REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wielka hipokryzja wiedzy ekonomicznej

Krzysztof Kolany2012-01-24 09:57główny analityk Bankier.pl
publikacja
2012-01-24 09:57

Organizowany przez TVP „Wielki Test Wiedzy Ekonomicznej” przypadkowo obnażył hipokryzję dominującego obecnie nurtu w ekonomii. Niewtajemniczonym pokazał on czarno na białym, że inną miarę przykłada się do działania jednostek, a inną do rządów i polityków.

W pierwszej serii pytań zadano uczestnikom proste i bardzo aktualne pytanie: co powinno zrobić gospodarstwo domowe, które corocznie wydaje więcej niż zarabia? Poprawna odpowiedź była o tyleż rozsądna, co oczywista: należy ograniczyć wydatki lub zwiększyć dochody.

Zobacz też: Finansowy kit na wizji


Źródło: youtube.com

Niemal identyczne pytanie rozpoczęło rundę trzecią. Tyle że tym razem nie chodziło o finanse domowe, lecz o budżet państwa. „Jeśli polski rząd wydaje więcej pieniędzy, niż zarabia (co ma miejsce rokrocznie od 20 lat – przyp. red.), to powstały deficyt budżetowy trzeba pokryć:”.... W tym przypadku za poprawną odpowiedź autorzy testu uznali wariant C: „zwiększając dług publiczny”.

Źródło: youtube.com.

Czyli „słuszna” okazała się opcja: nic się nie stało i radośnie pożyczamy dalej. Ciekawe tylko, dlaczego kilka pytań wcześniej odpowiedź „zaciągnąć dług w kolejnym banku” okazała się nieprawidłowa? A przecież dokładnie to rozwiązanie preferowały wszystkie rządy III RP! Dlaczego wśród odpowiedzi nie znalazł się wariant typu „ograniczyć wydatki, zwiększyć dochody”?

Pytania do „Wielkiego Testu Wiedzy Ekonomicznej” przygotowali znani i poważani ekonomiści, którym nie sposób zarzucić braku kompetencji. I nawet oni wpadli w pułapkę zastawioną przez dominujący dziś nurt ekonomii. Zgodnie z naukami Mistrza Keynesa to, co dobre w skali mikro, jest złe w skali makro. Jeśli jesteś oszczędny, rozsądny i ostrożnie wydajesz pieniądze, to jesteś gospodarczym szkodnikiem – głosi współczesna wersja doktryny Keynesa.


Dlatego nawet laureaci ekonomicznej Nagrody Nobla zalecają nadmiernie zadłużonym państwom jeszcze większe i jeszcze bardziej nierozsądne zaciąganie długów i wydawanie pożyczonych pieniędzy (tzw. stymulowanie gospodarki). To bardzo wygodne dla polityków, którzy zamiast podjąć racjonalne decyzje (czyli ograniczyć wydatki rządowe), usiłują jak najdłużej utrzymać rozdęte deficyty budżetowe. Oczywiście tylko po to, by nam wszystkim żyło się lepiej. 

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (50)

dodaj komentarz
~bax
Gdyby autor tekstu był ekonomistą wiedziałby, że makro różni się od mikro.Znane to już jest od kilkudziesięciu lat a autor dopiero teraz to "odkrył". Wstyd dla bankier.pl
~Josef
Nie rozumiem dlaczego nikt nie zauważył "byka" w 10. pytaniu. Przecież jak odliczymy podatek Belki to nic nie zarobiliśmy!!! Podaczas testu podali że zarobiliśmy 1% ???
~ait
Nie widze tu hipokryzji. Panstwo jest tym, ktory zarabia i obdarowuje pieniedzmi obywateli. Jezeli rosnie deficyt, tzn. ze wieksza ilosc osob nie otrzyma swiadczen. Oszczedzi sie na nich. Identycznie gdy gospodarstwo domowe musi zaoszczedzic.

A to, ze mowimy o kosztach funkcjonowania panstwa, to juz inna para kaloszy. Owszem
Nie widze tu hipokryzji. Panstwo jest tym, ktory zarabia i obdarowuje pieniedzmi obywateli. Jezeli rosnie deficyt, tzn. ze wieksza ilosc osob nie otrzyma swiadczen. Oszczedzi sie na nich. Identycznie gdy gospodarstwo domowe musi zaoszczedzic.

A to, ze mowimy o kosztach funkcjonowania panstwa, to juz inna para kaloszy. Owszem - koszty te wplywaja ostatecznie na deficyt, ale w pytaniu nie o ta reakcje chodzilo.
~mikrus
A ja żem był w RFN to i wim że najlepiej sie zarabia w ojro. Jak kto chce ze mnom i areckim parkiet zrywać, to zapraszam. Inno zemby trza mieć mocne.
~donald
Przede wszystkim trzeba mieć wszystkie klepki ,a ty nie masz więc się dziwię ,że cię jeszcze w doopę nie kopnęli.
~donald odpowiada ~donald
Nie jesteś lepszy. Proszę nie POdszywaj się POde mnie.
~KarolBP
To czego byłem świadomym świadkiem nie można nazwać wiedzą ekonomiczną. Poziom - żenada!!!
~hitme
@Ppp, ładnie masz w domu.
~Wasilewski
Polecam lekturę Keynesa. Może zmusi do refleksji nad prostym przekładaniem reguł dotyczących jednostek na działania państwa. Takie to popularne, bo proste do zrozumienia, tymczasem gospodarka nie jest organizmem prostym - wręcz przeciwnie
~SoonGoKu
Dnia 2012-01-24 o godz. 18:54 ~Wasilewski napisał(a):
> Polecam lekturę Keynesa. Może zmusi do refleksji nad
> prostym przekładaniem reguł dotyczących jednostek na
> działania państwa. Takie to popularne, bo proste do
> zrozumienia, tymczasem gospodarka nie jest organizmem
> prostym - wręcz przeciwnie

Keynes
Dnia 2012-01-24 o godz. 18:54 ~Wasilewski napisał(a):
> Polecam lekturę Keynesa. Może zmusi do refleksji nad
> prostym przekładaniem reguł dotyczących jednostek na
> działania państwa. Takie to popularne, bo proste do
> zrozumienia, tymczasem gospodarka nie jest organizmem
> prostym - wręcz przeciwnie

Keynes nie jest wyrocznią, kolego. Nie potrafisz myśleć samodzielnie?

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki