W poprzednich wyborach do parlamentu w 2008 roku frekwencja wyniosła 80 procent, ale rok później, w wyborach do Parlamentu Europejskiego, wzięło udział już tylko 66 procent uprawnionych do głosowania. Według ekspertów tendencja ta może się otrzymać i w tym roku. Na pięć dni przed wyborami jedna trzecia elektoratu zastanawia się nie tylko nad tym, na kogo głosować, ale czy w ogóle iść na wybory.
Na frekwencję może mieć wpływ również pogoda. Jeżeli zgodnie z prognozami w dniach głosowania, to jest 24 i 25 lutego, na północy wróci zima, pod znakiem zapytania stanie udział w wyborach piętnastu milionów osób w wieku powyżej 60. roku życia.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Marek Lehnert/Rzym/dabr
Źródło:IAR






























































