Ministrowie spraw zagraniczych państw Unii Europejskiej przyjęli w Brukseli nowe sankcje wobec członków sudańskich Sił Szybkiego Wsparcia (RSF) i sudańskich sił zbrojnych - poinformowała w czwartek szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. To dwie strony trwającej od blisko trzech lat wojny domowej w tym kraju.


Trwający od kwietnia 2023 r. konflikt w Sudanie doprowadził do śmierci tysięcy ludzi i spowodował ogromne cierpienia ludności sudańskiej, a także stanowi poważne zagrożenie dla stabilności i bezpieczeństwa w całym regionie.
Zdaniem Unii Europejskiej, odpowiedzialność za tę wojnę spoczywa na Siłach Szybkiego Wsparcia (RSF) oraz Sudańskich Siłach Zbrojnych (SAF), a także na powiązanych z nimi milicjach.
Kogo obejmą sankcje
Szefowie MSZ państw UE w czwartek w Brukseli przyjęli sankcje wobec siedmiu osób w związku z tym konfliktem. Pięć z nich jest powiązanych z RSF, a dwie z SAF. Wśród nich znajduje się Algoney Hamdan Dagalo Musa, major RSF i brat przywódcy tej formacji Mohameda Dagalo, a także generałowie, dowódcy i inni członkowie RSF. Ponadto sankcje obejmują zwolenników SAF, w tym Al-Misbah Abu Zaid Talhę, dowódcę islamistycznej milicji Al-Bara' ibn Malik Battalion.
Unijne restrykcje zostały nałożone za naruszenia praw człowieka i międzynarodowego prawa humanitarnego. Obie strony konfliktu w Sudanie są oskarżane o zbrodnie wojenne.

Reżim sankcyjny UE wobec Sudanu obejmuje obecnie 18 osób i osiem podmiotów. Osoby i podmioty ujęte w wykazie podlegają zamrożeniu aktywów, a udostępnianie im środków finansowych lub zasobów gospodarczych jest zakazane. Ponadto wobec osób fizycznych objętych sankcjami obowiązuje zakaz podróży do UE.
Co się dzieje od 2023 r.?
Konflikt, który wybuchł 15 kwietnia 2023 r. między regularną armią a paramilitarnymi Siłami Szybkiego Wsparcia (RSF), zmusił sprzymierzony z armią rząd do opuszczenia stolicy i wycofania się do Port Sudan nad Morzem Czerwonym, który został wyznaczony na tymczasową stolicę.
W pierwszych miesiącach wojny razem z rządem z objętego ciężkimi walkami Chartumu uciekło ponad 3,7 mln osób. Miasto opuścili również zagraniczni dyplomaci i pracownicy organizacji międzynarodowych, w tym ONZ.
W styczniu premier Sudanu Kamel Idris ogłosił powrót do stołecznego Chartumu rządu. Nie oznacza to jednak końca wojny. Spośród 18 stanów Sudanu wierna rządowi armia kontroluje 13 położonych na południu, północy, wschodzie i w centrum kraju, w tym stolicę. Pozostałe skupione na zachodzie w regionach Darfur i Kordofan, pozostają w rękach RSF. Właśnie tam wciąż trwają ciężkie walki.
Najnowsze dane ONZ pokazują, że z powodu wojny 9,3 mln ludzi zostało wyrzuconych ze swoich domów w całym kraju, a ponad 4,3 mln uciekło za granicę, co stanowi ogromne obciążenie dla krajów sąsiednich. Dodatkowo ponad 21 mln Sudańczyków zmaga się z poważnym niedoborem żywności.
Według ONZ Sudan jest ogarnięty największym obecnie kryzysem humanitarnym na świecie.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ adj/































































