27.07. Warszawa (PAP/Media) - Siedem osób chce po milionie złotych za rezygnację z blokowania budowy "żagla", apartamentowca projektu Daniela Libeskinda przy ul. Złotej 44 w Warszawie. Inwestor uważa, że to szantaż - podaje "Puls Biznesu".
Pod koniec czerwca przeciwnicy inwestycji wygrali proces w NSA. Sprawa wróci teraz do wojewody, który na nowo rozpatrzy sprawę pozwolenia na budowę. Roboty wstrzymano półtora roku temu.
Gazeta publikuje nagranie rozmowy prawniczki reprezentującej osoby blokujące budowę z przedstawicielami inwestora, firmy Orco Property. Jeśli spółka wykupi za 20 tys. zł za metr kwadratowy każde z siedmiu mieszkań w bloku z lat 60. (o powierzchni około 50 metrów kwadratowych każde), to dostanie zielone światło na skończenie budowy.
Jak informuje dziennik, oferty sprzedaży mieszkań w budynku sąsiadującym z inwestycją oscylują w granicach 8,5-9,5 tys. zł za metr kwadratowy.
Inwestor uznał żądania swych przeciwników za szantaż i zerwał dalsze negocjacje. Prawniczka reprezentująca protestujących odpiera zarzuty. "My nikogo nie szantażujemy. Roszczenia moich mocodawców wynikają z ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Nasze racje znalazły potwierdzenie w orzeczeniach sądowych" - mówi "Pulsowi Biznesu". (PAP)
ral/
Wiadomość o wyroku NSA jest bardzo rozczarowująca i strasznie frustrująca. Kwestie, które zostały omówione nie mają nic wspólnego z pracą architekta, architekturą lub inwestorem. Jest to raczej biurokratyczne i sądowe opóźnienie procesu budowy Złotej 44. Podejmowanie decyzji nie opartych na merytoryce, a na administracyjnych niedopatrzeniach, jest szczególnie szkodliwe dla wizerunku Warszawy.
Szkody wyrządzone Orco w kontekście straty finansowej są ogromne. W centrum Warszawy stoi szkielet, który ma za sobą polityczną wolę i finansowanie do tego, by być ukończonym. Jest to projekt, który jak sądzę, jest ważnym symbolem odrodzenia Warszawy i triumfu demokracji nad totalitaryzmem. Wobec takiego osądu, przyszłość Złotej 44 jest poddana pod wątpliwość bez powodu. Warszawa jest stolicą, która musi wysłać sygnał postępu, ambicji i otwartości. Ten projekt był symbolem wszystkich tych wartości. Można mieć jedynie nadzieję, że czas przeznaczony na rozstrzygnięcie administracyjnych pomyłek przyspieszy sprawę i wieżowiec wzniesie się nad panoramą Warszawy.
Z poważaniem,
Daniel Libeskind
W odniesieniu do artykułu z dnia 27.07.2010 celem niniejszego dokumentu jest wyjaśnienie błędnie zinterpretowanych informacji, które pojawiły się w po ogłoszeniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 czerwca br. w sprawie przywrócenia pozwolenia na budowę apartamentowca Złota 44 firmie ORCO Property. W artykule podano, iż przeciwnicy inwestycji wygrali proces w NSA, co nie jest zgodne z prawdą. NSA skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez wojewodę mazowieckiego z powodu uchybień formalnych popełnionych przez organa administracji publicznej.
NSA potwierdził, że deweloper Orco Property nie dopuściło się żadnych błędów. Sąd odniósł się szczegółowo do 3 oskarżeń każde z nich uznając za bezzasadne, zaś skarga kasacyjna została oddalona z powodu niedopełnienia procedur przez organa administracji publicznej m.in.: w trakcie przekazywania dokumentacji geologiczno – inżynierskiej w toku odwołań. Orco złożyło wymaganą dokumentację do Geologa Powiatowego podległego Prezydentowi miasta stołecznego Warszawy, który przekazał wojewodzie mazowieckiemu jedynie pierwszą stronę ekspertyzy z potwierdzeniem przyjęcia bez zastrzeżeń całej dokumentacji.
Zgodnie z wyrokiem NSA wojewoda mazowiecki musi ponownie rozpatrzyć odwołanie mieszkańców od pozwolenia na budowę wydanego Orco w 2007 roku.
Alicja Kościesza -dyrektor ds.marketingu i sprzedaży



























































