

Nie zdążył włożyć silikonowej maski, która zmieniłaby diametralnie jego wygląd, z 42-letniego mężczyzny w sędziwego starca z długą białą broda. Tak aresztowany został w okolicach Palermo jeden z bossów tamtejszej Cosa nostra.

42-letni Antonino Messicati Vitale podejrzewany jest nie tylko o przynależność do sycylijskiej mafii, ale także o to, że stoi na czele jednego z jej klanów. A jak twierdzą współpracujący z wymiarem sprawiedliwości jego dawni kamraci - o własnoręcznie dokonane morderstwa.
Wydany na niego już w 2012 roku nakaz aresztowania nie został wykonany, ponieważ Messicati Vitale zdołał uciec. Skrył się na indonezyjskiej wyspie Bali, gdzie prowadził życie bogatego turysty. Schwytano go tam jednak i wydano Włochom. W oczekiwaniu na proces przebywał w areszcie domowym.
Karabinierzy kontrolujący każdy jego krok w internecie dowiedzieli się, że poszukuje fałszywego paszportu i jest w kontakcie z firmą zajmującą się charakteryzacją filmową. Chciał udawać budzącego respekt starca z siwą brodą, którego nikt nie odważyłby się zakuć w kajdanki.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Lehnert, PR Rzym/dj






























































