REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Widmo podwyżki ceł odroczone. Trump stawia Unii ultimatum i daje czas do 4 lipca

2026-05-08 06:00
publikacja
2026-05-08 06:00

Prezydent Donald Trump ogłosił w czwartek po rozmowie z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen, że daje Unii Europejskiej czas do 4 lipca, by wdrożyła porozumienie handlowe z USA. Zapowiedział, że w przeciwnym razie podniesie cła na towary z UE.

Widmo podwyżki ceł odroczone. Trump stawia Unii ultimatum i daje czas do 4 lipca
Widmo podwyżki ceł odroczone. Trump stawia Unii ultimatum i daje czas do 4 lipca
fot. Evan Vucci / / FORUM

To odwrót od zapowiedzi podwyższenia ceł na auta już w tym tygodniu. Trump poinformował o tej decyzji we wpisie na własnej platformie społecznościowej Truth Social.

„Czekałem cierpliwie, aż UE wypełni swoją część historycznej umowy handlowej, którą zawarliśmy w Turnberry w Szkocji – największej umowy handlowej w historii! Złożono obietnicę, że UE wypełni swoją część umowy i zgodnie z umową obniży cła do ZERA!” - napisał prezydent. „Zgodziłem się dać jej czas do 250. rocznicy powstania naszego kraju, w przeciwnym razie, niestety, ich cła natychmiast podskoczą do znacznie wyższych poziomów” - dodał.

Prezydent USA określił rozmowę telefoniczną z von der Leyen jako bardzo dobrą i podkreślił, że obie strony zgodziły się, że Iran nie może posiadać broni jądrowej.

Ursula von der Leyen: Rozmowa była owocna

Odbyłam bardzo owocną rozmowę telefoniczną z prezydentem Trumpem - poinformowała w czwartek szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Przyznała, że jednym z tematów była umowa handlowa między UE a USA. Prezydent Stanów Zjednoczonych dał Unii czas do 4 lipca na wdrożenie porozumienia.

Szefowa KE określiła rozmowę telefoniczną z prezydentem Donaldem Trumpem mianem „owocnej” i oświadczyła, że jeśli chodzi o umowę handlową to zarówno Unia Europejska, jak i USA są w pełni zaangażowane w jej wdrożenie. Zapewniła też, że widać postępy w pracach na rzecz obniżenia ceł od początku lipca.

Von der Leyen dodała, że drugim tematem rozmowy była sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz konieczność bliskiej współpracy z partnerami w regionie. - Jesteśmy zgodni co do tego, że Iran nie może nigdy wejść w posiadanie broni jądrowej. Ostatnie wydarzenia wyraźnie pokazały, że zagrożenie dla stabilności regionalnej i bezpieczeństwa światowego jest zbyt duże - oceniła polityczka.

Trump w ubiegłym tygodniu zapowiedział, że w tym tygodniu podniesie cła na auta z UE do 25 proc. z obecnych 15 proc. Wyższe cła mogłyby potencjalnie uderzyć również w Polskę, która jest ważnym producentem i eksporterem części samochodowych.

Wakacje na giełdzie

Trump nie określił, o ile cła miałyby wzrosnąć i czego miałyby dotyczyć. W lipcu jednak kończy się obowiązywanie wprowadzonych tymczasowo 10-proc. ceł globalnych, które mają zostać zastąpione wyższymi, które, jak się wcześniej spodziewano, w przypadku towarów z UE wyniosą 15 proc.

Jeszcze w poniedziałek przedstawiciel USA ds. handlu (USTR) Jamieson Greer zapowiadał, że administracja USA wprowadzi zapowiadane przez Trumpa podwyżki, zarzucając Unii wolne tempo zatwierdzania umowy i chęć wprowadzenia poprawek, które zniekształcą porozumienie. Przypominał, że według zawartego latem 2025 r. w szkockim Turnberry porozumienia USA obniżyły cła na europejskie auta z 25 do 15 proc., a UE zobowiązała się do zerowych ceł na towary przemysłowe oraz uproszczenia regulacji korzystnych dla firm amerykańskich.

- Oni niczego z tego nie zrobili – powiedział Greer w wywiadzie dla CNBC, dodając, że prace legislacyjne w Parlamencie Europejskim nad zatwierdzeniem umowy przebiegają „bardzo wolno”, a zgłaszane poprawki ograniczałyby amerykański eksport.

- W pewnym momencie, po wielu miesiącach rozmów z europejskimi kolegami, prezydent uznał, że skoro Europejczycy nie wdrażają porozumienia, to my też nie musimy wdrażać go w całości – wyjaśnił.

Amerykański urzędnik zapowiadał też, że spodziewa się zakończenia postępowań w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych Unii Europejskiej do lata, co - jak się oczekuje - ma być podstawą do zwiększenia ceł na produkty z UE.

Według umowy z Turnberry maksymalna stawka na niemal wszystkie towary z UE miała wynosić 15 proc., lecz po tym, gdy Sąd Najwyższy uznał większość ceł Trumpa za nałożone nielegalnie, taryfy zostały obniżone. Trump następnie wprowadził tymczasowe globalne 10-procentowe cła, które obowiązują do lipca br.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
mekm
zawsze pisałem że największym wrogiem UE są USA !
sterl
Dość już tych szantaży i manipulacji wszystkimi rynkami , świat musi się zjednoczyć i ustalić nowe zasady bez USA, skoro nie interesuje ich ustanowione prawo międzynarodowe. ..
tomkooo
ales ty malo rozgarniety, tak jak prawo jest pisane pod maluczkich, bo tych duzych stac na kupno wyroku tak prawo miedzynarodowe bylo pisane pod wielkich i przez wieklich - np. usa.
teraz usa po prostu monetaryzuje swoje wplywy. duzy moze wiecej i nic na to nie poradzisz.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki