Tysiące rosyjskich żołnierzy znalazło się w pułapce w obwodzie kurskim w europejskiej części Rosji po tym, gdy ukraińskie siły zniszczyły w ciągu ostatnich trzech dni wszystkie trzy mosty na rzece Sejm w rejonie (powiecie) głuszkowskim - powiadomił we wtorek portal niemieckiego dziennika "Bild".


"Granica z Ukrainą leży na południu, ukraińskie wojska posuwają się w głąb Rosji ze wschodu i zachodu, a na północy nie ma ucieczki po wysadzeniu wszystkich nadających się do użytku mostów - przynajmniej jeśli nie chce się pływać, aby uciec" - zauważył dziennikarz "Bilda" Julian Roepcke.
Rosyjscy tzw. blogerzy wojenni, m.in. Rybar (1,3 mln subskrybentów) relacjonują, że "najtrudniejsza sytuacja jest w rejonie głuszkowskim" - przekazał "Bild". Po zniszczeniu ostatniego mostu na Sejmie "ewakuacja ludności i zaopatrzenie wojsk rosyjskich zależy teraz całkowicie od liczby łodzi i budowy wystarczającej liczby mostów pontonowych" - podkreślono.
"Nie jest jasne, ilu Rosjan znajduje się obecnie na obszarze, któremu grozi całkowite okrążenie" - czytamy na portalu dziennika. Ukraińscy komentatorzy przypuszczają, że na obszarze 700 kilometrów kwadratowych, który jest obecnie ze wszystkich stron atakowany lub przynajmniej odcięty od komunikacji, znajduje się łącznie około 3 tys. żołnierzy. "Po 1 tys. w małych miasteczkach Tiotkino i Głuszkowo oraz kolejne 1 tys. wzdłuż granicy z Ukrainą" - oznajmił w rozmowie z "Bildem" jeden z informatorów dziennika, pragnący zachować anonimowość.
Wciąż jednak nie wiadomo, czy ukraińska armia ma wystarczające zdolności ofensywne, aby podbić obszar o wymiarach 20 x 35 kilometrów. Tylko w takim przypadku mogłaby wykorzystać stworzony przez siebie kocioł do pokonania uwięzionych tam Rosjan - zauważył "Bild".

Gen. Syrski: armia kontroluje 93 miejscowości w obwodzie kurskim w Rosji
Terytorium w obwodzie kurskim w Rosji, które zajęły Siły Zbrojne Ukrainy, powiększyło się do 1263 kilometrów kwadratowych, a liczba kontrolowanych przez nas miejscowości - do 93 - oświadczył we wtorek na antenie telewizji naczelny dowódca ukraińskiej armii gen. Ołeksandr Syrski.
"Zgrupowania Sił Zbrojnych prowadzą (operację) ofensywną w kierunku Kurska. Podczas ofensywy na terytorium obwodu kurskiego siły zbrojne przesunęły się w głąb terenu bronionego przez przeciwnika na odległość od 28 do 35 km" - oznajmił Syrski, prezentując ukraińskie postępy na mapie.
Według Syrskiego wróg stosuje obronę manewrową, próbując zapobiec dalszemu natarciu ukraińskich jednostek, a także tworzy nowe formacje wojskowe i przerzuca siły z innych kierunków.
"Dalsze działania naszych wojsk (w obwodzie kurskim) będą zależeć bezpośrednio od rozwoju sytuacji operacyjnej" - zapowiedział dowódca.
Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nazwał ofensywę wojsk ukraińskich w głąb obwodu kurskiego "największą inwestycją", dającą możliwość zapewnienia powrotu do domu ukraińskim jeńcom wojennym.
Jak przekazała agencja Reutera, Zełenski zaapelował do sojuszników z Zachodu o zezwolenie na użycie przekazanej przez nich broni do atakowania obiektów w głębi Rosji. Wyjaśnił, że brak zgody państw zachodnich w tym względzie jest powodem problemów armii ukraińskiej szczególnie w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy, gdzie wojska rosyjskie osiągnęły ostatnio postępy.
Z Kijowa Iryna Hirnyk
Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)
bml/ szm/


































































