Raporty kwartalne przedstawione przez europejskie spółki zostały negatywnie przyjęte przez rynek. Inwestorzy krytycznie ocenili wyniki szwajcarskiego banku UBS oraz brytyjskiego koncernu BP, przeceniając akcje spółek o ponad 2 proc. Odwrotnie było w przypadku Ford Motor Company. Zarówno przychody, jak i zysk amerykańskiego producenta samochodów przekroczyły oczekiwania analityków. Z tego powodu akcje spółki drożały ponad 3 proc. przed rozpoczęciem sesji.
Agencja Bloomberg szacuje, że spośród spółek z indeksu Standard & Poor's 500, które dotychczas przedstawiły raporty kwartalne, aż 81 proc. wypadło lepiej od oczekiwań analityków. Wyniki spółek były najważniejszym czynnikiem neutralizującym negatywny wpływ kiepskich raportów gospodarczych na sytuację na rynkach.
Chociaż przed południem na europejskich giełdach dominował czerwony kolor, to w miarę upływu czasu do głosu doszedł obóz byków. Przed 13.40 niemiecki DAX oraz brytyjski FTSE 100 zdołały odrobić wcześniejsze straty i wyjść na plus.
Przed sesją oraz zaraz po jej rozpoczęciu inwestorzy poznają ważne raporty gospodarcze. Najpierw zostanie opublikowany indeks cen nieruchomości S&P/Case-Shille obrazujący zmiany cen w 20 największych metropoliach. Następnie zostanie przedstawiony indeks nastrojów konsumentów Conference Board oraz dane o sprzedaży nowych domów. Prognozy oczekują negatywnego wydźwięku dzisiejszych raportów, dlatego trudno oczekiwać, że publikacje zdołają wzmocnić pozytywny sentyment na rynkach.
Kontrakty na indeksy nowojorskiej giełdy pozwalają oczekiwać wzrostów na początku notowań. Kontrakty na Standard & Poor's 500 oraz Dow Jones Industrial Average rosły odpowiednio 0,3 proc. i 0,2 proc. Natomiast kontrakty na Nasdaq 100 zyskiwały ponad 0,1 proc.
Zagrożeniem dla sytuacji na rynkach pozostaje nierozstrzygnięty spór wokół limitu zadłużenia dla amerykańskiego rządu. Demokraci i Republikanie nie wypracowali kompromisu wokół spornej kwestii, mimo że do ostatecznego terminu pozostaje jedynie tydzień. Realizacja czarnego scenariusza oznaczałaby niewypłacalność amerykańskiego rządu.
P.L.



























































