Nałożenie przez USA pod przywództwem Donalda Trumpa ceł wzajemnych na Wietnam według stawki 46 proc. jest katastrofą dla największych firm sportowych takich jak Nike. Kurs akcji branżowego giganta był wyceniany przed otwarciem czwartkowej sesji poniżej 60 dolarów. To tam zatrzymała się covidowa wyprzedaż z marca 2020 r.


Wietnam stał się w ostatnich latach dla amerykańskich firm odzieżowych alternatywą dla Chin wobec rosnących napięć handlowych Waszyngtonu z Pekinem. Coraz częstsze przenoszenie produkcji do Wietnamu przez takie firmy jak Nike sprawiło, że w ubiegłym roku nadwyżka handlowa tego państwa z USA przekroczyła 123 miliardy dolarów. Tylko dla Chiny i Meksyku ta statystyka wygląda lepiej, podał Bloomberg.
Wietnam dostaje bardzo mocny cios od Trumpa
Już 50 proc. obuwia i 28 proc. odzieży Nike produkowało w Wietnamie, wynika z ostatniego raportu rocznego spółki. Jak podał Reuters, na podstawie obliczeń prof. Sheng Lu z Uniwersytetu Delaware, średnia stawka celna USA na obuwie z Wietnamu wynosiła dotychczas 13,6 proc., a na odzież 18,8 proc. Według nowej polityki przedstawionej przez Donalda Trumpa w czasie tzw. Dnia Wyzwolenia, cło na towary importowane z Wietnamu ma wynosić 46 proc.
Obok Chin, gdzie do wcześniejszych 20 proc. dołożone kolejne 34 proc., afrykańskich Lesotho (50 proc.) i Madagaskaru (47 proc.), i innych południowoazjatyckich państw jak Kambodża (49 proc.) i Laos (48 proc.) to najwyższa stawka ceł wzajemnych ogłoszonych przez USA. To duży cios dla gospodarek tych krajów, a Wietnam zapowiedział już, że wyśle wicepremiera do Stanów z misją negocjacji wzajemnych stosunków handlowych.
Akcje Nike tańsze niż w covidowej wyprzedaży
„Nike będzie miało problem” – mówił jeszcze przed ogłoszeniem stawek celnych David Swartz, analityk Morningstar. Zresztą nie tylko, bo wiele popularnych w Stanach marek odzieży sportowej zależy od wietnamskiej produkcji. Nike z największych firm wyróżnia się jednak na ich tle. Dla porównania produkcja z Wietnamu Adidasa wyniosła 39 proc. w przypadku obuwia i 18 proc. w segmencie odzieży.

Akcje niemieckiej marki traciły w czwartek na giełdzie we Frankfurcie około 10 proc., przez co kurs był najniżej od grudnia 2024 r. Rynek kasowy w USA jeszcze nie ruszył, ale w transakcjach przedsesyjnych akcje Nike zniżkowały w granicach 11,7 proc. do okolic 57,4 dolarów, a to oznacza najniższy kurs od listopada 2017 r. i przebicie covidowego dołka z marca 2020 r., kiedy wyprzedaż zatrzymała się na poziomie 60 dolarów. Po starcie sesji w Nowym Jorku kurs Nike spadał o ok. 13 proc. i był notowanym poniżej 57 dol.
„Więcej taryf oznacza więcej niepokoju i niepewności dla amerykańskich firm i konsumentów” – powiedział w środę David French, wiceprezes wykonawczy ds. relacji rządowych w National Retail Federation, cytowany przez Bloomberga. „Taryfy to podatek płacony przez amerykańskiego importera, który zostanie przerzucony na końcowego konsumenta” – dodał.
Jak podaje Bloomberg, taryfy szczególnie mocną odbiją się na sprzedaży obuwia tych marek, która jest najbardziej uzależniona od fabryk w Wietnamie. Buty produkowane w tym kraju generowały ponad 20 mld dolarów łącznego rocznego przychodu.
Wzrost zależności od Wietnamu, choć początkowo okazał się korzystny z perspektywy obniżenia kosztów produkcji, w obliczu wojen może dla takich firm jak Nike, Adidas czy Puma odbić się czkawką. Zwłaszcza, że największe firmy i tak mają dość problemów z rosnącą konkurencją takich firm jak np. Hoka, postrzeganych jako bardziej innowacyjni i lepiej trafiający w gusta młodszych pokoleń.
Podczas konferencji prasowej poświęconej wynikom kwartalnym w zeszłym miesiącu dyrektor finansowy Matt Friend stwierdził, że przychody Nike prawdopodobnie będą nadal spadać w przyszłym kwartale, ale to było jeszcze zanim Trump wprowadził olbrzymie cła na jego głównych dostawców. Wydaje się, że to kolejny kluczowy moment w historii Nike, a te zawsze zwracają uwagę inwestorów.
Michał Kubicki


























































