Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell i komisarz ds. rozszerzenia Oliver Varhelyi pogratulowali nowemu premierowi Kosowa Avdullahowi Hotiemu zatwierdzenia jego gabinetu. Parlament Kosowa przegłosował w środę poparcie dla rządu w Prisztinie po tygodniach zawirowań.
Prezydent Kosowa Hashim Thaci mianował nowego premiera z centroprawicowej Demokratycznej Ligi Kosowa (LDK) w kwietniu. Nie zgadzali się z tym zwolennicy rządzącego dotychczas krajem lewicowego ugrupowania Samostanowienie. Partia ta twierdziła, że prezydencki dekret z nominacją Hotiego jest niekonstytucyjny.
Wspólne oświadczenie Borrella i Varhelyiego rozwiewa wątpliwości co do stosunku UE do nowego gabinetu. "Unia Europejska gratuluje nowemu rządowi Kosowa kierowanemu przez premiera Avdullaha Hotiego i oczekuje na naszą wspólną pracę nad poprawą stosunków UE-Kosowo" - podkreślili politycy.
UE namawia Kosowo do pozostania na ścieżce europejskiej. Nie jest to jednak bezwarunkowa oferta. Borrell i Varhelyi zaznaczyli, że zbliżenie będzie wymagało zdecydowanych wysiłków reformatorskich w celu wzmocnienia praworządności, w szczególności walki z korupcją i przestępczością zorganizowaną oraz wspierania rozwoju społeczno-gospodarczego.

"27" chce też powrotu do dialogu Prisztiny z Belgradem, ze wsparciem unijnego przedstawiciela ds. dialogu Miroslava Lajczaka. Nominacja tego byłego szefa dyplomacji Słowacji na to stanowisko wywołała zgrzyt w relacjach z Kosowem. Jak informowała Gazeta Express prezydent Thaci oświadczył pod koniec maja, że nie będzie brał udziału w rozmowach z Lajczakiem, bo Słowacja nie uznała Kosowa, a słowacki polityk głosował przeciwko członkostwu Prisztiny w UNESCO.
UE nie zamierza jednak robić kroku wstecz. "Szybkie wznowienie ułatwianego przez UE dialogu Belgrad-Prisztina, przy wsparciu specjalnego przedstawiciela UE Miroslava Lajczaka, jest niezbędne do osiągnięcia kompleksowej normalizacji stosunków z Serbią. Dialog ze wsparciem UE to jedyny sposób na przekształcenie europejskiej przyszłości Kosowa w rzeczywistość dla jego obywateli" - zaznaczyli szef unijnej dyplomacji i komisarz ds. rozszerzenia.
Kryzys polityczny w byłej serbskiej prowincji zaczął się od upadku w marcu koalicyjnego rządu utworzonego przez Samostanowienie i Demokratyczną Ligę Kosowa. To pierwsze ugrupowanie twierdziło, że tylko ono jest uprawnione do utworzenia nowego gabinetu, bo zdobyło najwięcej miejsc w wyborach parlamentarnych w Kosowie w październiku ubiegłego roku.
Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)
stk/ kar/





























































