Po kilku miesiącach spowolnienia znów szybko przybywa bankrutów. Proceduralne zmiany spowodowane wprowadzeniem elektronicznej formy postępowania zaowocowały zatorami w przetwarzaniu wniosków. Blokady właśnie się rozładowują, co widać w liczbie ogłoszeń o upadłościach.


We wrześniu 2022 r. upadłość konsumencką ogłosiło 1520 osób, wynika z danych analizowanych przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej. To najwyższy odnotowany w tym roku wynik, zbliżony do średniej miesięcznej obserwowanej w 2021 r. przed zmianami w procedurach upadłościowych.
W całym III kw. 2022 r. z opcji bankructwa skorzystało łącznie nieco ponad 3758 osób, o 17,5 proc. mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. W pierwszych dziewięciu miesiącach roku odnotowano już 11 tys. upadłości osób fizycznych, o ponad 2,5 tys. mniej niż pierwszych trzech kwartałach 2021 r.
Spadek liczby ogłoszeń o upadłości konsumenckiej nie jest zapewne pochodną lepszej kondycji finansowej dłużników. Zbiegł się on w czasie z wprowadzeniem pod koniec 2021 r. nowych procedur określających zasady wnioskowania i prowadzenia procesu upadłościowego. Aplikacja składana jest obecnie przez Krajowy Rejestr Zadłużonych, a korespondencja z sądem także prowadzona jest w postaci elektronicznej.
Wykluczenie cyfrowe części dłużników znajdujących się w krytycznej sytuacji finansowej może stanowić problem w dostępie do upadłości konsumenckiej, wskazywał w wypowiedzi dla Bankier.pl Piotr Zimmerman, radca prawny i kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny.
„Przeciętny, niekorzystający z internetu i podpisu elektronicznego obywatel nie ma szans na przeprowadzenie postępowania upadłościowego bez pomocy z zewnątrz. Sąd pomaga bowiem tylko przy złożeniu wniosku – nie w dalszej korespondencji z sądem i syndykiem” – podkreśla ekspert.
Jeśli założyć, że w kolejnych miesiącach liczba upadłości będzie stopniowo rosnąć do poziomów notowanych w poprzednim roku, to w całym 2022 r. szeregi bankrutów powiększą się o ponad 15 tys. osób. Będzie to wynik nieco wyższy niż w 2020 r., w którym zliberalizowano przepisy, dopuszczając do ogłoszenia upadłości m.in. osoby, które umyślnie lub poprzez rażące niedbalstwo doprowadziły od niewypłacalności.


































































