REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W Dęblinie powstanie centrum serwisowe silników do czołgów Abrams. Premier: Nie ma alternatywy dla współpracy polsko-amerykańskiej

2026-05-18 13:33, akt.2026-05-18 15:06
publikacja
2026-05-18 13:33
aktualizacja
2026-05-18 15:06
Dodaj Bankier.pl w Google

W Wojskowych Zakładach Lotniczych Nr 1 w Dęblinie powstanie Autoryzowane Centrum Serwisowe Silników dla czołgów Abrams, jako trzeci taki ośrodek na świecie – zakłada podpisana w poniedziałek umowa między WZL-1 a amerykańską firmą Honeywell.

W Dęblinie powstanie centrum serwisowe silników do czołgów Abrams. Premier: Nie ma alternatywy dla współpracy polsko-amerykańskiej
W Dęblinie powstanie centrum serwisowe silników do czołgów Abrams. Premier: Nie ma alternatywy dla współpracy polsko-amerykańskiej
fot. Ministerstwo Obrony Narodowej / / Twitter

Dokument podpisany został w obecności premiera Donalda Tuska i wicepremiera, ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza.

MON podkreśla, że centrum serwisowe zostanie trzecim na świecie oraz jedynym w Europie ośrodkiem posiadającym uprawnienia do serwisowania silników AGT1500, z których korzystają Abramsy.

Inwestycja zakłada dostosowanie infrastruktury technicznej, zapewnienie przeszkolenia personelu oraz zgromadzenie zapasów części zamiennych do wykonywania napraw tych silników.

Docelowo Polska ma otrzymać 366 Abramsów, z czego 250 w nowoczesnej wersji M1A2 SEPv3 oraz 116 w starszej wersji M1A1. Dostawy Abramsów w starszej wersji zostały już zakończone, pozwoliły one m.in. na szybkie uzupełnienie części ubytków powstałych po przekazaniu ponad 300 starych czołgów Wojska Polskiego siłom ukraińskim. Czołgi z tej drugiej puli są obecnie dostarczane do wojska.

Wakacje na giełdzie

Premier: Nie ma alternatywy dla współpracy polsko-amerykańskiej i europejsko-amerykańskiej

Premier Donald Tusk podkreślił w poniedziałek, że nie ma alternatywy dla przyjaźni i współpracy polsko-amerykańskiej i europejsko-amerykańskiej. Dodał, że Polska zawsze będzie oczekiwała od sojuszników tego samego, co sama wobec nich prezentuje – szacunku i przewidywalności.

- Zadaniem nas wszystkich bez wyjątku jest dbałość o to, aby współpraca transatlantycka, niezależnie od różnych politycznych zmiennych, przetrwała ten trudny okres – mówił podczas uroczystości premier. Podkreślił, że nie ma alternatywy dla przyjaźni i współpracy polsko-amerykańskiej i europejsko-amerykańskiej.

Zaznaczył, że Polska będzie zawsze oczekiwała tego samego, co sama prezentuje wobec najbliższych sojuszników – szacunku i przewidywalności.

Tusk dodał, że liczy, iż współpraca z USA zawsze będzie oparta „na takich stabilnych przesłankach”. - Oczekujemy tego od naszych sojuszników, nie za darmo. Oczekujemy tego od naszych sojuszników, ponieważ nikt w Europie, nikt w NATO nie inwestuje tak dużo we własne i wspólne bezpieczeństwo jak Polska - podkreślił.

Premier: Nie ma takich turbulencji, które by wpłynęły na fundament europejskiego i amerykańskiego bezpieczeństwa

Premier Donald Tusk podkreślił, że podpisanie z amerykańskim koncernem umowy na Centrum Serwisowe Silników do Abramsów jest potwierdzeniem przyjaźni z USA. Wyraził przekonanie, że obecne turbulencje nie wpłyną na fundament europejskiego i amerykańskiego bezpieczeństwa, jakim jest wzajemne zaufanie.

Podczas uroczystości podpisania umowy na centrum serwisowe z amerykańskim koncernem Honeywell szef polskiego rządu zaznaczył, że jest to jeden z najlepszych przykładów współpracy polsko-amerykańskiej.

- 366 czołgów typu Abrams. Inwestycja korzystna z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski, korzystna z punktu widzenia przemysłu amerykańskiego, mająca także wielkie znaczenie dla bezpieczeństwa całego kontynentu - powiedział premier.

Wskazał, że inwestycja jest warta 300 mln zł. - Gdyby nie te decyzje, które dzisiaj zrealizujemy tymi podpisami, to przegląd i naprawa silników musiałyby się odbywać w Stanach Zjednoczonych - zauważył.

Premier stwierdził, że trudno o lepsze dowody trwałości, rzetelności i długiej perspektywy współpracy i przyjaźni polsko-amerykańskiej. Wyraził przekonanie, że nie ma takich turbulencji - nawet jeśli żyjemy w bardzo niestabilnych czasach - które by wpłynęły na to, co jest fundamentem europejskiego i amerykańskiego bezpieczeństwa.

- Tym fundamentem jest właśnie wzajemne zaufanie i długoterminowa praca. Długoterminowa praca i budowanie wzajemnej lojalności, która będzie potrafiła oprzeć się wszystkim turbulencjom i zmiennym - powiedział premier.

Premier: To skarb, że Polacy nigdy nie pokłócili się o kwestie dotyczące bezpieczeństwa

Premier Donald Tusk zaapelował, aby kwestie związane z polskim bezpieczeństwem w dalszym ciągu nie podlegały wewnętrznym napięciom politycznym. - To jest skarb w polskiej polityce, że Polacy nie pokłócili się nigdy właśnie o te kwestie - podkreślił podczas konferencji w Dęblinie.

W poniedziałek podpisana została umowa między Wojskowymi Zakładami Lotniczymi Nr 1 w Dęblinie a amerykańską firmą Honeywell, na mocy której w zakładach WZL-1 powstanie Autoryzowane Centrum Serwisowe Silników dla czołgów Abrams. Dokument podpisany został w obecności premiera Donalda Tuska i wicepremiera, ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Podczas konferencji prasowej premier Tusk powiedział, że w Polsce zawsze udawało się budować konsensus wokół kwestii związanych z bezpieczeństwem. - W Polsce przez tych już kilkadziesiąt lat, i udaje się do dzisiaj, wyjąć te najważniejsze kwestie, a więc bezpieczeństwo, polskie wojsko, polską granicę, sojusz polsko-amerykański, z (...) politycznych utarczek i politycznych sporów - zaznaczył.

Zaapelował, żeby nikt „nie uległ pokusie, aby kwestie bezpieczeństwa Polski wystawiać na szwank w związku z jakimś doraźnym interesem politycznym”. - To jest skarb w polskiej polityce, że Polacy nie pokłócili się nigdy właśnie o te kwestie - bezpieczną Polskę, bezpieczne polskie granice, polskie wojsko i polskie sojusze. Niech tak trwa ta sytuacja jak najdłużej - podkreślił.

Szef MON: Relacje Polski i USA są oparte m.in. na pragmatycznych działaniach gospodarczych i militarnych

Polsko-amerykańskie relacje nie są oparte tylko na deklaracjach czy wspólnej historii, ale także na pragmatycznych działaniach gospodarczych i militarnych - podkreślił wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Potrzebujemy wyraźnych sygnałów, nie tylko dobrych relacji, ale i inwestycji - dodał.

W poniedziałek podpisano umowę zakładającą, że w Wojskowych Zakładach Lotniczych Nr 1 w Dęblinie powstanie Autoryzowane Centrum Serwisowe Silników dla czołgów Abrams. Podczas uroczystości Kosiniak-Kamysz powiedział, że modernizacja polskiej armii nie odbywa się tylko przez jedną kadencję rządu. W tym kontekście podkreślił, że „żadne emocje polityczne” nie wpłyną na polską strategię bezpieczeństwa.

- Dzisiaj potrzebujemy wyraźnych sygnałów, nie tylko dobrych relacji, ale właśnie takich inwestycji - zaznaczył szef MON, nawiązując do podpisanej umowy.

Zaznaczył, że polsko-amerykańskie relacje nie są oparte tylko na deklaracjach czy wspólnej historii, ale także na pragmatycznych działaniach gospodarczych i militarnych, a także wspieraniu się w każdym momencie i inwestowaniu w swoje zdolności.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że stacjonujące w Polsce i Europie wojsko USA „daje gwarancję bezpieczeństwa”. - Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych, (...) nie ma też potęgi militarnej Stanów Zjednoczonych bez ich udziału w NATO. To są naczynia połączone i naszą rolą jako „transatlantyka” jest dbać o te relacje każdego dnia - podkreślił.

Szef MON o rotacji amerykańskich wojsk: wierzę, że niedomówienia zostaną wyjaśnione

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w poniedziałek, że liczy iż „wszystkie niedomówienia” dotyczące rotacji wojsk amerykańskich w Europie „zostaną w najbliższych dniach wyjaśnione”. Ponad 50 miliardów dolarów to suma zakupów, którą realizujemy w USA; to zasługuje na szacunek każdej ze stron - dodał.

W poniedziałek podpisana została umowa między Wojskowymi Zakładami Lotniczymi Nr 1 w Dęblinie a amerykańską firmą Honeywell, na mocy której w zakładach WZL-1 powstanie Autoryzowane Centrum Serwisowe Silników dla czołgów Abrams. Dokument podpisany został w obecności premiera Donalda Tuska i wicepremiera, ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Kosiniak-Kamysz podczas swojego wystąpienia podkreślił, że Polska jest jednym z największych odbiorców amerykańskiego uzbrojenia, w tym czołgów Abrams czy śmigłowców Apache. - Ponad 50 miliardów dolarów to suma zakupów, którą realizujemy w Stanach Zjednoczonych. (...) To wszystko wielka inwestycja w polsko-amerykański sojusz na rzecz rozwoju gospodarczego i budowy bezpieczeństwa. To zasługuje na szacunek z każdej ze stron - podkreślił.

Odnosząc się do zmian w rozmieszczeniu wojsk amerykańskich w Europie, ocenił, że „reorganizacja nie może się odbywać kosztem największego sojusznika Stanów Zjednoczonych w Europie”. - Przykłady, zarówno wspólnych inwestycji, zakupów, budowy miejsca dla żołnierzy amerykańskich, za którego pobyt każdego z nich inwestujemy około 15 tysięcy dolarów rocznie. To nas odróżnia od innych państw europejskich. (...) To zasługuje też na szczerą rozmowę pomiędzy przyjaciółmi - podkreślił.

- Trudno być zaskakiwanym przez tych, którym się najwięcej ufa i najwięcej się powierzyło. Wierzę, że wszystkie niedomówienia, bardziej szum medialny, zostaną w najbliższych dniach wyjaśnione – dodał Kosiniak-Kamysz.(PAP)

sza/ pin/ ugw/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (21)

dodaj komentarz
prawnuk
no ale Błaszczak te czołgi już dawno zamówił
harrytracz
Nie wolno robić zdjęć ciapogąwi bo to tajne dane wrażliwe. Nie wolno wjechać chińczykiem na parking przy koszarach bo tylko w chińskich samochodach kamerki szpiegują.
Tymczasem premier na cały świat ogłasza co, gdzie i w jakiej ilości będziemy remontować i produkować.
Jeszcze wcześniej ten sam strzegący tajemnicy państwowej
Nie wolno robić zdjęć ciapogąwi bo to tajne dane wrażliwe. Nie wolno wjechać chińczykiem na parking przy koszarach bo tylko w chińskich samochodach kamerki szpiegują.
Tymczasem premier na cały świat ogłasza co, gdzie i w jakiej ilości będziemy remontować i produkować.
Jeszcze wcześniej ten sam strzegący tajemnicy państwowej trąbił jakie pociski i gdzie będą produkowane, do jakiej broni, jakiego kalibru a nawet w jakiej ilości.
Wytłumaczenia są dwa: albo tam nikt nie rozumie które dane powinny pozostać w tajemnicy a które można podawać;
albo próbowano nas poddać masowej histerii związanej z wojną.
jarobol
Alternatywy to nie ma wtedy jak ktoś jest głupi !!!!
od_redakcji
Czyli odrzucany ekologię.? Kiedy protest ekologów, co na to UE?
bison_bonassus
Oczywiście. Wszak w Polsce mamy miejsca tylko albo na jeden zakład, więc albo recykling albo serwis Abramsa. Ot, trudy życia w państwie wielkości Łazienek Królewskich w Warszawie.
ale-ale
"Pan premier" to będzie jak tylko pozbędziemy sie z URM podłego słupa niemieckiego!!!
sterl
Czyli złom wymaga remontu zanim ruszył z miejsca?
samsza
Zamiast współpracy jest Klich, on jest najważniejszy, ok.
cxc
To rząd typuje ambasadorów ok .

Powiązane: Wydatki na zbrojenia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki