Reorganizacja Grupy PZU jest korzystna dla akcjonariuszy, bo pozwala uwolnić nadwyżki kapitałowe. Nie siedzimy z założonymi rękami w oczekiwaniu na zmiany legislacyjne. Analizujemy holding na poziomie PZU SA oraz inne warianty – mówi „Rzeczpospolitej” prezes PZU Bogdan Benczak.


Benczak, na uwagę dziennika, że nie ma decyzji dotyczącej połączenia PZU z Pekao SA, odpowiada, że „mówimy o projekcie reorganizacji Grupy PZU”. „Zostały podpisane dokumenty korporacyjne, ogłoszone zgodnie z rozporządzeniem MAR” - zaznacza.
- Mamy podpisany term sheet z Bankiem Pekao SA. Wewnętrznie prowadzimy przygotowania i wiemy, co mamy zrobić, kiedy zapadną decyzje umożliwiające przeprowadzenie reorganizacji. Od początku mówiliśmy jednak, że w obecnym systemie prawnym transakcja nie może zostać przeprowadzona. Potrzebne są zmiany legislacyjne” - tłumaczy.
Na uwagę dziennika, że w obecnej sytuacji politycznej o zmiany legislacyjne będzie bardzo trudno, bo ryzyko, że prezydent Karol Nawrocki je zawetuje jest bardzo duże, Benczak odpowiada, że Grupa czeka na zmiany legislacyjne. „Jeśli wejdą w życie, Grupa PZU jest gotowa do projektu opisanego w dokumencie podpisanym z Bankiem Pekao SA” - podkreśla.
- Jednocześnie analizujemy alternatywne warianty działania i pracujemy nad modelem wewnętrznym, to znaczy, że nie siedzimy z założonymi rękami w oczekiwaniu na zmiany legislacyjne – informuje.

Prezes PZU ocenia, że „reorganizacja jest korzystna dla akcjonariuszy, bo pozwala uwolnić nadwyżki kapitałowe”. Zaznacza m.in., że „projekt pozwoli uwolnić nadwyżki kapitałowe w Grupie PZU i przygotować się do nowych regulacji związanych z Solvency II”.
- Wdrożenie tych wymogów jest już uwzględnione w obecnej strategii, więc nawet po ich wejściu w życie będziemy w stanie dowozić obietnice złożone akcjonariuszom - mówi „Rz”.
Dodaje, że „różne warianty reakcji na rewizję Solvency II mają naszą sytuację poprawić”. - Dlatego pracujemy nad modelem wewnętrznym, analizujemy pierwszy krok, czyli holding na poziomie PZU SA oraz inne warianty - informuje.
Prezes PZU na pytanie, „co jest teraz największym zagrożeniem dla PZU”, odpowiada: „Brak decyzyjności”. - Po stronie PZU. Musimy podejmować decyzje, być odważni i wdrażać nowe rozwiązania – zaznacza. (PAP)
pak/ amac/


























































