REKLAMA

Polski nokaut na salonach OECD. Globalny lider produktywności

Michał Kubicki2026-07-02 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-07-02 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Według najnowszego raportu Polska zajęła pierwsze miejsce wśród krajów OECD pod względem dynamiki wzrostu wydajności pracy. Jak wskazują autorzy wynik potwierdza strukturalną siłę naszej gospodarki i historyczny sukces procesu doganiania Zachodu, ale niedobór inwestycji, zwłaszcza w technologie ma stanowić poważne ostrzeżenie.

Polski nokaut na salonach OECD. Globalny lider produktywności
Polski nokaut na salonach OECD. Globalny lider produktywności
fot. Marek Lapis / / FORUM

Dane opublikowane przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w raporcie Compendium of Productivity Indicators 2026 nie pozostawiają złudzeń - polska gospodarka porusza się w zupełnie innej lidze produktywności niż reszta państw rozwiniętych. Podczas gdy globalny wzrost wydajności pracy wciąż nie może podnieść się po kryzysie z 2008 roku, a strefa euro ociera się o stagnację, polski wynik na poziomie +5,1% r/r to rynkowy fenomen w najnowszym raporcie OECD, która zrzesza 38 wysoko rozwiniętych i demokratycznych państw z całego świata. 

OECD Compendium of Productivity Indicators 2026

Kluczowy jest długoterminowy trend tzw. nadrabiania zaległości. W latach 1995–2024 wydajność pracy nad Wisłą wzrosła z 19,6 USD do 52,1 USD za przepracowaną godzinę (w cenach stałych z 2020 r.). Prawie trzykrotny wzrost wartości generowanej w ciągu godziny pracy jest według raportu wyrazem udanej transformacji ustrojowej. Prognozy na kolejne lata sugerują lekkie schłodzenie dynamiki, jednak Polska ma stabilnie utrzymać się w ścisłej czołówce stawki, ustępując miejsca jedynie takim graczom jak Irlandia czy Łotwa. Tu ważna uwaga, że metodologia dostrzega problem zawyżania PKB widoczny np. w Irlandii, więc autorzy proponują posiłkowanie się Dochodem Narodowym Brutto jako precyzyjniejszą miarą wydajności dla takich państw. 

OECD Compendium of Productivity Indicators 2026

Raport zauważa, że za wysokim tempem wzrostu produktywności w Polsce stoją w dużej mierze sektory handlu, transportu i zakwaterowania. Przy rekordowo niskim bezrobociu w Polsce i drastycznym braku rąk do pracy, przedsiębiorstwa handlowe i logistyczne zostały zmuszone do szukania wewnętrznych rezerw efektywności. Rentowność biznesu trzeba było ratować optymalizacją procesów, co przełożyło się na świetne wyniki operacyjne.

Mimo sukcesów produktywności wielu branż, sektor technologii informacyjno-komunikacyjnych (ICT) obejmujący infrastrukturę, sprzęt oraz oprogramowanie i usługi chmurowe, zanotował w Polsce ujemny wpływ na łączną wydajność pracy. Spadek ten wynikał z faktu, że liczba przepracowanych godzin i zatrudnienie rosły znacznie szybciej niż wygenerowana przez tę branżę wartość dodana. Raport sugeruje, że takie negatywne zjawisko może wiązać się z niedoborami wysoko wykwalifikowanej siły roboczej na rynku.

Problem ten potęguje jednocześnie niski poziom krajowych inwestycji, zwłaszcza w technologie.  W 2024 roku stopa inwestycji w Polsce była o około 10 punktów procentowych niższa od europejskich liderów, takich jak Islandia czy Czechy (osiągających poziom ok. 26% PKB. Szczególnie niepokojący jest wskaźnik inwestycji w technologie ICT. W 2024 r. utrzymał się on w naszym kraju na bardzo niskim poziomie, poniżej 1% PKB, co klasyfikuje kraj na samym dole zestawienia państw OECD.

OECD Compendium of Productivity Indicators 2026

Wnioski z najnowszego raportu, choć oparte na danych z 2024 r. są wciąż aktualne. Dotychczasowy model wzrostu oparty na taniej, a zarazem coraz bardziej efektywnej sile roboczej osiąga swoje limity. Skoro globalna produktywność coraz silniej zależy od cyfryzacji i wdrażania zaawansowanych algorytmów AI, polskie przedsiębiorstwa muszą diametralnie zmienić strategię alokacji kapitału.

Wakacje na giełdzie

Szerszy obraz i dominacja USA

Dane za 2024 rok pokazują bezwzględną dominację Stanów Zjednoczonych nad Unią Europejską. Amerykańska wydajność pracy wzrosła o 2,2% r/r, notując drugi rok silnych wzrostów z rzędu i ponad dwukrotnie przebijając średnią z lat 2010-2019. Ameryka powróciła tym samym do swojej złotej ery sprzed globalnego kryzysu finansowego (lata 2000-2007), kiedy rosła w tempie 2,3% rocznie.

Analitycy OECD nie mają wątpliwości: to pierwsze, namacalne efekty rewolucji AI. W listopadzie 2025 roku wskaźnik wdrożenia sztucznej inteligencji w amerykańskich przedsiębiorstwach (ważony zatrudnieniem) osiągnął porażający poziom ok. 78%. Efekt? Stary Kontynent zostaje daleko w tyle. W 2024 roku wydajność pracy w UE wzrosła o nędzne 0,2% (wobec historycznej średniej 1,2%).

USA były w 2024 roku jedynym jasnym punktem w klubie G7. Pozostali członkowie tej elitarnej grupy zanotowali bolesne tąpnięcia. Niemcy spadek o 0,4%, Wielka Brytania regres o 0,7%. Honor dużych państw UE ratowała Francja wzrostem o 0,4%.  

Dzisiejsza produktywność Unii Europejskiej – mierzona w dolarach według parytetu siły nabywczej z 2020 roku – stanowi zaledwie trzy czwarte (75%) poziomu amerykańskiego. Jeszcze gorzej wypada Japonia i Korea Południowa (poniżej 2/3), a relatywny dystans do lidera udaje się utrzymać jedynie Australii (nieco ponad 4/5).

Analizując warstwę branżową raportu OECD okazuje się, że za spektakularnymi wynikami poszczególnych państw potrafią stać pojedyncze branże lub wręcz... konkretne hity eksportowe. Idealnym przykładem jest Dania (+3,0%). Za tym świetnym wynikiem stoi niemal wyłącznie eksplozja produktywności w sektorze farmaceutycznym, napędzana globalnym szałem na terapie GLP-1 (leki przeciw otyłości, m.in. Ozempic i Wegovy). Ta jedna branża wybiła całe duńskie przetwórstwo przemysłowe daleko powyżej mediany OECD.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Pstryk idzie po klientów koncernów energetycznych. Celuje w gospodarstwa domowe
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
samsza
działania minister Bąk i osłony dla górników zdały się psu na budę
marianpazdzioch
W rosji natomiast praca jedynie przy mielonce.
meridol
Jak pod każdym artykułem, który mówi o rozwoju Polski pojawiły się komentarze marud, które negują każde dane i próbują umniejszać Polsce.
yaro800
Można te dane zestawić z przyrostem zadłużenia w tym okresie, to obraz gospodarki będzie pełniejszy.
trpaslik
"Po blisko pięciu dekadach działalności dobiega końca historia Nowosądeckiej Fabryki Urządzeń Górniczych NOWOMAG. W zakładzie należącym do Grenovia FAMUR zapadła decyzja o rozpoczęciu procesu likwidacji działalności oraz przeprowadzeniu zwolnień grupowych obejmujących całą załogę"
prawnuk
Np gdyby wydajność pracy w górnictwie wzrosła 15 RAZY, to i tak byłaby najniższa na świecie.....
wiec co to za sukces?
trpaslik
Tytuł powinien brzmieć "Polska liderem 3 świata". Przecież to katastrofa. Jeżeli produktywność nam rośnie najbardziej a dzieje się to przy najmniejszych nakładach inwestycyjnych (np. w automatyzację) to oznacza ni mniej ni więcej, tylko tyle, że trzeba się szybciej ruszać, rączki muszą szybciej skręcać i pakować. Brawo My!
mirekfranek
Ten wzrost to zasługa miliona pracowników z Ukrainy! Pracują ciężko, za niskie stawki bo przyjechali z 1 plecakiem a ich cały majątek był zbombardowany. Większość to kobiety z dziećmi pracujące w biedronkach. ZUS trzyma się dzięki ich wpłatom. Gdzie nie pójdzie się tam na podrzędnych stanowiskach pracują Ukraińcy. Ratują gospodarkę Ten wzrost to zasługa miliona pracowników z Ukrainy! Pracują ciężko, za niskie stawki bo przyjechali z 1 plecakiem a ich cały majątek był zbombardowany. Większość to kobiety z dziećmi pracujące w biedronkach. ZUS trzyma się dzięki ich wpłatom. Gdzie nie pójdzie się tam na podrzędnych stanowiskach pracują Ukraińcy. Ratują gospodarkę Polską. A osoba zatrudniona do pracy przez pułkownika SB i koledzy na najwyższych stanowiskach politycznych judzą na Ukrainę w interesie rosji. Jak Ukraińcy wyjadą z Polski to znajdziemy się na drugim końcu wykresu.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki