REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tusk: Wygramy następne wybory parlamentarne

2021-11-07 12:46, akt.2021-11-07 14:11
publikacja
2021-11-07 12:46
aktualizacja
2021-11-07 14:11

Wygramy następne wybory parlamentarne, te wybory wygra zjednoczona opozycja; jestem o tym przekonany; wiem, co trzeba zrobić - podkreślił w rozmowie z "Newsweekiem" szef PO Donald Tusk. Jestem bardzo bezpiecznym partnerem dla liderów partii opozycyjnych - dodał.

Tusk: Wygramy następne wybory parlamentarne
Tusk: Wygramy następne wybory parlamentarne
fot. Attila Husejnow / / FORUM

Lider PO w wywiadzie opublikowanym w niedzielę w formie nagrania wideo na portalu Newsweek.pl podkreślił, że "w jakimś sensie umówił się, zobowiązał wobec nie tylko Platformy Obywatelskiej, ale szerzej wobec opinii publicznej", do wygrania następnych wyborów. "I my wygramy te następne wybory. Jestem o tym przekonany. Wiem, co trzeba zrobić" - oświadczył.

Jak dodał, dzisiejsza pozycja Platformy pokazuje, że niezależnie od narzekania na PO ważne jest to, że jest to "potencjał kluczowy i najważniejszy, czy największy po stronie opozycyjnej, chociaż dzisiaj niewystarczający do pokonania PiS". Wskazał, że oprócz przywrócenia wiary w zwycięstwo, nie ma mowy o kapitulacji. "Jesteśmy ze sobą razem po to, pracujemy po to, żeby wygrać, a nie, żeby przetrwać" - podkreślił Tusk.

Zapewnił, że jest "bardzo bezpiecznym partnerem dla liderów partii opozycyjnych".

"Jeśli chcemy wygrać z Kaczyńskim, to nikt o sobie nie może myśleć, jak o małej rybce. Ja nie mam jakiś kompleksów za bardzo. Ale nie sądzę, żeby ci potencjalni partnerzy w walce wyborczej, mieli jakby tak bardzo minimalizować swoje możliwości, swoje znaczenie" - tłumaczył szef PO. "Te wybory wygra zjednoczona opozycja. A ja się do tego przyczynię w miarę moich skromnych możliwości" - dodał.

W ocenie lidera PO, silna, centrowa partia w Polsce jest elementem niezbędnym, kluczowym, żeby zmienić obecną władzę. "Bez silnej centrowej partii, nie będziemy w stanie ani zorganizować opozycji w całość, zdolną do pokonania PiS-u. I charakter tej zmiany też będzie ryzykowny, jeśli nie będzie poddany tej logice umiarkowanej przyzwoitości" - tłumaczył Tusk.

Jak mówił, to co niektórzy nazywają "antyPiS-em" - "jest najbardziej pozytywnym programem na przyszłość". Według Tuska oznacza to przywrócenie w Polsce m.in. ładu konstytucyjnego, niezawisłego sądownictwa, niezależnej od polityków prokuratury, czy też roli mediów publicznych. "To wszystko, co walec PiS-owski rozjechał" - wskazał lider Platformy.

Jego zdaniem, po stronie opozycyjnej, zarówno wśród wyborców, jak i polityków jest wystarczająca masa krytyczna, aby zbudować obóz do wygrania tych wyborów. "To jest masa krytyczna ludzi, którzy widzą, że tu chodzi o kwestie fundamentalne" - zaznaczył.

Zdaniem lidera PO, Polska jest na peryferiach wielkiej polityki, a także na peryferiach Europy w sensie kulturowym i cywilizacyjnym. W jego ocenie Polska, "coraz bardziej stacza się w stronę systemu wartości charakterystycznego dla Rosji, Turcji, paradoksalnie niektórych państw islamskich".

"W Polsce mamy do czynienia dzisiaj z konfrontacją zła i dobra. I coraz częściej ta władza epatuje wszystkich czystym złem. I to nie jest pierwszy raz w historii, kiedy obserwujemy taki bezdyskusyjnie czarno-biały krajobraz" - podkreślił Tusk.

"Nie mam żadnej wątpliwości, że Polacy też potrzebują uzdrawiającego języka, że tak naprawdę sukcesy PiS-u mają swoje źródło również w tym - dość powszechnym - załamaniu języka polityki, które to zakłamanie postępowało z roku na rok" - powiedział lider PO.

"Władza absolutna, która służy czynieniu zła"

Jarosław Kaczyński skupił w swoim ręku władzę absolutną w Polsce i ta władza służy czynieniu zła; logika władzy takich ludzi jak Kaczyński polega na mnożeniu i intensyfikacji konfliktów - powiedział szef PO Donald Tusk.

Lider PO w wywiadzie opublikowanym w niedzielę w formie nagrania wideo na portalu Newsweek.pl pytany o prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego odparł, że niektóre jego decyzje budzą niepokój. "Jarosław Kaczyński skupił w swoim ręku władzę absolutną w Polsce i ta władza służy czynieniu zła" - ocenił lider PO.

Według niego prezes PiS posługuje się "wojenną retoryką". "Logika władzy takich ludzi jak Kaczyński polega na mnożeniu i intensyfikacji konfliktów i poczucia zagrożenia. To nieustanne szukanie wewnętrznego wroga, obcego, kogoś, kto można naznaczyć jako niebezpieczną mniejszość" - powiedział Tusk.

"To budowanie atmosfery lęku nieustannego i nieustannej niepewności ma służyć mobilizowaniu własnego elektoratu, usprawiedliwieniu różnych łajdactw, które się dzieją" - dodał polityk PO.

Tusk określił politykę prezesa PiS jako "autorytarną", nastawioną na utrzymanie władzy i "obrzydzenie przeciwnika".

"Widzę niebezpieczne rysy w psychice Kaczyńskiego, ale on nie jest tutaj szczególnym fenomenem. Z reguły zwyrodniała władza ma źródło także w psychice przywódców" - ocenił Tusk.

"Dobra władza powinna myśleć o bezpieczeństwie kobiety chcącej rodzić dzieci"

Żadna władza nie jest w stanie ochronić swoich obywateli przed tragicznymi przypadkami, błędami medycznymi; ale dobra władza powinna myśleć o bezpieczeństwie kobiety, która chce rodzić dzieci z różnych powodów - ocenił szef PO Donald Tusk.

"Żadna władza nie jest w stanie ochronić swoich obywateli przed tragicznymi przypadkami, przed błędami medycznymi. Takie jest życie. Ale dobra władza powinna myśleć o bezpieczeństwie kobiety, która chce rodzić dzieci z różnych powodów" - powiedział lider PO w wywiadzie opublikowanym w niedzielę w formie nagrania wideo na portalu Newsweek.pl, odnosząc się do śmierci 30-latki z Pszczyny.

W ubiegły weekend media obiegła historia 30-letniej kobiety, która trafiła do pszczyńskiego szpitala w 22. tygodniu ciąży, kiedy odeszły jej wody płodowe. U płodu już wcześniej stwierdzono wady rozwojowe. Kobieta zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Rodzina zmarłej stoi na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do zgonu.

"Tragedia, o której mówimy, jest wynikiem nie konkretnego przepisu, tylko jest wynikiem atmosfery strachu i niechęci wzięcia na siebie odpowiedzialności" - ocenił lider PO. Jak dodał, nie ma też wątpliwości, że "przymus, opresja jest najgorszym rozwiązaniem, szczególnie w tak delikatnej kwestii, jak macierzyństwo".

Zdaniem Tuska, kobiety w Polsce rodzą coraz mniej dzieci. "Paradoksalnie - ale jest to pozorny paradoks - także dlatego, że ta władza wytwarza niezwykle opresyjną atmosferę. A ten ostatni wyrok Trybunału dotyczący kwestii aborcji, jeszcze bardziej paraliżuje Polki" - wskazał.

Trybunał Konstytucyjny orzekł 22 października 2020 r., że niezgodny z konstytucją jest przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. dopuszczający przerwanie ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu. Orzeczenie zapoczątkowało ogólnokrajową falę protestów. Obecnie aborcja jest w Polsce możliwa w dwóch przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałt, kazirodztwo).

Tusk zauważył, że w każdym miejscu na świecie kwestia aborcji jest w jakiś sposób uregulowana.

"W tych sporach szukałbym rozwiązań, które mają praktyczne znaczenie dla kobiet ciężarnych, polskich rodzin. (...) Takich, które powinny zapewnić elementarny, psychiczny komfort, poczucie bezpieczeństwa, emocjonalnej stabilności dla tych, którzy chcą mieć dzieci. A jednoczenie utrzymują w jakieś elementarnej emocjonalnej stabilności społeczeństwo" - tłumaczył lider PO.

Tusk przyznał, że przyjęte w tym roku przez PO stanowisko ws. aborcji "pewnie nie satysfakcjonuje najbardziej radykalnych grup". "Ale ten 12-sto tygodniowy termin, uzasadniony sytuacją zdrowotną, ale też psychospołeczną jest - nie chcę użyć słowa kompromis - chyba rozwiązaniem, które uwolniłoby polskie kobiety, przyszłe matki od strachu. I uwolniłoby lekarzy od strachu" - powiedział polityk.

Jak dodał, jest to rozwiązanie zawierające w sobie zdrowy rozsądek i przyzwoitość. Jego zdaniem, "w polskich warunkach" propozycja Platformy "byłaby na pewno dobrym rozwiązaniem".

Zarząd PO w lutym br. przyjął nowe stanowisko partii w sprawie aborcji. Platforma opowiedziała się za "zagwarantowaniem każdej Polce znajdującej się w wyjątkowo trudnej sytuacji osobistej prawa do podjęcia przez nią — po konsultacji z psychologiem i lekarzem — indywidualnej decyzji o ewentualnym przerwaniu ciąży do 12. tygodnia w bezpiecznych medycznie warunkach".

W uchwale zarządu jest także mowa o konieczności zagwarantowania przez państwo powszechnego dostępu do edukacji seksualnej, bezwarunkowej, bezpłatnej antykoncepcji, w tym antykoncepcji awaryjnej, badań prenatalnych finansowanych przez państwo, bezpłatnego leczenia niepłodności metodą "in vitro" oraz systemowego wsparcia finansowego i medycznego w przypadku urodzenia dziecka z niepełnosprawnością. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta

aop/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (174)

dodaj komentarz
brat_ramzesa
W kółko ta sama śpiewka: "wygramy, wiemy co robić, trzeba odwagi żeby wygrać...". Panie Tusku, nic nie wiecie, tyle tylko co Wam Złota Pani zza Odry powie. PO to polityczne zero. Zero wizji, zero programu, zero wartości.
300_pala
Wy czkanie na wytyczne w Moskwy
niedziela16
on nie ma odwagi by spoglądając w oczy swemu elektoratowi powiedzieć: "To koniec, ze mną już niczego nie wygracie. Jestem tylko małym chłopcem w krótkich czarnych spodenkach i brunatnej koszuli i muszę krzyczeć sieg heil kiedy robię siku, bo inaczej nie kapie."
mnm1
Usunięcię dziecka do 12 tygodnia ciąży "jest to rozwiązanie zawierające w sobie zdrowy rozsądek i przyzwoitość" Ręce opadają.
A wg tej logiki poza 12 tydzien wkracza już brak rozsądku i brak przyzwoitości?
Wkracza brak logiki.

Wg podstawowej wiedzy biologicznej (nie medycznej) najrozsądniej byłoby pozbywać
Usunięcię dziecka do 12 tygodnia ciąży "jest to rozwiązanie zawierające w sobie zdrowy rozsądek i przyzwoitość" Ręce opadają.
A wg tej logiki poza 12 tydzien wkracza już brak rozsądku i brak przyzwoitości?
Wkracza brak logiki.

Wg podstawowej wiedzy biologicznej (nie medycznej) najrozsądniej byłoby pozbywać się dzieci już po terminowym porodzie, bo nie wiąże się to już z ŻADNYM zagrożeniem dla matki.
No wtedy co z terminami a terminami "przyzwoitość" "rozsądek" - pytajcie imć Tuska.
xyzq
Kompromis aborcyjny nie bez powodu zwany był "zgniłym kompromisem" i PiS dotykając sprawy niejako skazał się na co najmniej duże problemy. Co zatem w tej kwestii mamy? Z jednej strony zdrowie i życie mamy - z drugiej zaś płodu. Przy takim zaserwowaniu problemu - są to kwestie przeciwstawne - a tak naprawdę są łączne - i Kompromis aborcyjny nie bez powodu zwany był "zgniłym kompromisem" i PiS dotykając sprawy niejako skazał się na co najmniej duże problemy. Co zatem w tej kwestii mamy? Z jednej strony zdrowie i życie mamy - z drugiej zaś płodu. Przy takim zaserwowaniu problemu - są to kwestie przeciwstawne - a tak naprawdę są łączne - i to najbardziej chyba na świecie. Jako gorący przeciwnik aborcji jako środka antykoncepcyjnego (są gumki - tańsze i bezpieczniejsze) równocześnie jestem zwolennikiem ochronny MATEK, KOBIET, OBYWATELEK przed opresyjnym prawem. Jeżeli ruszamy kompromis aborcyjny i decydujemy się na ochronę życia ułomnego (w mojej opinii - za wiedzą i zgodą rodziców) - za tym powinno iść KOMPLEKSOWE i BEZDYSKUSYJNE wsparcie państwa. Od chwili powzięcia informacji o ciąży z wadami państwo powinno wziąć na siebie pełną opiekę psychologiczną CAŁEJ rodziny a po porodzie a także później - możliwość oddania dziecka do państwowego ośrodka. Wszak nawet Hiob - podobno - miał wybór. Następnie - dzienne ośrodki opieki i wszelka pomoc państwa. Rehabilitanci, środki zaopatrzenia (wózki, łóżka itp.), pieluchy, ciągłe wsparcie kiedy jest potrzebne. Tak aby rodzina mogła żyć prawie NORMALNIE. Jeżeli państwo chroni ŻYCIE POCZĘTE - niech je chroni W TRAKCIE TEGO ŻYCIA. Aż do śmierci. GODNIE. Jak długo by nie trwało...
panguzik
tusku ! Dla Polaków jesteś Niemcem , dla Niemców nikim ....
300_pala
Lepiej Niemcem niż ruskiem jak wasz zbawc a
prs
Szkoda czasu.. na bank bzdury dla naiwnych.. wyssane z palca..
sztab cieniasow..
po_co
Siła Tuska w Europie polegała na jego kontaktach z byłą już Kanclerz Niemiec.
Rodzi się pytanie czy poza stołkiem dla siebie i swojej świty ten pan może jeszcze cokolwiek zrobić dla Polski?

Kogo też pan Tusk miałby w Parlamencie reprezentować bo nie za bardzo rozumiem, do jakiej grupy społecznej Platforma Obywatelska ma
Siła Tuska w Europie polegała na jego kontaktach z byłą już Kanclerz Niemiec.
Rodzi się pytanie czy poza stołkiem dla siebie i swojej świty ten pan może jeszcze cokolwiek zrobić dla Polski?

Kogo też pan Tusk miałby w Parlamencie reprezentować bo nie za bardzo rozumiem, do jakiej grupy społecznej Platforma Obywatelska ma zamiar trafić i co chcę zaoferować swoim wyborcom?

Jak do tej pory poza mówieniem tego co wszyscy wiemy i widzimy - czyli, że działania rządów PiS szkodzą Polsce - nie usłyszeliśmy nic na temat planów PO po przejęciu władzy.

W obniżanie podatków nie wierzę, po prostu nie nabiorę się drugi raz na te same puste słowa.
W korzystne zmiany w prawie też nie wierzę, po zmianach jakie wprowadziły PO i PiS prowadzenie działalności w Polsce jest w wielu przypadkach kompletnie nieopłacalne.

Tusk nie popisał się w Parlamencie, a w Euro Parlamencie wychodziły mu z ust słowa które atakowały Polskę (rozumiem, że nie podoba mu się wybrana w władza ale są pewne granice, Tusk wielokrotnie pokazywał, że dla niego dobro Polski jest znacznie mniej istotne niż DOBRY PIJAR).

No więc co, słucham, konkret? Poseł Neuman już powiedział, że na politykę pojednania nie ma szans - mówił to w RMF w rozmowie z Mazurkiem.
Kongresy KO doprowadziły do tego, że występujący tam politycy znów wybrali sobie słabszą grupę społeczną i zaczęli ja atakować - tym razem nie padło na emerytów (moherowe berety) tylko na Katolików do opiłowania. Sam jestem nie wierzący ale jak ktoś zaczyna swój rajd po władzę od szukania ofiary to znam taki przypadek w nowożytnej historii Europy. Tym przypadkiem byli naziści, a konsekwencje ich nienawiści do żydów miliony osób przypłaciły życiem, konsekwencje nienawiści posła Nitrasa już znamy - wariat z piłą zaczął realizować jego plan. Naziści początkowo też tylko skandowali przed sklepami żydów, później natomiast tylko ich zabijali. Co za różnica - prawda?

Ja temu człowiekowi nie wierzę i nie wierzę nikomu kto zasiada w PO, prezydent Warszawy pan Trzaskowski jasno mówił o tym, że to co dla wielu jest problemem czyli 500+ zostanie przez niego utrzymane, zresztą z miastem też nie potrafi sobie zbytnio poradzić.
Pan zastępca Budka tak nie lubi PiS, że aż zagłosował za podniesieniem sobie pensji poselskiej.

Szczerze, czy ktoś jest jeszcze tak naiwny w Polsce aby sądzić, że PO chociaż w najmniejszym szczególe różni się od PiS? Nie pamiętacie już jak wyglądała kadencja naszego szoguna? Przebiegła w niemałym BULU i NADZIEJI, że w końcu się skończy...

Może tak dla zabawy raz przestańmy się kłócić i wywalmy PO razem z PiS poza margines i oddajmy władzę jakiejś nowej sile? Tak dla zabawy, tak żeby w końcu raz i na zawsze pozbyć się pociotków minionego komunistycznego systemu.
xyzq
Łał, że Ci się chciało to wszystko zebrać do kupy i całkiem trafnie posumować. LUBIĘ TO ;) Jest tylko jeden "malutki problemik". Wskaż tą "trzecią siłę"... Niech się ziści, abyśmy już - rytualnie - nie musieli wybierać jedynie "mniejszego zła" - każdy podług swoich przekonań. Odnoszę jednak wrażenie,Łał, że Ci się chciało to wszystko zebrać do kupy i całkiem trafnie posumować. LUBIĘ TO ;) Jest tylko jeden "malutki problemik". Wskaż tą "trzecią siłę"... Niech się ziści, abyśmy już - rytualnie - nie musieli wybierać jedynie "mniejszego zła" - każdy podług swoich przekonań. Odnoszę jednak wrażenie, że obie opcje tak skutecznie "zabetonowały" scenę polityczną, że każda "trzecia opcja" będzie miała bardzo pod górkę i będzie niszczona z obu stron. Duopol władzy nie lubi konkurencji... :)

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki