Kampania i wybory do Parlamentu Europejskiego będą pokazywać jak realne zagrożenie, jak wielkie wyzwanie, stoi przed nami, przed całą Europą - powiedział w sobotę premier Donald Tusk, odnosząc się do bieżącej sytuacji na Ukrainie.
"Wczoraj w Brukseli wszyscy zrozumieliśmy i to będzie widać w najbliższych dniach i tygodniach, że dzisiaj ten spór, te dyskusje, one dotyczą tego czy my w ogóle będziemy jako Europa istnieli w przyszłości. To nie są słowa na wyrost" - powiedział Tusk.
Jeśli dzisiaj - mówił premier - "wysłuchujemy z takim niepokojem sygnałów zza wschodniej granicy, jeśli dzisiaj alarmujemy w Unii Europejskiej, że trzeba być niezwykle skoncentrowanym, trzeba być naprawdę bardzo solidarnym i zintegrowanym, to nie dlatego żeby kogoś straszyć".
"My dobrze wiemy i potwierdzaliśmy te kompetencje w ostatnich tygodniach, co rusz w czasie dyskusji w Brukseli, czy w innych stolicach europejskich, jak realne zagrożenie, jak wielkie wyzwanie, stoi przed nami, przed całą Europą" - podkreślił Tusk.

Zwracając się do działaczy PO Tusk powiedział, że czeka ich test na to, na ile są "gotowi w czasie tej trudnej kampanii tłumaczyć wszystkim w Polsce" wagę i istotę zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego.
Podczas zakończonego w piątek szczytu UE w Brukseli przywódcy objęli sankcjami kolejne osoby odpowiedzialne za aneksję Krymu przez Rosję i podpisali polityczną część umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. W tym kontekście tematem była zwiększenie niezależności UE od dostaw gazu z Rosji. (PAP)
gdyj/mok/





















































