli mieszkaniowych, na dachach, znajdują się sople. To zarządca tej spółdzielni bądź właściciel budynku powinien doprowadzić do użyteczności dane miejsce tak, by te sople nie zraniły ludzi. Spadający sopel może spowodować bardzo poważny wypadek - zaznacza Małek.

Za szkody powstałe wskutek zaniedbań odpowiada właściciel bądź zarządca nieruchomości czy terenu. Wszelkie roszczenia należy kierować bezpośrednio do zarządcy miejsca wypadku lub jego ubezpieczyciela (jeśli ma wykupione ubezpieczenie OC). Jeśli do wypadku dojdzie na chodniku znajdującym się tuż przy posesji, odpowiedzialny będzie właściciel lub administrator posesji. Przy chodnikach będących otoczeniem drogi publicznej odpowiedzialność spada na zarządcę drogi publicznej.

Powstałe na skutek zimowych wypadków szkody to nie tylko obrażenia ciała.

- Często zdarza się, że zarządca bądź właściciel danego budynku lub domu nie dopełnia takich czynności jak odśnieżenie dachu. Wtedy może się zdarzyć, że dach przecieka i dochodzi do zalania mieszkań. Również z tego tytułu można dochodzić roszczeń odszkodowawczych - przypomina dyrektor generalny Centrum Odszkodowań DRB.

Można je uzyskać, zgłaszając się do firmy, w której mamy wykupione ubezpieczenie mieszkania. Ci, którzy polisy nie wykupili, mogą się starać o wypłatę odszkodowania z ubezpieczenia OC właściciela lub zarządcy budynku. Aby ubiegać się o odszkodowanie w takiej sytuacji, należy wykazać, że do zniszczenia mienia doszło na skutek nienależytego wykonywania obowiązków przez zarządcę. Zdarzenie powinno zostać niezwłocznie zgłoszone do zarządcy, należy też zadbać o odpowiednią dokumentację.

- Podobnie jak przy zranieniu soplem czy poślizgnięciu się na śliskiej nawierzchni, należy zgłosić takie zdarzenie do zarządcy danego budynku lub towarzystwa ubezpieczeniowego, o ile zarządca ma wykupioną polisę OC. Powinno się również wezwać osobę, która sporządzi kosztorys i wyceni wyrządzoną szkodę - mówi Rafał Małek.

W przypadku odmowy ubezpieczyciela można wybrać drogę sądową.

Źródło:
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~Janosik
Jak trzeba odsniezac to chodnik jest moj ale jak bym pil piwo na chodniku to dostane mandat bo to miejsce publiczne. Chore
~Adam
Banda złodzieji chcących dorobić się na obywatelach...
chodnik jest w pasie drogowym więc powinien odpowiadać zarządca drogi
to co ja mam odśnieżać to znajduje się w moim ogrodzeniu i ja za to odpowiadam... - bo co mnie interesuje co znajduje się za moim płotem...
~zxc
to cie interesuje, że prawo tak mówi! Łopata i jedziesz
~niepelnosprawny_org
gdzie to cieplenie klimatu chyba "atmosfery" w domach? dziś w Przemyślu śnieg po kolana i dalej pada, mrozy ostatnio 3 dni pod rząd ponad -20 w nocy, do zimnych lat jak PRL-u nam bliżej niż do cieplenia jak to wmawiaja w mediach, moze chca dobrze zarobić?...
~endi
Po części winę ponoszą same poszkodowane osoby chodząc w nieodpowiednim obuwiu , wylezie taka paniusia w szpileczkach , złamie nogę i wielkie halo , więc dokumentacja fotograficzna winna obejmować również obuwie z każdej ze stron
~PL
"Kiedy trzeba odśnieżyć chodnik to jest on mój, ale kiedy na tym samym chodniku chcę wypić piwo przed domem, to nagle staje się on miejscem publicznym"
~stufka
Obywatel ma tylko obowiązki. Np. jak ociepli sobie chałupę, to dopłaci podatek za zajęcie pasa drogowego warstwą styropianu.
Jest zoima . tabuny niewyżytych wykształciuchów, sprzedawców, akwizytorów, prawników chca dorobic.
Szkoda fatygi. Obywatel nie dostanie odszkodowania jak skręci kark, ale opłaci godziwie prawników za
Obywatel ma tylko obowiązki. Np. jak ociepli sobie chałupę, to dopłaci podatek za zajęcie pasa drogowego warstwą styropianu.
Jest zoima . tabuny niewyżytych wykształciuchów, sprzedawców, akwizytorów, prawników chca dorobic.
Szkoda fatygi. Obywatel nie dostanie odszkodowania jak skręci kark, ale opłaci godziwie prawników za ich fatyge.
Zimą jest ślisko i trzeba chodzic ostroznie, jak pingwin, w odpowiednim obuwiu i ubraniu i solidną czapeczką.
~ededede
"Jeśli do wypadku dojdzie na chodniku znajdującym się tuż przy posesji, odpowiedzialny będzie właściciel lub administrator posesji. " - od kiedy wlasciciel posesji ma odpowiadac za teren do niego nie nalezacy ? ten teren ma wlasciclela i tamten wlasciciel niech odpowiada... w szczegolnosci jak wlascicielem jest gmina, to "Jeśli do wypadku dojdzie na chodniku znajdującym się tuż przy posesji, odpowiedzialny będzie właściciel lub administrator posesji. " - od kiedy wlasciciel posesji ma odpowiadac za teren do niego nie nalezacy ? ten teren ma wlasciclela i tamten wlasciciel niech odpowiada... w szczegolnosci jak wlascicielem jest gmina, to odpowiada gmina i tyle...
~Andrzej
I właśnie przez takich cwaniaków mamy skokowy wzrost cen polis OC. Oni oczywiście nie przejmują się poszkodowanym tylko własną prowizją a że zapłacimy za to wszyscy to już nikogo nie obchodzi.
~Liszka
Inaczej byś śpiewał , jak byś złamał rękę lub nogę! Nasza dozorczyni zamiast odśnieżyć ,siedzi w domu i patrzy czy nie idzie administratorka! Ją interesuje tylko to,co ktoś wyrzuci do śmietnika,bo później jej synek ma co sprzedać na Allegro !

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki