Human Development Index to wskaźnik, który mierzy jakość życia pod kątem rozwoju społecznego. Pod uwagę bierze się nie tylko zarobki, ale też poziom edukacji, standard życia, przeciętną długość trwania życia, poziom opieki zdrowotnej, a nawet stężenie dwutlenku węgla w powietrzu. Teoretycznie miernik ten ma uszeregować kraje według kryterium, które spośród 187 sklasyfikowanych państw jest najlepszym miejscem do życia.
Human Development Index (wskaźnik rozwoju społecznego). Porównanie Polski, Czech i Węgier
Niekwestionowanym triumfatorem tegorocznej edycji rankingu HDI jest Norwegia. Nic dziwnego zatem, że kraj ten zaczął ostatnio narzekać na nadmiar gotówki. Na drugiej pozycji jest Australia, a ostatnie miejsce na podium zajmują USA. Z kolei najgorszym państwem do życia jest Republika Nigru. Większość tego kraju pokrywa Sahara, a oczekiwana tutaj długość życia to 55 lat.
Wskaźniki mówią, że jest dobrze
![]() | »Firmy dostaną pomoc na utrzymanie miejsc pracy |
Statystyki pojedynczych cech HDI czasami plasują nas wysoko, a czasami nisko. Oczekiwana długość życia nad Wisłą wynosi 76 lat - to 5 lat mniej niż we Francji. Na szkolnictwo wydajemy ponad 5% PKB, który wynosi ponad 500 mld dolarów. Hiszpania również wydaje na edukację 5% PKB, ale tam PKB jest trzykrotnie wyższy. PKB per capita mierzony parytetem siły nabywczej wynosi u nas poniżej 18 tysięcy dolarów rocznie. Pod tym względem wypadamy lepiej niż Węgrzy, ale dwa razy gorzej niż państwa najlepiej rozwinięte. Długość trwania edukacji to 10 lat, a oczekiwana 15 - tu gonimy czołówkę. Blisko 99,5% Polaków w wieku powyżej 15 lat potrafi czytać i pisać. W Portugalii takiej umiejętności nie posiada ok. 10% mieszkańców (powodem jest duża liczba emigrantów z dawnych kolonii afrykańskich). Poziom emisji dwutlenku węgla na jednego mieszkańca w Polsce wynosi 8,3 tony, czyli ponad tonę mniej niż w Niemczech.
W niektórych dziedzinach potrafimy więc odnosić sukcesy. W rankingu HDI jesteśmy o wiele wyżej niż w rankingu FIFA.
Chyba jednak nie jest tak różowo
Niemcy zajmują 5. miejsce, Czechy 28., Słowacja 35., a Węgry wyprzedzają nas o 2 pozycje. Będąca bankrutem Grecja jest na 29. miejscu, a Cypr na 31. Nasi zachodni i południowi sąsiedzi wypadają lepiej, a wschodni już sobie nie radzą. Rosja jest na 55. miejscu, Litwa na 41., Białoruś na 50., a Ukraina na 78.
![]() | »Urzędy pracy nie mają ofert dla ofiar zwolnień grupowych |
70% pracującego społeczeństwa zarabia mniej niż 500 euro miesięcznie. Na badania lekarskie w państwowym sektorze medycznym trzeba czekać nawet kilka miesięcy. Olbrzymia rzesza Polaków prawie połowę swoich skromnych dochodów oddaje bankowi na spłatę kredytów hipotecznych i wiele wskazuje na to, że w niedalekiej przyszłości powtórzy się u nas scenariusz hiszpański, czyli masowe eksmisje rodzin, które nie są w stanie spłacać zaciągniętych zobowiązań.
To prawda, że niektórym Polakom żyje się bardzo dobrze. Wielu jednak czuje się bardziej jak obywatele Republiki Nigru, z której należy jak najszybciej wyjechać. 2 mln polskich emigrantów są na to najlepszym dowodem.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl

































































