Scenariusz bazowy zakłada spadek PKB w relacji kdk w II kwartale, a odbicie powinno być w III i IV kwartale - powiedział w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej", wiceminister finansów Leszek Skiba.
"(...) Aktualnie taki scenariusz nie jest podstawowym z rozpatrywanych. Główny scenariusz zakłada, że w II kwartale PKB spadnie kwartał do kwartału. Głęboki spadek oznaczałby, że PKB skurczy się także w ujęciu rok do roku i tego obecnie wykluczyć się nie da. W sytuacji takiej jak obecna trudno jest odpowiedzialnie prognozować. Tym bardziej że rozwój sytuacji zależy od tego, jak długo gospodarka będzie stała przez kwarantannę, brak popytu ze strony konsumentów i pozrywane globalne łańcuchy dostaw. Naszym zdaniem należy spodziewać się odbicia w gospodarce w III i IV kwartale. Jeśli do tego dojdzie, to cały rok będzie na plusie" - powiedział Skiba.
Dodał, że naturalne oszczędności, jakie powinny wystąpić w budżecie, to ok. 10 mld zł.
Na pytanie o limit deficytu i długu publicznego wiceminister odpowiada: "Polityka budżetowa musi wziąć na siebie największy ciężar. Stąd wzrost deficytu będzie istotny, a ustawa budżetowa będzie nowelizowana. Na duży wzrost deficytu możemy sobie pozwolić, bo przyjmowany właśnie budżet nie zakłada deficytu. Nie jest jednak tak, że nikt nie przejmuje się limitem deficytu i zadłużenia, bo trzeba wesprzeć pracowników i przedsiębiorców, ale należy robić to w sposób racjonalny. Tak została skonstruowana tarcza antykryzysowa."

500+ drugą tarczą antykryzysową
"Do tego być może niektóre wydatki nie zostaną poniesione. Nikt jednak nie będzie ciął wydatków na siłę, żeby nie pogłębiać problemów gospodarczych. Premier Morawiecki mówił niedawno, że programy społeczne, takie jak 500+, wyprawka szkolna czy 13. emerytura, to druga tarcza antykryzysowa, bo wspierają dochody gospodarstw domowych w tak trudnym momencie" - powiedział Skiba.
Wiceminister dodał, że nie ma powodu, aby zwalniać banki czy ubezpieczycieli z podatku bankowego.
"Sektor jest w dobrej sytuacji finansowej, wymogi kapitałowe są spełnione z naddatkiem. Kapitały w wysokości 30 mld zł zostały uwolnione dzięki zniesieniu 3 proc. bufora ryzyka systemowego, obniżony został poziom rezerwy obowiązkowej, a NBP dostarcza bankom płynność. To wszystko powinno wystarczyć, ale oczywiście na bieżąco instytucje sieci bezpieczeństwa (MF, NBP, BFG, KNF) analizują sytuację" - powiedział. (PAP Biznes)
map/





























































