REKLAMA

W Ameryce inflacja cenowa spadła najmocniej od 2008 roku

2020-05-12 15:31
publikacja
2020-05-12 15:31

Kwiecień przyniósł niewidzialny od ponad dekady spadek inflacji cenowej w Stanach Zjednoczonych. To w zdecydowanej większości statystyczny efekt potężnej przeceny paliw.

W Ameryce inflacja cenowa spadła najmocniej od 2008 roku
W Ameryce inflacja cenowa spadła najmocniej od 2008 roku
fot. thetaXstock / / thetaXstock

Inflacja CPI w USA wyniosła w kwietniu -0,8% mdm i 0,3% rdr w porównaniu do -0,4% mdm i 1,5% rdr odnotowanych w marcu. W ujęciu miesiąc do miesiąca był to najsilniejszy od listopada 2008 roku spadek cen koszyka towarów i usług konsumpcyjnych. Z kolei dynamika roczna wskaźnika CPI osiągnęła najniższą wartość od listopada 2015 roku.

Tak silny spadek inflacji cenowej nie był zaskoczeniem dla ekonomistów. Mediana rynkowych prognoz zakładała inflację CPI na poziomie -0,7% mdm oraz 0,4% rdr. Rozbieżność z konsensusem była więc w granicach błędu zaokrąglenia.

Za spadek indeksu CPI w decydującej mierze odpowiadała przecena na rynku ropy naftowej. W Stanach Zjednoczonych gotowe paliwa są obłożone znacznie niższymi podatkami niż w Europie i dlatego ich ceny są bardziej wrażliwe na zmiany notowań surowca. W kwietniu Amerykanie tankowali benzynę przeciętnie o 20,6% taniej niż w marcu oraz o 32% taniej niż w kwietniu 2019 roku. Olej napędowy potaniał o 15,6% mdm i 33,2% rdr.

Trzeba jednak pamiętać, że kwiecień był miesiącem specyficznym. Na terenie prawie wszystkich stanów obwiązywał mniej lub bardziej bezwzględny zakaz przemieszczania się, co drastycznie zmniejszyło ruch uliczny oraz zapotrzebowanie na paliwa. Wielu Amerykanów przymusowo zamkniętych w domach mogło więc w ogóle nie odnotować niższych cen paliw – bo po prostu go nie kupowali.  Zatem i tak mocno kontrowersyjny wskaźnik CPI w obecnych warunkach w jeszcze mniejszym stopniu mierzy zmianę siły nabywczej dolara.

Wakacje na giełdzie

Taniały jednak nie tylko paliwa. Usługi transportowe były o 4,7% tańsze niż w marcu. Ceny mebli spadły o 4,7% mdm, a używanych samochodów i 0,4% mdm.  Mocno - bo o 2,6% mdm i 4,1% rdr 0 podrożała za to żywność.

Warto też zwrócić uwagę na tzw. inflację bazową, czyli indeks cen po wyłączeniu żywności, paliw i energii. „Bazowy” CPI osiągnął wartość-0,4% mdm i 1,4% rdr. W marcu było to odpowiednio -0,1% mdm i 2,1% rdr. Co więcej, miesięczny spadek inflacji bazowej CPI w Stanach Zjednoczonych był dwukrotnie mocniejszy od prognoz ekonomistów (-0,2% mdm).

KK

Źródło:
Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
kqq
Obecne spadki cen ropy mogą tylko na krótko zakłócić dane o rosnących na wszystko cenach a przecież wiadomo że ropa też nie za bardzo ma już gdzie spadać i raczej będzie powoli rosnąć co powoduje że odczytyty dezinflacyjne są tylko chwilowe, dlatego widzimy ogólną inflację w Polsce na ok 3,5% a wzrosty cen żywności tylko wg. GUS Obecne spadki cen ropy mogą tylko na krótko zakłócić dane o rosnących na wszystko cenach a przecież wiadomo że ropa też nie za bardzo ma już gdzie spadać i raczej będzie powoli rosnąć co powoduje że odczytyty dezinflacyjne są tylko chwilowe, dlatego widzimy ogólną inflację w Polsce na ok 3,5% a wzrosty cen żywności tylko wg. GUS to ok 7,5% i to jest dużo bliższe realnej inflacji każdego z nas.
Bo chyba w maju już nie trafi się znowu kilkadziesiąt procent spadku cen ropy?
A do tego spadek wartości złotówki i tym samym wzrost EUR i USD? Wszystkie towary importowane będą dużo droższe, wszystkie importowane surowce do produkcji będą droższe.
No to inflacja rok do roku znowu będzie rosła dodatkowo napędzana żywnością i coraz szybszym obiegiem pieniądza w odbudowująych się gospodarkach, a gorzej jak wszyscy zobaczą ile tracą na inflacji...wtedy to spowoduje jeszcze większy ruch cen w górę na coraz większej liczbie produktów. Ale oczywiście nawet jednorazowy spadek cen ropy w ogóle nie spowoduje obniżek cen w sklepach bo czy ktoś widział by z tego powodu taniał chleb, jajka, masło, ser czy mięso? Ceny żwyności, owoców, warzyw i koszty utrzymania mieszkań tylko rosną a to stanowi przytłaczającą większość kosztów każdego z nas a więc nasza inflacja to bardziej 8% czy 10% a może i 12% niż ta oficalna ok 3% i taka jest prawda.

jas2
"wszystkie importowane surowce do produkcji będą droższe."
Raczej surowce są i jeszcze jakiś czas będą tańsze.
kqq
Jakim trzeba być prostakiem i nieukiem by twierdzić że inflacja spadła mimo że dodrukowali puste pieniądze i wyciagać z tego wniosek że dodruk nie spowoduje hiperinflacji. Nawet we wstępie napisali że spadek inflacji to tylko statystyczny efekt potężnej przeceny paliw. Tak to tylko statystyczny jednorazowy efekt obniżki cen paliw.Jakim trzeba być prostakiem i nieukiem by twierdzić że inflacja spadła mimo że dodrukowali puste pieniądze i wyciagać z tego wniosek że dodruk nie spowoduje hiperinflacji. Nawet we wstępie napisali że spadek inflacji to tylko statystyczny efekt potężnej przeceny paliw. Tak to tylko statystyczny jednorazowy efekt obniżki cen paliw. A tak naprawdę inflacja jest coraz wyższa jeżeli chodzi o podstawowe artykuły spożywcze czy koszty utrzymania mieszkań. Tyn bardziej że teraz w czasie zamrożenia gospodarki nikt prawie nie kupuje benzyny czy ropy i tak naprawdę nie odczuje spadku cen ropy, tym bardziej że z tego powodu ceny w sklepach też nie spadają a tylko rosną- zwłaszcza towary spożywcze, owoce, warzywa.
A drukowanie puściutkiej kasy prosto do każdej gospodarki na calusienkim świecie jest proinflacyjne a tym bardziej właśnie się ja drukuje dlatego że nastąpił spadek dochodów, będzie rosnące bezrobocie i zostały zaburzone wzrosty cen. To jest właśnie to czego większość nie rozumie i nie chce zrozumieć nigdy, że wszystkie problemy świata będzie się teraz rozwiązywać zadrukowując je pustym pieniądzem, niskimi stopami i ujemnymi realnymi stopami procenowymi.
Powodzenia w trzymaniu kasy na koncie!

zosia3005
a to psikus ..
FED tak stara i drukuje w megaliony dolarów żeby wyprodukować inflację a tu deflacja .
Powell chyba znów dostanie burę od Trumpa :-)
zbyszek_
Chodzi o ilosc tranzakcji. ludzie teraz oszczedzaja. Natomiast zywnosci o uslugi lekarskie drozeja.
mooooo
W zasadzie to Polska i Polacy należą do zachodniego obozu a USA jest polski sojusznikiem w NATO ! Ale odstawiają taki numery ze Lenin to jeż się w grobie ze 100 razy przekręcił a artykuły są tak nafaszerowane szowinizmem amerykańskim ze jedyne co człowiekowi przez palce i oczy to krytyka wszystkiego co przychodzi z USA
ajwaj
No to przeciez cudownie w raju na ziemi kal-bojów,
Moze te 50 000 000 w skrajnej nedzy + 33 mln nowych bez roboty
majowa balange zrobic.

Toz to prosto Amercian Dream, a re-play nadchodzi
madarot
No to jak się nasz GUS napatrzy to też policzy inflację poniżej 1% i przezes będzie zadowolony!
piwot
2 tygodnie temu pisałem o deflacji to niczym dostałem pomidorem w twarz. Dotacje z PFR na ożywienie gospodarki zostały właśnie wyczerpane w limitach. UE nie zgodzi się na zwiększenie "dodruku".
Oczywiście już na wstępie jako księgowy mogę anonimowo skrytykować przedsiębiorców gdyż nikt nie patrzy w przyszłość tylko
2 tygodnie temu pisałem o deflacji to niczym dostałem pomidorem w twarz. Dotacje z PFR na ożywienie gospodarki zostały właśnie wyczerpane w limitach. UE nie zgodzi się na zwiększenie "dodruku".
Oczywiście już na wstępie jako księgowy mogę anonimowo skrytykować przedsiębiorców gdyż nikt nie patrzy w przyszłość tylko większość chce wydać te pieniądze np. na samochód (i to górna półka) a za 2 miesiące będzie niestety "lament", że dla pracownika brakuje, który i tak od miesiąca dostaje 80% wypłaty.
talmud
.....tak działa "kapitalizm".......BUAHAAA HAAHA HAHHAAA HAAH

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki